Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
267 postów 9390 komentarzy

Janusz E. Kamiński

jazgdyni - Navigational Officer, Marine Engineer, Trained Lifeguard, Electrical Engineer, Radio Officer, Medical Advisor, Firefighter, A Lifesaver, A Leader..A MARINER. The Workplace rated among the Top 3 Most Hazardous Places to Work. No Fixed working hours, No Hol

Akcja - MIERZI MNIE "NICKOWANIE"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zakładanie masek i trzymanie ich na twarzy nigdy mnie nie bawiło. Może po prostu mam wybujałe ego?

 

 

 

 

 

 

Przedwczoraj wieczorem, podczas dyskusji u Night Rata, ktoś rzucił uwagę, – po co używać nicki? I zacząłem się zastanawiać – no, właściwie, po co?

To chyba i wyłącznie tylko taka siła rozpędu. Nie tak dawno zacząłem pisać na portalach społecznych. Tak właściwie pełną parą na Nowym Ekranie. Na początku była cała magia zakładania blogu – właśnie nick, awatar itd. Teraz natomiast wydaje mi się to dziecinadą. Zabawa w chowanego. Bedę anonimowy za maską pod nazwą „jazgdyni”. Już wybór tego nicka był dla mnie lekko żenujący. Dużo jest antycznych, greckich, czy rzymskich, najczęściej wyrażających marzenia o samym sobie. Z kolei takie, jak „seaman”, czy „seawolf” były już zajęte przez moich kolegów po fachu. Zresztą są dla mie troszeczkę za bardzo maczo.

 

Raz na towarzyskiej imprezie, gdzie było trochę blogerów, właśnie tak jak ja, społecznych, rozśmieszyła mnie dyskusja, gdy poważni ludzie zaczęli omawiać; - a Pusta Głowa powiedział..., Mina oceniła to..., Mam Baty od Taty...., Pudełko Kredek..., itd . Prawda, że śmieszne, jak stare byki rozmawjają o naprawdę poważnych sprawach takim językiem?

 

Myślę sobie, to żal po tych tragicznych czasach i tych bohaterach z lasów, z Powstania, po Ogniu, Ponurym, Rudym. Historia o nich pamięta. Więc może ktoś zapamięta Jazgdyni? Taka dziejowa rekompensata.

 

Nie, stwierdziłem, to niepoważnie. Urodziłem się, automatycznie otrzymałem nazwisko po rodzicach, następnie na chrzcie dano mi (bez mojego uczestnictwa w wyborze ;[ ) imię, a potem, podczas bieżmowania sam sobie drugie imię wybrałem. I tak oto ukształtowała się moja jaźń, lub jak kto woli moje ego. Potem jeszcze państwo dodało mi jeszcze jedno imię – PESEL, ale odnoszę się do niego z pogardą.

 

Długo jeszcze mógłbym dywagować o rozmyślaniach i powodach, ale summa sumarum, dzisiaj zdecydowanie postanowiłem – dość.

To jest mój ostatni tekst jako „jazgdyni”. Nie ma sensu tego ciągnąć. Przyjaciele i dobrzy znajomi i tak wiedzą, kto ja jestem. No i oczywiście nie mam się czego wstydzić. Jeżeli mnie namierza jakiś funkcjonariusz (prawdopodobniie tak, bo zapewne wszyscy tzw. opozycjoniści jesteśmy pod kontrolą), to dobrze wie, kim ja jestem i na jakim boku śpię.

Awatar zostaje bez zmian, bo jest uroczy, lecz następne moje teksty będą już podpisane Janusz E. Kamiński (E w środku to Edward, jeżeli to kogoś interesuje).

 

Ciekaw jestem, czy ktoś myśli podobnie, a może nawet też się zdecyduje rzucić maskę w kąt.

Może zaczeka z tym do końca karnawału?

 

______________________________________________

KOMENTARZE

  • @lju 07:04:04
    Toteż ja to daję każdemu pod rozwagę. Pewnie to też kwestia wieku. Głupio, jak np. 60-latek nazywa się "Nocnik".
  • @
    Pomyślcie Kochani jaki to byłby impakt w blogosferze, gdyby cały Nowy Ekran odrzucił niki i wszyscy się zdekonspirowali. Łał!
  • x
    Tzn wiesz..
    Nie moja rzecz czym sie ludzie pod koldra bawia. Dopuki to nie szkodlwie, to sprawa ich i ich lekarza od rozdwojen.
    Jesli chodzi o mnie nick to jest to kod wywolawczy, jak hilo, bravo, riper.
    I byl uzywany w eskadrach. Zazwyczaj jest to cos w stylu nazwisk ksiezy, albo jakis wzor, albo memento, albo wieczne przypomnienie.
    Nie dam sobie ksywki Malgosia, nie zaloze stringow na glowe i nie polece do Gali kreowac postac wyksztalconej w miescie. To tak nie dziala...

    Tak mowiles o tych antenatach, przeciez oni wlasnie chodzili pod nickami. Dopiero teraz w opracowaniach maja nazwiska..
  • @lju 07:09:47
    A ja się do pewnych aytorów przyzwyczajam.
    Ważne dla mnie jest KTO to napisał.
  • jawność pod rozwagę
    Panie blogerze, "nicki" przybierane są aby strzec się wariatów a nie aby być anonimowym względem policji i prawa. Dla policji jeżeli coś jest nie tak nie ma wielkiego utrudnienia aby anonimowego blogera przyskrzynić. Jednak gdy natrafi pan na zagorzałego przeciwnika pańskich teorii i okaże się jeszcze psychopatą wtedy może być pan w kłopocie. Aby pisać pod prawdziwym nazwiskiem trzeba rozważyć dużo za i przeciw i czy ryzyko
    panu się opłaca.
  • @Torin 07:16:34
    Toteż ja rzuciłem otwartą sprawę do przemyśleń. Każdy ma indywidualną motywację.

    Pozdrawiam
  • @Stara Baba 07:20:16
    Jest to jakiś argument.

    W Stanach Zjednoczonych bym się bał. Tu muszę dzieciom pokazać, że ojciec jest dzielny ;)
  • @jazgdyni 07:25:41
    Kto jeszcze oprócz blogerów używa nagminnie nicków, czy pseudonimów - agenci, pracownicy bezpieki i generałowie po Moskiewskich kursach.
    No i Doda oczywiście.
  • @jazgdyni 07:31:01
    gracze, inni uzytkownicy internetu. Blogerzy to tylko czesc, jesli przyjac wysokie kryteria, to blogerow jest margines wsrod uzytkownikow neta.
    a jesli uznac przezwiska za nicki to pol Polski..
  • @jazgdyni 07:31:01
    Witam w świecie normalnych.

    PS. Jawność jest bronią.
  • @jazgdyni 07:31:01
    wszystkie dzieci. przyklad kowalski - kowal, pietraszkiewicz - pietrucv, pietrek etc etc, mozna sobioe przypomniec niekoniecznie ze szkoly. a no i pisarze i innio artysci tez
  • @OZu
    ale chwilka... zamierzasz przemianowac sie tutaj i zabrac nam jazgdyni, nasze dobro wspolne, publiczne?? no nie... chwila, z tym publicznym przesadzilem moze, przepraszam :) em... o karmiacych piersiach było...? a w ogóle to co na to OZ???
  • @DelfInn 08:52:49
    No. Juz ten dylemat poruszylem w jednym miejscu..
  • Witam rodaka !!!
    Nazywam się Madej.
    Andrzej Madej.
    I jeździłem do cioci do Orłowa na wakacje :)
  • @Torin 09:00:45
    czy on ma swiadomoscd ze jak nie zabezpieczy jazgdyni to troll mu swisnie i po ptokach? bylo przy okazji akcji 'prof.' doswiadczenie.
  • @Torin 07:54:14
    Bo to taka amerykańska moda - John "Bull" Smith -> Bronisław "Bul" Komorowski.

    Najbardziej to dzieciaki się przezywają - aha.
  • @lju 07:54:58
    To nie jest dla tych co mnie czytają - to jest dla mnie, dla mojej godności.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:11:33
    Zgadzam się.

    Pozdrawiam
  • @DelfInn 08:15:12
    Jako, że artystą nie jestem, choć żona, raz z podziwem, raz z pogardą, mówi do mnie - ty artysto, to pseudonimu nie potrzebuję.
    Jam nie Doda czy Nergal, jeśli pozostać przy tej jednej parze.
  • @
    My name is Bond... James Bond
  • @Marek.Lipski 08:40:55
    Kodowanie jest techniczną metodą komunikacji: te flagi, semafor, czy sygnały dymne to komunikacja optyczna, Morse - to kod do pierwszych transmisji radiowych, NMEA - kod do morskich urządzeń w tym GPS, itd, itd.

    Nie widzę sensu, żeby ludzi kodować, choć zapewne wkrótce do tego dojdzie (implantowane czipy). A już sam się kodować nie będę.
  • brawo!
    może jeszcze dożyję (chociaż - po co?) czasów, kiedy nie tylko Pan, ale większość ludzi zauważy, że podstawą odwagi cywilnej jest działanie bez maski...
    ...w większości wypadków działam bez maski - TYM RAZEM pozostanę pod przykryciem, bo dopóki Bogdan Goczyński nie zostanie zdemaskowany (rozliczony) ze swoich australijskich wybryków, to nie odpuszczę... skandalem jest robić bohatera z socjopaty... ;)
  • @DelfInn 08:52:49
    Nie czuj się pokrzywdzony - daję wam większe dobro - Janusza E. Kamińskiego.
    Natomiast zwracać się do mnie nadal można:
    - jazgdyni
    - Ozu
    - agent 0:o
    - gutang
    - marchewka
  • @Andrzej Madej 09:03:55
    Znam Madejów z Orłowa - to rodzina?
  • @jazgdyni 09:21:40
    Moglby to byc ciekawy eksperyment, gdyby nick Ci nadawali inni, a nie samemu by sie wybieralo. Po megalomani od razu...

    Powiedzmy, ze ufam ze Ci - Janusz E. Kamiński, nie znaczy to, ze Zbigniew Ostrobramski bedzie nim faktycznie. To po prostu dwuczlonowy nick i pozostaje wiara naiwnym..
  • @jazgdyni 09:25:55
    nie o to chodzi. najwazniejsze bylo o tym, ze twoja ksywka to dobro wspolne. i teraz tak. jesli ja zmienisz na nazwisko *na tym samym koncie* wszystkie wppisy jazgdyni znikna. w ich miejsce pojawi sie twoje nazwisko. skutek w archiwach postow jest przewidywalny a katstroiczny... obyczajowo, imo. po drugi przyjdzie jakis laps zalozy konto jakies tam swoje i nicka obioerze 'jazgdyni'. efektem bedzie zamieszanie. jak chcesz pod nazwiskiem - zaloz nowe konto, a jazgdyniowe zostaw, no ale tu tez posladki bo... jako nowy user tracisz wszystkie jazgdyniowe notki - bo one sa na koncie jazgdyni. oczywiscie masz nadal wtedy dostep do konta jazgdyni, i do tego nowego, i tamto mozesz zawiesic a z tego pisac nowe, ale.... nie szkoda notek? circ wstukala nazwisko do opisu bloga - moze to jest rozwiazanie? btw, zmieniajac nicka, uwolnila 'circ', poki co nikt nie wpadl na pomysl takeoveru i ok. nick, tak jak i nazwisko podlega takim samym prawom... roznym tam wlasnosci, autorskim, ochrony itd - ale nie wiem czy w .pl
    aha, i nie to nie jest kwestia mody - nicki. moge ci dac linki, ale moge i nie dac - znasz mnie :)))
  • @Torin 09:36:12
    enter :)
  • @Janusz E. Kamiński 09:34:07
    O Madejach w Orłowie jeszcze nic nie wiem, mój tata Tadeusz rodem z krakowskiego.

    Natomiast w Orłowie mieszkał brat mojej mamy, śp. Józef Horodyski z rodziną. Podobnie jak cała rodzina mojej śp. mamy, rodem z Podola.
  • @Jazgdyni
    Na chwilę obecną każdy może sobie zmienić nick w panelu zarządzania blogiem (co wg mnie jest kompletnie bez sensu). Użytkownik bloga samodzielnie decyduje czy publikuje pod pseudonimem czy pod nazwiskiem i imieniem.
  • *****
    Uważam tak samo, jak autor tekstu pan Janusz Kamiński, anonimowość na portalach zajmujących się polityką jest iluzją. My jesteśmy tylko anonimowi dla zwykłych ludzi, ale zapewniam państwa, że każdy z nas zostawia po sobie ślady w blogosferze pisząc na nich nawet pod tzw. "anonimowymi" nickami i loginami. Natomiast dla ludzi z góry nie jesteśmy anonimowi, oni wiedzą o nas wszystko, gdy tylko tego chcą albo prawie wszystko, zwłaszcza wtedy, gdy pisząc o nich w swoich postach nastąpimy im na ich odciski. :))))))

    Zgadzam się z Krzysztofem Wojtasem, witamy w świecie normalnych ludzi, jawność w świecie polityki jest bronią i atutem zwykłych ludzi.

    Anonimowość jest dobra, gdy wykonuje się pod tą przykrywką jakieś swoje zadania, ale wszystko do czasu
  • @DelfInn 09:38:17
    To idzie rozwiazac prosto. Realnym polaczeniem z panem Januszem jest ten adres. Wystarczy, ze sobie w naglowku zmieni (patrze, ze wlasnie to zrobil) i po komplikacji. Wszysko zostalo jak bylo, tylko Jaz ma teraz na drugie Janusz i kazdy juz wie, ze Janusz, Januszem jest i mu konspira nie doskwiera..
    Ale patrze rowniez, ze zmienil kod wywolawczy. Wiec jednak bedzie tak jak mowisz!;p
    :)

    DelfInn 09.01.2013 09:39:22
    :)
  • Historie rodzinne
    Prokurator na stronie do zatrzymanego, lata 40-te

    Panowie, dlaczego nam tak ułatwiacie sprawy?

    A tu byś przystał na zachętę? To są ludzie piszący na nE.
    http://www.youtube.com/watch?v=X7B7LgMFNZU&feature=player_embedded
  • @Torin 09:36:12
    To się daje łatwo sprawdzić, choć Januszów K. jest mnóstwo, z Gdyni już mniej, a J.E.K. chyba tylko jeden w Gdyni.
  • @DelfInn 09:38:17
    Dopiero, jak dokonałem zmiany, załapałem o co chodzi. Miałem głupią ułudę, że archiwalia pozostaną bez zmian. Ale nie, wygląda, że od pierwszego wpisu wszystko się zmieniło na nową nazwę.

    Muszę coś wymyślić... Masz jakiś pomysł?

    Iza np. jest Iza, ale dalej ma swoje pełne nazwisko.
  • @Pluszak 09:54:52
    Nie, oczywiście, to wiadomo Pluszaku.

    Tu chodzi o sprawy wyłącznie osobistej etyki. Co mi wg. mojego wlasnego sumienia najbardziej leży - schować się pod nickiem, czy się przedstawić.
  • @Paweł Tonderski 09:56:04
    Nie da się skutecznie korzystać z cyberprzestrzeni operując nicami. Nie ma o co oprzeć systemu zaufania w interaktywnej komunikacji. Moim zdaniem to kompletna głupota i droga w poprzek dziejów.

    Cieszę się, że Pan Janusz zaprosił blogerów Nowego Ekranu do jawności.
  • @Janusz E. Kamiński 07:31:01
    Nie prawda. W realnym świecie są pseudonimy ( ksywy ) i jest ich sporo..
    W domach jest dokładnie to samo.. misie , pysie, słoneczka i inne..

    Ale sam zamysł..

    I tak wszystko musi zostać odkryte.. by pójść z prawdą dalej..
  • @Torin 09:57:14
    To podpowiedzcie, jak to zrobić, żeby stare pozostało jaz a dopiero od dzisiaj szło JEK.
    Oczywiście - bez zakładania nowego konta.
  • @tadman 10:08:49
    Człowieku, jaki to problem dla prokuratury albo dla służb, aby cię namierzyć, założyć ci podsłuch lub dowiedzieć się na Twój temat wszystkiego tego, co tylko o tobie chcą, a co Ty tak chcesz przed innymi ukryć?!


    Chcesz być anonimowy w sieci dla mnie?

    To sobie bądź, a i tak jakbym chciał to bym się dowiedział o Tobie tego, co tak przede mną ukrywasz, Twoje dane osobowe, ale musiałbym na to poświęcić trochę czasu. Myślisz, że nie zostawiasz po sobie śladu w internecie pisząc pod tym nickiem albo pod innym?

    I tutaj mam na myśli to, jakie nosisz imię i nazwisko, gdzie mieszkasz, czy masz żonę i czy masz dzieci. To naprawdę przy odrobinie wysiłku nie stanowi dla mnie, zwykłego człowieka żadnego problemu.

    A co z tymi, którzy w swoich rękach posiadają odpowiednie urządzenia do tego aby cię inwigilować i namierzać?!
  • @Janusz E. Kamiński 10:14:40
    no jak to czy mam pomysl? prtzeciez ci wszystko napisalem. teraz wroc do jazgdyni - zebyt nikt nie podweddzil, i sie zastanowimy spokojnie. aha, no oczywiscie teraz jest niebezpieczenstwo TO na J.E.K. moze napisz ze sobie te nazwy rezrwujesz - nila pociuecha ale moze jest nadzieja ze w przypadku krdziezy adm. bedzie miec podstawe do interwencji. ech.
  • @Andrzej Madej 10:19:07
    //= Nie da się skutecznie korzystać z cyberprzestrzeni operując nicami. Nie ma o co oprzeć systemu zaufania w interaktywnej komunikacji. Moim zdaniem to kompletna głupota i droga w poprzek dziejów. =//

    to jest chyba ten moment, w ktorym padaja pytani typu: co ty wlasciwie wiesz o necie?
  • @Janusz E. Kamiński, DelfInn
    Uspokojmy gre..
    Tak zebys sie w starszych palil na czerwono Jazgdyni, a w nowych na czerwono JEK na jednym koncie to sie nie da.

    Mozesz na czeronym Jazie w naglowku wpisac swoje dane.
    Mozesz na czerwonym JEK dac info w naglowku, ze Ci wczesniej OZ bylo..
    Zagniexdzic sie chyba tez nie da.
    Mozesz zalozyc nowego czerwonego JEKa i tam dac adres do czerwonego Jaza z info, ze tam znajduja sie twoje wczesniejsze notki opatrzone Jazgdyni.
    Delfin, jakie opcje jeszcze proponujesz?
  • @Janusz E. Kamiński 10:18:18
    Do pewnego czasu byłem większym anonimowym niż jestem obecnie (a raczej już nie jestem). Ale pseudo moje nadal funkcjonuje w sieci, i część ludzi mnie kojarzy właśnie z pseudonimu a nie imienia i nazwiska.

    Krakowskim targiem do imienia i nazwiska można sobie w nawiasie dodać pseudonim, i tak też zrobiłem w innych portalach społecznościowych.
  • @Andrzej Madej 10:19:07
    zreszta, moze wystarczy zauwazyć, ze podstawa zaufania jest *zawsze* wiarygodnosc. w sieci tez. i dlatego m.in. tak grozny jest trolling ( jego odpowiednikiem w rzeczywistosci pozasieciowej jest łobuzerka , bandytyzm, przestępczość) i inne oszustwa zw. z technologia. takze te, czynione pod nazwiskiem - prawdziwym i wlasnym lub skradzionym np. a, na marginesie - nie czynie roznicy m. nickiem a nazwiskiem w aspekcie identyfikacji osoby, to jak chce byc identyfikowana to jej wolny wybor. naprawde wolny.
  • @Janusz E. Kamiński 10:20:36
    Nie zrobisz, - albo stare, albo nowe, albo rozdzielisz blog na dwa (co jest bez sensu).
  • @Maciej Ka 10:19:54
    W realnym świecie używają ksywy ludzie działający w konspiracji, to było wtedy potrzebne albo przestępcy, inaczej w tym konkretnym przypadku patologia społeczna, stamtąd to się wywiodło. Masoneria też mają swoje ksywy, tak jak i zakonnicy.:)

    Ksywy są dobre dla małolatów bawiących się w punków, gitowców albo w hipisów albo dla tzw. "Oburzonych". :)))) Czy ci tzw. Oburzeni coś zmienili zlikwidowali system, nasz polski rząd upadł, przestała funkcjonować giełda na Wall Street, Fundusz Walutowy albo FED, odwrócili losy świata? Jednak my zwykli ludzie jawnością wychodzimy tak jakby na wirtualne ulice, tak jak manifestujący na ulicach polskich miast, którzy czyniąc tak nie zakładają na swoje głowy kominiarek.

    Ale tak postępuje się w poważnej polityce i w czasie ratowania Polski przed naszymi wrogami podczas trwania pokoju. Dotyczy to zwłaszcza tych ludzi, którzy pretendują do roli tego, aby w przyszłości stać się polską elitą polityczną, tak aby takim jawnym działaniem chociażby mieć możliwość wpływać na naszych polskich polityków albo nawet dzięki temu nimi w przyszłości samym zostać. Tak aby swoim postępowanie zmieniać tym naszą polską rzeczywistość, między innymi republikę okrągłostołową, inaczej obecną mafię polityczną.

    Jeżeli czynimy to nie po to wszystko, o czym napisałem powyżej, to po co w ogóle tracimy na to swój czas?
  • @Torin 10:33:13
    chyba napisales na pewno przystepnie wszystkie co sie daja. od OZa zalezy na czym mu zalezy. mam tylko nadziej ze po ew. masowym entuzjastycznym przejsciu na nazwiska, nicki nie beda tutaj tepione lub jakos deprecjonowane.
  • @Maciej Ka 10:19:54
    To prawda, pełno jest tego. Służą różnym celom. Wyrażają głównie emocje - miłość, zażyłość, nienawiść. To normalne.
    Mi chodzi raczej o taką postawę - ja sobie przyjmuję pseudonim Rącza Łania.
    Kapujesz? To takie psychologiczne przeniesienie.
    Po co mi to, jak jestem zadowolony z tego kim jestem.
  • @Paweł Tonderski 10:20:47
    Zalozmy, ze jestem ciemnym typem z WSI czy ABW, ktory chce zrobic szol i jak sie nawinie okazja, wkrecic sie to towarzycho burczace po katach. Z opcja na kariere.
    Co tam! Zalozmy nawet, ze sam na to padlem, tylko rozkaz dostalem..
    No to sobie tworze postac, nie. Z nickiem i tak daleko nie zajade. Musze sobie strzelic jakies fajowe nazwisko. Hmm..
    Krzysztof Sapiecha bedzie niezle. Przydalby sie herb..poxniej.
    Ide wtracac trzy grosze. Dobrze by bylo krakac glosniej od nich, to sie utrwali, ze ja taki radykalny i energiczny jestem. Przydaloby sie tez czasem cos madrego napisac..ale nie za bardzo, bo sie rypnie, ze to nie ja pisalem...

    Dla wscipskich trzeba troche okruszkow rozsypac, niech gonia wlasny ogon, jakies IP sprawdzaja, Sapiehow dzwonia... Jak z tego cos wiecej wypracujemy, to sie o konkretnej legendzie pomysli..
    Nigdy nie wiadomo kiedy kariera stanie otworem..

    Wolanie o jawnosc w internecie i ze nie mam nic do ukrycia, jak inni porzadni ludzie i prawdziwi patrioci doda mi wiarygodnosci..

    No i jak? Moze byc?
  • @
    Dziwi mnie jak dorosli ludzie traca poczucie realiow i zaczyna im sie wydawac ze zyja w uczciwym. wolnym, demokratycznym kraju w ktorym wszelkie poglady, rowniez te krytyczne dzialajacemu systemowi sa dozwolone.
    Namawianie ludzi (szczegolnie tych piszacych na niewygodne tematy) aby sie odslonili i pozbyli nikow, wyglada na prowokacje badz na miejmy nadzieje tymczasowe zawirowanie psychiczne wynikle z samouwielbienia i zludnego poczucia wlasnej wielkosci, no chyba ze osoba wysuwajaca te propozcyje ma wlasna prywatna armie chcaca oddac zycie w jego obronie.
    Niemniej jest to zachowanie podobne do ataku szabelka na czolgi.

    Dopoki piszacy nie zostal zdekonspirowany poprzez jakies sadowe procesy wytoczone przez aparat opresji dopoty kazde utrudnienie w zidentyfikowaniu osoby jest zasadne.
  • @lju 10:46:07
    Rozumiem Twoje stanowisko, ale Ty działasz politycznie w realnym świecie, a inni?

    Uważam, że część ludzi powinna wyjść spod tej przykrywki tzw. internetowej anonimowości, tak aby nasz głos nabrał barwy i realności, tak aby nie kojarzono nas z zabawę w podchody tylko z realną siłą polityczną, z którą rządzący Polską muszą zacząć się liczyć. :)

    CWP!
  • @Torin 09:57:14
    Chyba już rozwiązałem :]]]]
  • @Torin 10:51:21
    Ten ciemny tym robił, by to pod swoim prawdziwymi imieniem i nazwiskiem? Chyba raczej nie, bo w takiej sytuacji od razu byłby spalony. :))))))))
  • @DelfInn 10:24:20
    Już jest okitoki
  • @Torin 10:33:13
    Pojąłem i chyba rozwiązałem problem.
  • @Pluszak 10:34:17
    Masz rację - Pluszak to wartość sama w sobie
  • @Paweł Tonderski 10:53:23
    "tak aby nasz głos nabrał barwy i realności, tak aby nie kojarzono nas z zabawę w podchody tylko z realną siłą polityczną, z którą rządzący Polską muszą zacząć się liczyć. :)"

    Nie sadze aby rzadzacy mieli powody wystraszyc sie nazwisk badz chociaz powaznie zaczeli traktowac slowo przez nie wypowiadane.

    Przypominam ze protest w obronie TV Trwam podpisalo blisko 3 mln Polakow a dla rzadzacych jakby nic sie nie wydarzylo.
  • ochrona nicka
    o, jednak jest chronioony - prosze http://prawo.vagla.pl/node/8068
  • @DelfInn 10:34:37
    Rewolucja komunikacyjna obniżając (nieomal) do zera koszt przesyłania i przechowywania informacji, doprowadziła do centralizacji zarządzania między innymi na rynku pośredników medialnych. Ubocznym skutkiem tej centralizacji, jest wyparowanie wolności i prawdy, jest wyparowanie dziennikarstwa ze zbioru zawodów zaufania publicznego. Gorzej, że przy okazji politycznymi atrapami stały się instytucje przedstawicielskie.

    Nowy ład w komunikacji właśnie się rodzi. I oczywiście, szansą na polski głos w tej światowej debacie, nie jest minister Michał Boni, tylko my.

    A my nie wyjdziemy z piaskownicy, bez jawności.
  • @lju 10:46:07
    Jeszcze jedna uwaga, piszemy tutaj, pochodzimy z różnych stron Polski i świata, pisząc pod anonimowym nickiem często nie znamy się osobiście. Skąd będziemy wiedzieli, jak się zacznie naprawdę coś dziać, że ja to ja, a ty to naprawdę Ty?! Działanie w jawności może nam kiedyś uratować żucie, ale ma i złe strony, ponieważ możemy dzięki temu kiedyś odpowiedzieć przed naszymi wrogami, ponieważ będą mieli nas podanych na tacy, ale w tym przypadku trzeba wybrać albo rybki albo akwarium. :)))


    Co rozbija Polskę i przede wszystkim Polaków? Coraz większa anonimowość ludzi, ludzie żyjąc całe życie na ulicy, na jednym kwartale nie znają swoich sąsiadów. Kiedyś to było niedopuszczalne, dlatego tak trudno zjednoczyć nasz NARÓD, ponieważ my się nie znamy osobiście, nie ma pomiędzy nami takich relacji, które nas by zjednoczyły. Do tego między innymi są potrzebne "nasze" marsze. :))))))

    Pozdrawiam.
  • Autor
    Gratulacje za odage! Poniewaz jest pan cennym blogerem,co doceniam,prosze poprawic jeszcze slowo na "bieRZmowanie".
    Pzdr.
  • @Michaello 10:52:01
    Źle interpretujesz.
    Wielu tu takich, wśród blogerów, nie tłustych bąków, którzy są pod własnym nazwiskiem. Wiem na pewno, że pod własnym. Im konspira nie leży. Ja się też czuję nieswojo. Chcę być jawny. Jak ten pedał co się ostatnio przyznał. Nie masz takiej potrzeby? Twoja sprawa. Jednakże, uwierz, w pewnym wieku to doskwiera. Konkretnie, naciska na godność i dumę.
    A między samouwielbieniem a wstrętem do siebie jest jeszcze spora przestrzeń.
    OK?
  • @jazgdyni 10:55:22
    a, widzę! no teraz jest klasa! OZU łekam bek! :-)))
  • @Paweł Tonderski 10:54:40
    Jak pod swoim? Przeciez napisalem Ksawery Polomski!;p
  • @Michaello 10:57:50
    To po co to robimy? tak aby się uzewnętrznić i wypluć swoje umysły i trzewia, tak aby się takim zachowaniem odstresować? To znaczy, że my nie wiemy czego chcemy. Co chcemy zmienić?

    Marsz w obronie Radia Maryja, zamienić się w wiec polityczny PiS-u i Ziobrystów, to nie chodzi drogi panie o to. Tak nie zjednoczy się polski naród, a tylko w tym jest szansa na ratunek Polski. :))))


    Trzeba ruszyć tych, którzy już w nic nie wierzą i są na wszystko obojętni, tych którzy od lat nie chodzą na głosowania, te 50% polskiego społeczeństwa, które ma wszystko gdzieś.

    Dlatego niektórzy tutaj piszą na czterech loginach, dlatego niektórzy czynią sztuczny tłok, dlatego niektórzy trollują. Ale tak jest na wielu znanych i szanowanych portalach, prowokatorzy płatni trolle, służby, ponieważ większość z nas pisze anonimowo i dlatego, bo się nie znamy osobiście. :)))))

    Wtedy nie byłoby ciągłych zarzutów o agenturalność, o bycie dawnym ubekiem i funkcjonariuszem ABW czy WSI. :)))
  • @jazgdyni 10:56:01
    Ciesze sie:))
  • @Paweł Tonderski 11:02:36
    Cyberpolis, Drogi Panie.
    Nic tylko sieć Cyberpolis w naszej Ojczyźnie ...
  • @Jazgdyni
    A ja bardzo polubiłem Twojego nicka.
    Uważam to za formę zabawy. Jak w dzieciństwie - imiona indiańskie.
    W harcerstwie było - Powolna Sowa. Jestem średnio z tego dumny, bo glosa była taka: "Mądry jak sowa, a powolny - jak on sam" :-)

    Pozdrawiam,

    Marek A. Sas-Kulczycki

    P.S. Kiedy zakładałem konto na S24, przyjaźniłem się w pracy z Asadem (Jordańczykiem). Rusko brzmiąca końcówka - to na cześć babci Ziny (z domu Gorizdro) - rosjanki z Petersburga.
  • @Torin 11:09:25
    To można sprawdzić, jest jakiś Ksawery Połomski?!
  • @Jazgdyni & @All
    Dane personalne to jedno, można sobie w opisie bloga napisać ksywkę czy dane personalne, ale i tak jeszcze pozostanie do rozwiązania kwestia avatara - czy ktoś ukryje się "pod jakimś avatarem", czy w profilu zamieści foto (i czy to będzie foto autora bloga, a nie foto z internetu jakieś przypadkowej osoby).
  • @Paweł Tonderski 11:11:33
    Sie go zrobi. Chyba tego wlasnie nie chcesz zaakceptowac..
  • @Andrzej Madej 11:01:55
    moze poczytaj cos o rfc, netykiecie, historii sieci etc, bo jak slysze ze *rodzi sie **wlasnie** * nowy lad komunikacyjny, to nie bardzoi wiem co masz na mysli. a z bonim - racja, tylko trzeba miec na uwadze ze kable leza w panstwie, a panstwem rzadzi rzad. jesli ty chcesz rzadzic kablami - zostan rzadem, jasne, proste, oczywiste. dodam, ze od '89 r. nikomu nie udalo sie uczynic chocby strzepka przerwy w czerwonych petlach wzajemnych korzysci zaciskajacych sie na naszych, szarych userow, placacych, szyjach i kieszeniach.
  • @DelfInn 11:05:42
    Wilkommen zurick !
  • @Paweł Tonderski 11:09:46
    Mam wrazenie ze kolega nie rozumie na czym polega demokracja.
    Jesli ktos jest na tyle wypranym czlowiekiem bez honoru i godnosci to zalozy nawet 15 nickow do swoich zabaw i raczej ma do tego prawo.
    To w interesie portalu powinno lezec, aby przypisac np. nick do danej lokalizacji, badz wprowadzenie innych srodkow utrudniajacych te zabawy. Oczywiscie jesli portal chce u sibie rzeczowych dyskusji a nie gadania dla gadania.
  • @Asadow 11:11:10
    Już t o rozwiązałem - jest i nick i nazwisko.
    Czyli i wilk syty i owca cała ;]

    I TAK CZUJĘ SIĘ NAJLEPIEJ PANIE mARKU.
  • @jazgdyni 10:48:37
    Dla mnie to zrozumiałe. Ja tylko obciąłem swoje nazwisko ale w publikacjach pojawia się pełne spektrum moich danych osobowych.
    Nie mam zamiaru się kryć.

    Osobiście uważam, że jedyną formą obrony przed systemem jest jawność. Jeśli ludzie wiedzą kto jest kim, mogą cokolwiek zdziałać. Jeśli nie wiedzą, to nawet nie są w stanie pomóc.
  • @Reign 77 11:14:14
    bardzo wazny argfument - kwestia bezpieczenstwa srodowiskowego. podobnie rzecz ma sie np. z praca - za blogowanie calkiem prywatne, z domu nie z roboty, durny pracodawca jest w stanie szykanowac i/lub pozbawic pracy.
  • @Paweł Tonderski 10:20:47
    A wiesz dlaczego prokurator tak powiedział?
    On szanował swoją robotę i chciał za nią brać godziwie zapracowaną forsę, a nie otrzymywać prezenty. :)

    Lepszy jest FB, a samo google też nie lepsze. Zdziwią się dzisiejsze młodzieniaszki jak im za lat 20 wyciągną kompromitujące zdjęcie z FB, które dzisiaj dla jaj wędruje na ścianę. A wtedy premierowanie pójdzie w krzaki.
  • @Michaello 11:15:52
    Osoby które będą zakładały po kilka czy kilkanaście kont wykorzystywanych do różnych celów muszą się liczyć z tym że takowe konta będą blokowane bez ostrzeżenia. Rekordziści pozakładali po kilkanaście kont - wszystkie wyleciały z hukiem.
  • @jazgdyni 11:03:32
    Jesli komus doskwiera to niech pisze pod nazwiskiem, jego sprawa, lecz nawolywanie do ujawnienia wszystkich, tylko dlatego ze jemu doskwiera uwazam za pewien przejaw egozimu.
    Uwazam iz pisze sie dla podtrzymania idei, otworzenie oczu tym ociemnialym, zebrania wspolnych spostrzezen, no chyba ze komus zalezy wylacznie na wlasnej promocji, to juz inna sprawa.
    To tak jak w biblii jest napisane, dajac jalmuzne nie glos na okolo wszem i wobec ze ja dajesz.
  • Po co zmieniać coś, co się sprawdziło w Necie?
    Jeśli ktoś chce, to zawsze może pisać pod własnym nazwiskiem. Nick ma to do siebie, że jest krótki i łatwo zapamiętywalny. A nazwiska i imiona też się powtarzają, szczególnie przy tych popularnych i to się myli. Pisanie pod własnym imieniem i nazwiskiem nie broni przed podszywaniem się pod nie innych osób. Znam taką historię, przed paroma laty, kiedy pod imieniem i nazwiskiem pisała zupełnie inna osoba, ktora chciała daną osobę ośmieszyć. Zainteresowany dowiedział się o tym przypadkiem. Szef forum skasował wpisy na prośbę zainteresowanego. Nie ma złotego środka. Osobiście przyzwyczaiłam się już do blogera "jazgdyni" i teraz muszę się odzwyczaić :((( Osobiście wolałabym, aby "jazgdyni" pozostał i jak chce miałby swoje imiona i nazwiska. Tak robią tutaj niektórzy blogerzy. pzdr
  • @jazgdyni 11:18:43
    Panie Januszu,
    No i patrz Pan, coś Pan narobił. Jako nicki byliśmy na Ty, a teraz musimy sobie panować. ;-)

    oczywiście żartuję


    Pozdrawiam serdecznie,
  • @Torin 11:13:24
    Będą kreować nowego człowieka, w gronie ludzi, którzy w większości przypadków znają się osobiście? :))))))

    Obiecuję panu, że mnie do niczego agenci ABW-u albo byłej WSI nie namówią, i że nie chcę wysadzić w powietrze czterema tonami materiałów wybuchowych polskiego parlamentu. :)))))))
  • @jazgdyni 07:09:32
    Podobna dyskusja odbyła się swego czasu na Salonie 24. Nie ma przymusu występowania pod nickiem lub nazwiskiem , jest to kwestia wyboru. Dla osoby podejrzliwej jeżeli ktoś się podpisze Nowak czy Kowalski , to nazwisko może być niewiarygodne. A służby i tak wiedza kto pisze czy się podpisze Kowalski czy nickiem jakiś tam. Ja wybrałem nick, z imienia i nazwiska występuję na fejsie.
  • @Michaello 11:15:52
    Demokracja? Ja mam gdzieś demokrację. :)))) Polska Szlachta nigdy nie była demokratyczna, a przede wszystkim gdy zwoływano sejmik wszyscy na tym sejmiku się znali, i wiedzieli kim byli lub są ich przodkowie. :))))
  • @DelfInn 11:19:41
    Aspekt srodowiskowy w obecnym czasie jest szczegolnie wazny, gdyz majac poglady prawicowe jestes faszyszta, bandyta czy nie wiadomo kim.
    A moze byc ze i jakiemus Cybie szczegolnie nie bedzie sie podobalo to co piszesz.
  • @DelfInn 11:14:09
    Pisząc o nowym rodzącym się ładzie komunikacyjnym, odnoszę to do pracy swojej i swoich znajomych między innymi ze stowarzyszenia konkursu Pro Publico Bono.

    Rozmawiamy o nowym ładzie komunikacyjnym nie tylko w wymiarze abstraktów, pojęć, wartości ale praktycznej użyteczności dla ładu w przestrzeniach przestrzennych (fizycznych). Stąd idea Cyberpolis, jako bytu ustrojowego o wymiarze mniej - więcej, naszego powiatu.

    http://si.nowyekran.pl/post/56301,znaki-nowych-czasow
  • @Pluszak 11:21:27
    Czyli prawidlowo, wiec zasadniczo w przyblizeniu jeden nick = jedna osoba.
  • edzio
    Janek jestem..
  • @Michaello 11:29:30
    Ale kogo to obchodzi, co na mój temat pomyślą inni, tym bardziej gdy zajmujemy się takimi poważnymi sprawami, jak polityka i sprawy Polski?
  • @Paweł Tonderski 11:28:02
    Dopoki ustroj w ktorym zyjemy bedzie nazywany chocby dla zartu demokracja, dopoty jej reguly beda obowiazywac.
    To czego my chcemy jak narazie nie ma wiekszego znaczenia.
    Z racji iz nie lubie gier i podchodow a wole honor i zasady dla mnie ten ustroj jest tez nie do konca na reke a przynajmniej w takim wydaniu jak obecnie.
  • @Andrzej Madej 11:29:59
    no praktyczny lad to mamy teraz - pan mowi ja czytam i odwrotnie. nawet jak jest rozbieznosc zdan, a nie jest lamana netykieta - jest lad. ale, ok - czuje sie odeslany do lektury. dzieki!
  • Januszek
    No mnie to ruszyło,.
    Frontem do klienta.
  • @Paweł Tonderski 11:36:15
    Dla wiekszosci, jak widac sprawa Polski i jej dobro nie jest czyms oczywistym, mozna by powiedziec iz jest nawet czyms uwierajacym.
    I nie jest tutaj waznym czy sa to zdrajcy czy ludzie oglupieni.
  • @jazgdyni 07:07:49
    Ponieważ komentarz mój byłby tu za długi umieścułem go w blogu pt.
    DZIEL I RZĄDŹ - tak oceniam NICKI ! Mowa…a internet … służy władzy - Januszowi E. Kamińskiemu - drhumor
    Pozdrawiam Wszysttkich!
  • @Paweł Tonderski 11:26:32
    Ejze? Ulepia Ci czlowieczka internetowego! Jak go sprawdzisz? A jak sprawa zajdzie tak daleko, ze bedzie mozna nim cos ugrac na serio, to wystawia papiery na blache i rodowod jeszcze z pierwszego styropianu i zdjecia beda, ze kolo Walentynowicz lezal. Niezaprzeczy..

    Kto sie zna osobiscie?? Sapieche z Lublina znasz osobiscie? A Andiego51, a Torina? Moze chociaz LL znasz zanim zaczal blogowac na S jeszcze? He?
    Daj se pozur..:)
  • @ all
    Mam autentyczną przyjemność współpracować z Europejczykiem (nie podaję kraju specjalnie) mieszkającym w bogatej Azji - hakerem, mistrzem szarej strefy internetu.
    Udowodnił mi, że łamie wszystkie blokady i solidne firewalle. Więc mu wierzę.
    Wprowadzał mnie w nieznane mi dotąd obszary, jak TORy i Oniony ( http://en.wikipedia.org/wiki/Tor_%28anonymity_network%29 ). Nie miałem o tym bladego pojęcia, że istnieje potężny świat w internecie ludzi naprawdę anonimowych.

    Podałem mu teoretyczne zadanie - chcę być kompletnie anonimowy - od gniazdka w moim laptopie aż do samego Nowego Ekranu. Wierzcie mi, nie jest to takie proste.
    Bowiem, gdy fachura ze służb lub z Ciemnej strony ma tylko podejrzenie, że jazgdyni to może być Janusz E. Kamiński, to podjedzie pod chatę i albo przez wi-fi albo przez kabel, wepnie się na moją linię i klops, robi ze mną co chce.

    Więc tak, dla pełnej anonimowości:
    - kupuję nowego laptopa
    - zmuszam podstępem właściciela pobliskiej kawiarenki internetowej od udostępnienia mi jednego z kompów, jako serwera proxy,
    - na pendrajwa zgrywam sobie gdzieś z internetu tora portable,
    - poprzez to nowe łącze (znaczy się mój laptop - kawiarnia) i z pendrajwem w moim laptopie wchodzę poprzez tor do NE i zakładam kompletnie nowe konto.
    - Tera zawsze w komunikacji z NE używam nowego laptopa z pendrajwem. Po co? Na laptopie nie zostaje najmniejszy ślad połaczenia.

    NE widzi jako moje IP ostatnią bramkę, przez którą wyłażę z szarej sieci tora do internetu dla grzecznych dzieci.
    W 99,8% jestem nie do znalezienia i do złamania kodu po drodze.

    Francuzi twierdzą, że złamali cebulę wykorzystując statystykę.

    Na przykład, gdybym to rzeczywiście zrobił, jak napisałem i dał sobie nick np. Stulejka, to dobry analityk już po tygodniu by doszedł, że ten Stulejka wielce przypomina gostka, który dotychxzas pisał jako =jazgdyni=

    Wniosek - zejść kompletnie do podziemia, z wielkim wysiłkiem, można, lecz trzeba utworzyć kompletnie nową osobowość o odmiennych zwyczajach i języku.
  • @DelfInn 11:37:47
    Miłej lektury :)

    Wiele musimy jeszcze odkryć dla skutecznego korzystania z cyfrowych bibliotek pamięci. To wymaga nowych instytucji życia publicznego, nowej organizacji administracji państwa. Nowych politycznych instytucji przedstawicielskich.

    Na moje oko nowe się właśnie rodzi. W bólach, bo stare nie śpi, szkodzi ...
  • @jazgdyni 07:09:32
    pisanie sobie a muzom notek pod nickiem nie jest niczym złym; natomiast jeśli chce się cokolwiek zdziałać w realu trzeba wystepować pod imieniem i nazwiskiem (chyba że chodzi o konspirę:))))) - nikt nie potraktuje poważnie kogoś, kto przedstawia się jako Prezydent RzBiK czy inny carcajou unikajac jak ognia upublicznienia swego nazwiska. oczywiscie to jego prawo - ale skutki są jakie sa
  • @jazgdyni 11:45:36
    Jedno ale... a po co taka zabawa w zachowanie anonimowości? :)
  • @jazgdyni 11:45:36
    Zeby ten fachura mogl skojarzyc jazgdyni z Januszem E Kaminskim moze wylacznie poprzez takie tematy jak dzisiejsze, badz jesli np. NE dal by twoj numer ip.
    Aby polaczyc sie przez wifi musialby zlamac twoje haslo dostepu co zapewne jest mozliwym ale przy dobrym hasle nie jest latwym.
    Aby polaczyc sie przez kabel musialby znac twoje ip oraz twoj komputer musialby byc wylaczony w danej chwil, wtedy moglby podszywac sie pod ciebie.
    Dla pelni animowosci.
    Wystarczy zmienic karte sieciowa badz jej adres MAC w komputerze.
    Do kawiarenki isc nie musisz gdyz na internecie jest pelno proxy (chocby anonimox dla firefoxa)
    Tor jest ok ale wszystko wolno chodzi.
  • @unifoto 11:50:36
    Cos mi dzwoni, ze dane Carcaja sa dostepne bez wysilku. Prezia sobie strzelil z okazji prezydentury, a Carcajou to jego wywolawczy z S24 jeszcze...
    Ale to najlepiej niech sie sam zainteresowany wypowie.
    Nie wiem czy na ost spotkaniu rady z preziem nie bylem jedynym, ktory zostal przy nicku..
    Szczegolnie jeden czlonek cisnie w kierunku, zeby sie wyzywac i dawac w zeby po nazwisku;p
    (Zart, nie bylo wyzywania. Wszystko przed nami:D)
  • @jazgdyni
    Powołałeś się na „Mina oceniła to..”, co wywołało u mnie zabawne wspomnienie.
    Nie zapomnę, jak niemal nie zareagowałam na „Inamina”, kiedy usłyszałam wołanie na schodach w moim kierunku, żebym się zatrzymała jeszcze na słowo.
    Zdałam sobie sprawę z tego, że jeśli od początku piszę pod Nickiem, to ‘w realu’ lepiej zapamiętany będzie mój Nick, niż późniejsze przedstawienie się z imienia i nazwiska.
    :-)
  • @InaMina 12:09:03
    Właśnie, życie jest za krótkie na nicki.
  • @Michaello 11:59:58
    O wiele jednak prostszym dla fachury byloby zapewne "namowienie ciebie do instalacji backodora u siebie", wysylajac jakis plik zainfekowany, badz poprzez inne metody.
    Gdy twoj antywirus nie wykryje go z racji jakosci, braku aktualnych definicji badz wogole braku antywirusa, ma on dostep do calego dysku na twoim komputerze,wpisywanych lznakow za pomocy klawiatury, czesto kamery oraz wiele innych administracyjnych funkcji.
  • @InaMina 12:09:03
    Można się nabawić jakiegoś rozdwojenia jaźni czy schizofrenii
  • @lju 07:04:04
    Jakiej konspiracji? Przed kim?

    Czy ustalenie adresu IP to problem? Żaden...
    A jak masz numer IP, to masz wszystko. *
    Kiedy z netu korzystasz, na jakiego strony wchodzisz, pełne dane osobowe (dostawca internetu ma obowiązek podać, komu umożliwia dostęp).

    Konspiracja to była w czasie okupacji, jak nie było telefonów komórkowych:) Wtedy faktycznie - pseudonim to był pseudonim.
    Również i dziś mogłoby to funkcjonować, ale... tylko w realu, nie po zalogowaniu do swojego konta ;)

    * mówię o służbach
  • @Jan Kieliszek 12:21:20
    Nie diabolizowałabym tak problemu;-)
  • @Jan Kieliszek 12:21:20
    Bardzo miło się przedstawić.

    Na tę okazję hiciorki z muzycznej chmurki:

    1
    http://soundcloud.com/thelittleidiot/natural-blues-lulu-rouge-vs-stella-polaris-remix
    2
    http://soundcloud.com/discotexas/rebeka-stars-original-mix
    3
    http://soundcloud.com/turborecordings/01-no-money-blues-feat-extra
    4
    http://soundcloud.com/lindseyloveslindsey/gigamesh-dont-stop
    5
    http://soundcloud.com/amtrac/milwaukee-alone-amtrac-remix
  • @InaMina 12:29:34
    Nic nie ściemniam, po prostu mi się Akwedukt przypomniał.
  • @lju 07:04:04
    zgadzam się z Tobą
  • @Jan Kieliszek 12:34:05
    Nie zrozumiałam związku...
  • @Torin 12:04:45
    Jemu chodzi o to czy nie mam w nazwisku "baum" lub na imię nie mam przypadkiem (po dziadku) Iwan. Jak sam dobrze wiesz mam arcypolskie nazwisko, imię natomiast faktycznie coś tam ze wschodem (tym nie biblijnym) pewnie i ma wspólnego :))))

    Niektórzy mnie już rozszyfrowali - sięgam po pierwsze z brzega:

    Prosze sie zapoznac z linkiem.
    http://PLK.nowyekran.pl/post/12223,iii-rp-matrix
    Moim zdaniem ten caracajou to etatowy pracownik wiadomo kogo.

    Prosze zwrocic uwage ze oni monitoruja bloggerow na wszystkich portalach, jak wyraznie wynika z jego wypowiedzi.

    Moim zdaniem LL tez dla nich pracoje i pracowal od poczatku.

    http://niepoprawni.pl/blog/2518/klamstwo-zalozycielskie-czyli-zaparowany-ekran


    Opara i jego pieski jak Carcaju, Pinski,Lazarz itd. z Nowego to
    wilk na kacapy, 2 stycznia, 2013 - 01:16

    agentura WSIokowo POSBecka o zydokomuszych korzeniach majaca za zadanie destrukcje i manipulacje opinia publiczna,zagaospodarowanie energi patryjotyczno obywatelskiej i jej zniszczenie, a takze zbieranie danych o opozycji.

    http://niepoprawni.pl/blog/3095/uwazam-rze-wiekszego-gwna-nie-widziano
  • @InaMina 12:46:13
    @InaMina 12:09:03
    Właśnie, życie jest za krótkie na nicki.
  • @ATMAN 12:28:18
    Poza komórkami są jeszcze karty płatnicze, - doskonały sposób na monitoring gdzie i kto bywa, - niektóre sieci w zamian za zakupy w określonych marketach przysyłają kupony rabatowe, akurat trafiające w nasze potrzeby (wcześniej skutecznie monitorowane). Standardowe pytanie "czy ma pan/pani naszą kartę klienta"?
  • @Jan Kieliszek 12:48:33
    No tak, ...
  • Nick
    Niby tak autorze, a niby nie.Żołnierze AK całe życie i nawet na grobach wypisują swoje pseudonimy czyli obecne nicki i przyznam się, że jakoś niekompletnie (mało rzetelnie) wygląda dla mnie grób kiedy spadkobiercy zapomnieli pseudonimu i piszą na nim tylko żołnierz AK. Nazwiska wymyślił dopiero XVI wiek zawsze były (nicki).
  • A odnośnie anonimowości to powiem tak:
    Znam przypadki, gdy pisanie pod własnym imieniem i nazwiskiem źle się kończyło dla piszącego (wywalenie z pracy). Nie mówię, że to akurat mój przypadek. Mówię, że nie ma sensu prywatnie czy publicznie ujawniać zbyt wiele jeśli nie ma ku temu przesłanek. Kto ma wiedzieć ten wie.

    Problem pojawia się wtedy, gdy osoba postronna uważa, że zachodzą takie przesłanki, a osoba pragnąca zachować anonimowość tak nie uważa (ale to ona ma rację, ponieważ ona najlepiej zna uwarunkowania, w których żyje). I tak: nigdy nie były publikowane zdjęcia osób z LS, które wyraźnie zaznaczyły, że sobie tego nie życzą.
  • @DelfInn 08:52:49
    Zgadzam się z tobą w 100%.
  • @Pluszak 12:50:46
    Zgadza się. To kolejny sposób inwigilacji (komórki, karty płatnicze, internet, monitoring na drogach).

    Ekstremalnym przykładem "wykorzystania" telefonu - w tym przypadku satelitarnego - jest likwidacja generała Dudajewa.
    Poszedł sobie porozmawiać spokojnie, bez świadków w góry, w ustronne miejsce...

    Dlatego dobrym sposobem na zachowanie pewnej anonimowości jest pozostawianie telefonu w domu (nie zawsze jest potrzebny).
    Osobiście nie lubię też kart płatniczych (raz jeden bank zaczął liczyć mi te same transakcje podwójnie - minęło trochę czasu i mam uraz - wolę gotówkę).
    Ciekawym rozwiązaniem i dość zabawnym ;) jest pożyczenie swojej karty bankomatowej.
    Ponieważ, jak wspomniałem preferuję gotówkę - by "wyrobić" niezbędny limit użytkowania karty - użyczam ją memu bratu.
    Jako kierowca jeździ po Polsce i czasem jej używa w moim imieniu.
    Czyż nie jest zabawne, że leżysz sobie spokojnie w łóżku o 4.00 rano, a jednocześnie tankujesz samochód na stacji gdzieś koło Katowic, na ten przykład?;))
  • Maski.
    Problem jest chyba jednak głębszy.
    Czasami odnoszę wrażenie, że pisanie bloga niczym specjalnym nie różni się od zakładania masek karnawałowych. To taki festiwal rozmaitych prezentacji... Tu warto siebie zapytać: prezentacji czego lub kogo?
    Siebie, czy własnej maski? Faktów o rzeczywistości, czy przekonań, które zawładnęły doświadczeniem?
    Człowiek piszący od początku pod własnym imieniem i nazwiskiem, nie jest wolny od takiego dylematu.
    Z drugiej strony, skoro już mam świadomość, że kreacja kreślona na klawiaturze przenosi w sieci bardziej lub mniej składne myśli do "eteru" kultury, to ukrywanie tego faktu za drugą maską nicka nie miało dla mnie najmniejszego sensu. Zawsze siebie pytam: co tym razem miałem do ukrycia przed samym sobą? Co ukrywam przed samym sobą pisząc ten komentarz?
    Wiesz? Wiesz, co ukryłeś przed samym sobą pisząc powyższy post?
  • 5* przywalam za ważną sprawę i luż lecę z "ALE".
    "Stara Baba" (n.b. wcale nie baba i pewno też nie stara),
    Lju" i "Torin" mądrze rzekli. Dalszej części dyskusji nie czytałam (czasu nie stało, na razie). Otóż każdy medal ma dwie strony. Ujawnisz się? I co zyskasz? Coś ze sfery uprzejmości? A co stracisz? Ja np. miałam już sprawę o pozbawienie mnie praw rodzicielskich za "niewłaściwy stosunek do sądu" (sic). Mam ryzykować, że dzieci znowu będą straszone kurwatorem jak Buką i zagrożone widmem domu dziecka?! (Nie, teraz nie będę tego udowadniać aktami. Mam na głowie ważniejsze sprawy a akt w domu nie trzymam. W swoim czasie, jak zdążę, to opublikuję o tym książkę. Pod pseudonimem.) Osobiście podejrzewam, że na NE więcej osób ma nad sobą podobny bat. - Podpadłeś gnidce na tyle ważnej, że może Ci zrobić niezłe kuku za powiedzenie prawdy (np. o sędziach) a na tyle niewielkiej, że nie obchodzisz "resortów" czy "służb". (N.b. służby też już były na mnie napuszczane, ale wbrew pozorom tam nie siedzą idioci. Skutkiem czego NIE dają swoimi rękami załatwiać prywatnych porachunków. Przynajmniej nie na niskim szczeblu.)
    Mam zaś ryzykować z luksusu mówienia tego co chcę i kiedy chcę? W imię salonowych reweransów?! Ludzie z salonów zrozumieją. Ci, którzy nie zrozumieją nie będą mnie zajmować, bo nie będę przekonywać np. mego stołu o tym, że ptaki latają, albo co.
    Tak, proszę państwa, w PL dużo spraw się załatwia ręcamy urzendów. Tylko głupiec by się sam podkładał ("wysoki sondzie a ona znowu napisała 'prezydent jest dupa' ").
    Służby (jeśli muszą), to nas znają i udawanie, że nicki to przed nimi, jest dziecinadą.
    O tym, czy ktoś jest agentem wpływu świadczą zaś jego słowa I CZYNY.
    Nie, mnie się nie podoba, że jakiś agent wpływu gra na moim poczuciu przyzwoitości i każe mi się samej podłożyć. (To nie do Ciebie, to uwaga natury ogólnej w temacie zdekonspirowania się.) Zaczynam pomału wierzyć, że są tacy na NE. Zwł. jak widzę ich działania i "działania". Tudzież manifesty i inne wdachnowiennyje teksty.

    Są poza tym inne powody anonimowości: praca, konflikty rodzinne (znam takie przypadki), nieśmiałość (też znam). IMHO wypada to uszanować.

    Jak napisał, bodajże DelFinn, ja poczekam i zobaczę - jak będzie nagonka na nikowców, to... to już będę w domu.

    Pozdrawiam
  • @Prezydent RzBiK 13:01:38
    Przypomniałeś mi o czymś. To akurat był mój przypadek. Gdzieś w archiwum mojego bloga powinien chyba wisieć tekst na ten temat. Dawne dzieje. Stracona kasa i przy okazji - utracone złudzenia, co do natury III RP.
  • Moim zdaniem w nece nick znaczy więcej niż nazwisko
    (oczywiście nie mam tutaj na myśli ludzi ze świeczników), tylko Nas
    zwykłych userów.

    Najlepsi blogerzy w Polskim necie i nie tylko piszą pod nickami, że chocby wspomnę Seawolfa, Matkę kurka, ŁŁ-a, Kataryne, Rybitzkyego Coryllus-a, czy Toyah-a. Budują Oni swoją pozycję i wiarygodność nie na nazwisku, nawet nie na nicku, ale na treści, jaką mają do przekazania.Ich nazwiska nie są trudne do sprawdzenia, o czym swego czasu przekonała się np. Kataryna, zatem nie widzwę powodu do zmiany nicka na nazwisko, zwłaszcza, gdy stwarza to możliwość zwyczajnej kradzieży internetowej tożsamości.

    Oczywiście są osoby, które od zawsze występowały pod swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem i na nim budowały swoją pozycję w necie vide JKM, no ale to zupełnie inna historia.
  • @leoparda 11:21:56
    Ja tutaj mam silne zastrzeżenie - JA NIE NAWOŁUJĘ żebyśmy wszyscy na raz byli z imienia i nazwiska.
    Jak widać, wróciłem do nicka, bo koledzy mnie przekonali.
    Jednakże na blogu, w nagłówku umieściłem moje imię i nazwisko.
    Itak dla mnie jest dobrze.
  • @Prezydent RzBiK 12:47:34
    nie bredź... i nie przypisuj mi cudzych bredni, ktore zalinkowałeś! nie chodzi mi o żadne baumy; ja akurat wiem jak się nazywasz - ale nie o to chodzi!!! chodzi o to, ze wystepujac tylko pod nickiem nie da sie nic wygrac w realu - niestety i dzialając w realu niestety trzeba sie liczyc z realnymi skutkami czesto negatywnymi dla dzialajacego, to jasne..
    ale samo tłuczenie w klawiature - jak np moje - nic nie zmieni
  • @bez kropki 13:20:00
    Popieram w 100%

    Pozdrawiam,
  • @Jan Kieliszek 11:40:57
    Słyszałem, gdzieś tam, że obecnie Janusz, to w slangu młodzieżowym imie kpiące, jak za moich czasów Krzysiu, a jeszcze dawniej Jasiu.
    Więc używaj sobie Kieliszku do woli. Na zdrowie.
  • @drhumor - F.Krzysiak 11:42:21
    Dzięki - przeczytam
  • Brawo, ja już dawno do tego dojrzałem, ale wcześniej także były różne nicki
    Jest jeszcze kwestia avatarów, też powinniśmy je zmienić na swoje fotografie, acz niekoniecznie z dowodu osobistego. To nie jest redakcja komercyjnych mediów, ale jednak niezły ten zwyczaj, dodaje wiarygodności, powagi. Tylko brak odpowiedniej fotografii mnie jeszcze przed tym krokiem hamuje. W tym roku jednak w końcu zniknie mój orzeł i pojawię się w avatarze.

    Nie oczekujmy jednak że wszyscy poważni blogerzy i komentatorzy się na to zdecydują. Tzw trolle na pewno nie. Ci szczególnie odważni pod nickami czują się po prostu bezpieczniej, przynajmniej ich rodziny, środowisko z pracy o tym nie wie. Katarynie o wiele lepiej się pisało, kiedy była anonimowa, acz jej przypadek jest szczególny, sądzę że tacy blogerzy mogą być do sceny blogerskiej PODSTAWIANI systemowo, czy przy jakieś nieciekawe środowiska.

    Za takie blogowanie na NE można stracić pracę, utrudnienia w karierze. Przeróżne konsekwencje. Być może będziemy usuwani w sposób bardziej twardy, są na to przesłanki, część blogerów siedzi, zalicza kolejne rozprawy. Co dalej? Będą nas zabijać na wszelkie sposoby, kompromitować po ubecku?

    Moim zdaniem te wszystkie obawy są dowodem na to iż nasze państwo jest bardzo chore, a fałszywa demokracja - zwykłym, totalitarnym reżimem, rzeczywistość jest terrorem poprawności. Nie ma wolności, demokracji bez wolnych mediów, bez swobody wyrażania swoich poglądów, możliwości prowadzenia opozycyjnej polityki, akcji itd

    Gratuluję tego kroku Panie Januszu. Marynarze są odważni, morze to żywioł, co pamiętam z rejsu wycieczkowego z Gdyni na Hel :):):)

    Liczę że w końcu będziemy publikować w naszych czasopismach, dziennikach, przy czym "nasze" uważam media po prostu wolnościowe, patriotyczne bez cenzury, selekcji politycznej.

    I jeszcze jedno. Analogia nickowej blogosfery i dyskusji, komentowania z wyborami. Czy musimy wybierać naszych samorządowców, parlamentarzystów i prezydentów anonimowo? To daje okazje do fałszerstw na niebywałą skałę, tworzy zakłamanie, terror poprawności. Głosujmy jawnie, ta wiedza publiczna nie może rodzić żadnych konsekwencji negatywnych! Trzeba to wywalczyć choćby płacąc za to teraz wysoką cenę. Od dawna np głoszę że głosowałem na PiS i Kaczyńskich, nie wstydzę się tego. Chciałbym mieć możliwość sprawdzenia czy mój głos został uznany, czy ktoś nie dopisał drugiego krzyżyka itd

    Kiedy powstał NE, to pamiętam iż spodziewałem się że od razu ŁŁ zacznie pisać, działać pod swoim nazwiskiem i uważałem zaniechanie tego za błąd. W końcu sprawa się rypła, było jasne że do tego dojdzie. Należy budować markę własnego nazwiska na takim etapie. Trwa akcja demaskowania blogerów, wspomnijmy np FYM-a. Anonimowość jest mrzonką.

    Jeżeli chcemy się zabrać za tworzenie prawdziwej opozycji wobec PO, wobec całego układu, to nie nickami. To powinien być jawny ruch. Konspiratorów szybko m.in służby rozpracują i mogą być prowokacje, na każdego znajdzie się paragraf.
  • @Pluszak 11:58:47
    Nie zrozumiałem ??
  • @Gosia z Wrocka 13:33:42
    Wszystko fajnie, ale pomyśl, że są i tacy Autorzy, którzy nie po to piszą pod własnym imieniem i nazwiskiem, żeby budować jakąś własną pozycję w necie. Bo co tu można zbudować? Czary mary - kupę urojeń, które w zderzeniu z prostym życiem okażą się jak proch - człowiek z niego powstał i weń się obróci.
    Przecież ta tzw. wielkość wymienionych przez Ciebie blogerów jest po prostu śmieszna. No... piszą sobie coś dziewczyny i chłopaki... do czasu. Dobre i to. Czyż nie?

    Dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia, jakiego wyboru ktoś dokonał? pisze pod nickiem, czy pod nazwiskiem? Całe to pisanie jest jak skórka pomidora dla pomidora kultury. Nikogo nie nakarmisz skórką - ani cieleśnie, ani duchowo. Aby poczuć smak pomidora, trzeba jednak zjeść całego pomidora, a nie tylko odczytywać, jak smakuje coś pod skórką.

    Pod skórką netu wciąż toczy się realne życie.
  • @Michaello 11:59:58
    Jak napisałem, jestem w tym temacie dość surowy, a my tylko rozważaliśmy teoretycznie.
    Zdaję sobię sprawę, że wielu z was wie znacznie więcej niż ja powyżej napisałem.
  • Szanowny Panie Januszu
    uważam Pańską decyzję za właściwą, gdyż anonimowość w necie jest fikcją, a poprzez jawność pokazuje Pan, że się Ich nie boi :-)
    pozdrawiam serdecznie
    MStS
  • @InaMina 12:09:03
    Przepraszam za przypadkowe skojarzenie.
    Chodziło mi raczej o to, że maski mają często różne miny.

    A może ty też dlatego używasz tego nicku ;]
  • @Jan Kieliszek 12:31:39
    Niezłe, niezłe... choć przyzwyczaiłem się do szybszych, bo syn tworzy psytrance ;]
  • @Piotr F. Świder 13:24:33
    Potraktuj to jak honorową bliznę - lepiej tak potraktować niż uznać, że była ona dziełem własnej nieostrożności.

    Strasznieś posępny, POświdruj trochę :)
  • @wujal 12:59:19
    W tamtych czasach, w konspiracji, pseudonim to był mus. Inne czasy. Dlatego to było coś chlubnego. A my to pomniejszamy.
  • @Ciri 13:00:45
    Wiem, wiem - i chwała ci za to :)
  • @unifoto 13:46:28
    Spokojnie, powoli. Na pewno jeszcze w tym roku dojdzie do "dekonspiracji", gdyż "zaistnieją realne przesłanki".
  • @jazgdyni 13:56:45
    http://inamina.nowyekran.pl/post/64237,nie-daj-sie-zwodzic ;-)

    Coś w tym jest, choć mój nick powstał z całkiem przypadkowej zlepki i zaakceptowany przez córkę, takim się ostał:-)
  • @Prezydent RzBiK 13:01:38
    Oczywiście, każdy przypadek jest inny.
    Gdybym pracował w kraju, np. w Stoczni Północnej w Gdańsku, to bym pozacierał wszystkie ślady, bo tam jakoś dziwnie patrzą na rozpolitykowanych.
  • @Piotr F. Świder 13:15:29
    To jest dokładnie tok rozumowania, który się odbył w mojej głowie.

    Pozdrawiam
  • @Prezydent RzBiK 14:03:14
    Nie mam za bardzo na to czasu, ani - chyba - ochoty.

    E tam! Poza tym, że nachodzą mnie refleksje, nie opuszcza mnie dobre samopoczucie. Zwracam tylko uwagę, że pod dnem, do którego dotarł Autor tego postu, mogą pojawić się inne dna. Pod maskami kolejne maski, które stroją niewidzialne miny.

    I tylko tyle, skorom się już tu zaplątał przez przypadek.

    Blizn to mam chyba więcej. Ale co to za honor? To samo życie.
  • @bez kropki 13:20:00
    Ja mam ten kłopot, że poprzez moją pracę, jestem odrealniony od Polskiej rzeczywistości. I fakt, ktoś mi opowiadał, że przyznać się na Uniwersytecie Gdańskim, na pewnym wydziale, do poglądów, jakie my tu mamy, to grób, mogiła.
  • @Gosia z Wrocka 13:33:42
    Łatwo ci mówić, bo masz taki fajny nick ;]
  • Odpowiedzialność za słowo.
    Pisanie tekstów i komentarzy pod własnym nazwiskiem, siłą rzeczy wymusza na autorze większą odpowiedzialność za słowo. Pisząc "z otwartą przyłbicą" jest już trochę trudniej odpowiadać na rzeczową argumentację epitetami, inwektywami i głupawymi złośliwościami, bez narażania się na kompromitację i śmieszność.

    Oczywiście, to nie jest reguła. Jak pokazuje doświadczenie, są blgerzy, którzy posługując się swoim imieniem i nazwiskiem, w swoich tekstach nie respektują zasad racjonalnej argumentacji, ignorują fakty i dają swobodny upust swym emocjom, sypiąc na lewo i prawo epitetami (może nie mają świadomości, że się w ten sposób kompromitują, albo posługują się fałszywym nazwiskiem?).

    Zdarza się też odwrotnie, że autor występujący pod anonimowym nickiem, odpowiedzialnie dba o jakość języka i argumentacji, vide autor powyższego tekstu.
  • @Piotr F. Świder 13:52:49
    Bo co tu można zbudować? Czary mary - kupę urojeń,

    _______________

    Jak już wcześniej napisałam można zbudować wiarygodnośc i zainteresować czytających swoją osobą. Nie wiem czy Coryllus jako Gabriel Maciejewski miałby wielu chętnych na swoje książki, podobnie Toyach.Tutaj pomogła Im bez dwóch zdań, popularność w necie.

    Co zaś się tyczy skórki pomidora...wielu z niej rezygnuje , bo jest ciężko strawna.Lubi tez osiąść na ściance żołądka, sprawiając nie lada kłopoty. Nie należy jednak zapominać, że to właśnioe w niej jest najwięcej witamin i minerałów.

    pozdrawiam...
  • @jazgdyni 14:20:48
    Janek z Gdyni też brzmi ładnie :-)

    A tak zupełnie serio, to nie jestem przecież anonimowa jak wielu uważa. Ludzie pod nickami, jak ja mają i inne profile. Ja na ćwierkaczu, fejsie, youtube używam tego samego zdjęcia, które mnie identyfikuje.
  • @simacs 14:24:19
    Witam i dziękuję.
  • @Iza 14:26:48
    Iza,
    to między innymi przez ciebie się ujawniłem ;]
  • @Piotr Marzec 14:38:45
    To faktycznie może nieco podnieść poziom dyskusji.
    Odpowiedzialność za słowo - to jest ważne.
  • @Gosia z Wrocka 14:47:23
    No pewnie, ja już tu dobrze znam tak gdzieś z połowę.

    Ale to circ mnie popchnęła do tego, jak się upewniała czy ja to Seawolf.
  • @Gosia z Wrocka 14:42:31
    Chyba chodzi o skórki jabłek ? nic nie wiem o tej pomidorowej.

    A jako ciekawostka, powiem, że pomidory są najbardzej wartościowe w postaci keczupu. Szczera prawda.
  • @t-rex 13:19:22
    Kongenialne - czyli identyczne z posługiwaniem się nazwiskami?
    Zgadzam się.
  • Swój nick
    wybrałem po poważnym zastanowieniu. Świadomie ma prowokować różnych nawiedzonych, nawet tobie trochę padło na oczy. Większość napada na mnie nie za treści komentarzy tylko za sam nick i wtedy wiadomo z kim można dyskutować.

    Cenię sobie również moją prywatność i narazie dość skutecznie ukrywam się w internecie. Nie oczekuję, że ktoś mnie bezie zaczepiał na ulicy bo pisze tak a nie inaczej czy będzie chciał ze mną iść na piwo żeby podyskutować. Jeśli poczuję potrzebę podyskutowania z kimś w cztery oczy to mamy PW i taką propozycję można złożyć dyskretnie.

    Ktoś tu słusznie przypomniał słowa stalinowskiego prokuratora "Czemu nam tak ułatwiacie...". Ja nie ułatwiam chociaż znam możliwości śledzenia użytkowników sieci. W razie potrzeby mogę zniknąć i już za 5 minut pojawić się tu pod innym nickiem i z IP Seszeli. NIE UŁATWIAJMY. Nie jesteśmy pupilami władzy i trzeba to brać pod uwagę.

    W dyskusjach zachowuję się poprawnie więc nie można mi zarzucić , że nick służy mi do anonimowego szkalowania ludzi czy idei. To co poruszył p.Opara w swoim artykule jak sądzę mnie nie dotyczy absolutnie. Jeśli ktoś twierdzi inaczej to po przeczytaniu moich komentarzy i sprawdzeniu kontekstu może mi to wytknąć. Bez tego będzie to tylko szkalowanie w stylu "rozporkowych" komentarzy i notek ~nikandera.
  • @jazgdyni 14:20:48
    >Łatwo ci mówić, bo masz taki fajny nick ;]

    "jazgdyni" --- ja ten nick przeczytałam tak "jaz-gdyni". Fajny nick, pomyślałam.

    A jaz wg Wiki to:
    "budowla hydrotechniczna wybudowana w poprzek rzeki lub kanału piętrząca wodę, w celu utrzymania stałego poziomu rzeki dla celów żeglugowych lub (w ograniczonym zakresie) zabezpieczenia przed powodzią..."

    Tak go czytałam, niedawno doczytałam się, że mam go czytać inaczej.
  • @Piotr Marzec 14:38:45
    Jak to sprawdzimy czy pisze ta osoba? Przecież dramaty w Internecie dzieją się dlatego, że wierzymy, że ten kto pisze to jest właśnie tą osobą za którą się podaje. Tak samo z fotografią. Można wkleić cudzą. Musimy pamiętać, że poznając danego człowieka automatycznie włączane są różne zmysły. A tutaj? Mamy tekst i tylko tekst, który jest pisany za pomocą klawiatury. Mogą pod jednym nazwiskiem pisać różne osoby, można pisać jako kobieta będąc mężczyzną czy na odwrót. Uczciwi będą się zachowywać uczciwie czy to pisząc pod swoim nazwiskiem, czy pod nickiem. pzdr
  • @ OZu - JEKu
    Przeczytałam, zajęłam się życiem - mając jednak czas na dystans do tekstu. I pozostaję przy nicku. A każdy z nas niech robi jak tam uważa. Niczego sobie nie nakładajmy.

    Z tym, że nicek /;)/ ułatwia chamom i zgryźliwym zgredom bluzganie, obśmiewanie etc.. Imię i nazwisko to mocno hamuje. Ale i od tego są wyjątki - patrz: niejaki Grzymski. To taka pisowska odwrotność Niesioła - osobnika wyjątkowo plugawego. Więc - właściwie trudno przeważyć jakąś opcję .
    Ja jednak pozostaję przy swoim, co Ci wyłuszczyłam na Jajach.be.
  • @jazgdyni 13:43:56
    To ja źle to zrozumiałam. Ciszę się, że został jazgdyni (jaz-gdyni dla mnie nadal) :)))))))))))
  • @KOSSOBOR 16:09:22
    Troll też poda imię i nazwisko, może być zmyślone. Kto to sprawdzi? My zakładamy, że ludzie są uczciwi. A tak nie jest. pzdr
  • Dawno temu
    przychodzi Żyd do Urzędu Stanu Cywilnego i mówi, że chce zmienić nazwisko.
    - Na jakie?
    - Chciałbym się nazywać Kowalski.
    - A jak się pan teraz nazywa?
    - Malinowski.
    - Panie, po co to panu, dlaczego chce pan to zmienić??
    - Widzi pan, bo jak się mnie wtedy zapytają o poprzednie nazwisko, to chcę powiedzieć - "Malinowski"
  • Sprawa nie jest prosta, a można ją jeszcze zagmatwać
    Ludzie w pracy, a wy tu sobie poważne dyskusje uskuteczniacie.
    Nie tak dawno uważałem podobnie, po co używać nicki?
    Przykłady Grażyny Niegowskiej, Małgorzaty Piektun, piszących pod nazwiskami, czy też innych piszących pod nickiem, chociaż i tak dobrze wiemy kim oni są, jak np. nasz naczelny Tomek Parol, są tutaj wymowne.

    Należy jednak rozróżnić tych, którzy piszą pod swoim nazwiskiem od tych, którzy chcą zmienić nick na nazwisko po długim pisaniu na NE, tak jak sam chcesz to zrobić.

    UważamRze powinieneś zostać jazgdyni (Januszem z Gdyni), za długo tu piszesz, jesteś popularny i bardzo aktywny, masz duży dorobek.
    Zostań tym kim jesteś, a czasami tak jak naczelny walnij sobie Parola, o przepraszam, Janusza E. Kamińskiego, żeby ujawnić się tym wszystkim, którzy jeszcze tego nie będą wiedzieć
  • @jazgdyni 14:57:51
    DZIEL I RZĄDŹ - tak oceniam NICKI !
    Mowa…a internet… służy władzy

    Pochwalam „jaza z Gdyni”, że to czuje – proponuję wszystkim odważnym, bo tchórze, szuje i OPORTUNIŚCI będą się bać - WPROWADŹMY OKRES PRZEJŚCIOWY: ja zaraz spróbuję zmienić na: „drhumor – F. Krzysiak”
    Konspirację skierowaną przeciwko złu można i należy zrozumieć!
    Można do niej zaliczyć pisarzy, poetów twórców, którzy swoją
    działalnością krytykują zacofanie i boją się konsekwencji.

    Należy też zaliczyć działanie wywiadu, kontrwywiadu i innych
    służb specjalnych działających o obronie, kraju, naszych dóbr
    narodowych i obywateli!

    Wykorzystywanie tej konspiracji do nadużywania władzy
    należy jednoznacznie potępić. Władza, która narzeka,
    że jeszcze nie może wiedzieć co myślimy, a potrafi nawet czytać,
    co w PC piszemy, wsadzać nam wirusy i niszczyć nasz dorobek
    doprowadziła do stanu w którym potrafi skłócić wszystkich
    ze wszystkimi.

    W żelaznych szafach trzymała i trzyma akta wszystkich Bolków
    i szujów, którzy dla własnych korzyści dostarczają materiał
    nawet fałszywy, aby gnębić innych.

    Dzisiaj byle głupek może pisać, co chce, włazić z „brudnymi
    butami do cudzego łóżka” bo delektuje się wolnością od wiedzy
    kultury!

    Stara babcia z zabitej deskami parafii, czy chłoptaś, nie mający
    pojęcia w ogóle o historii ludzkości, religii, kultury,
    ukryci w Nickach, nie proszeni pouczają nas w komentarzach
    jak żyć, a ich NAUCZYCIELE TEGO NIE PRZESTRZEGAJĄ!

    Ja „drhumor” dopasowałem się do wymagań, ale mój „awator”
    - długo nie wiedziałem, co to jest – to ja! - i prawie każdy blog,
    komentarz podpisuję nazwiskiem i imieniem „Franciszek Krzysiak”
    z czasem dodatkami np.: „dysydent za komuny i dziś”.

    Przykre, ale tego nie zmienimy, że poziom intelektualny wielu
    osób jest niski i nie rozumieją masę określeń i nie wiedza,
    co to „dysydent, oportunista” itd. itp.
    (tu zganię tych, którzy popisują się nadmiernie obcym
    słownictwem –nie tłumacząc go!)
    Pozdrawiam!
  • @drhumor - F.Krzysiak 17:11:17
    Myślę, że spierając się o pryncypia, możemy być dla siebie sympatyczniejsi.
  • @Asadow 16:19:32
    Przychodzi Rozenkranz do USC i prosi o zmianę nazwiska na Dupa. Pomimo tłumaczeń urzędnika, że już lepsze jest to poprzednie nazwisko, petent nadal obstaje przy swoim i wychodzi z USC ze zmienionym nazwiskiem. Nazajutrz z samego rana zjawia się w USC i prosi o zmianę nazwiska ma Malinowski.
    Wkurzony urzędnik po dłuższych targach w końcu wpisuje do akt nowe nazwisko, ale z ciekawości zadaje pytanie o powód tej całej kołomyi.
    Rozenkranz odpowiada, że jak ktoś będzie grzebał mu w życiorysie i dowie się, że uprzednio nazywał się Dupa to dalej nie będzie sięgał.
  • @KOSSOBOR 16:09:22
    Ależ droga H.
    tu nie ma ani krztyny presji. To jest sprawa wybitnie indywidualna.

    Choć to racja, pod własnym nazwiskiem, gdy nie ma dość silnych hamulców moralnych i kulturowych, wielu się nieco mityguje.
    No ale jeżeli już ktoś ma osobowość pieniaczą (Niesiołowski) to mu nawet własna matka nie pomoże
  • @Bogdan 16:23:08
    Przekonany zostaję przy nicku.
    Ale nazwisko umieściłem w nagłówku blogu

    Pozdrawiam
  • @leoparda 16:15:16
    Ja nie zakładam już od dawna, że ludzie są uczciwi :) No, z tego należy wyrosnąć, bo potem boli dupsko i kasę diabli wzięli :)))

    Pozdrawiam!
  • @Asadow 16:19:32
    Celne! :)
  • @tadman 17:19:52
    Masz u mnie zimną wódkę! I Assadow też. Jak Assadow nie pije - to my ją wypijem!
  • @KOSSOBOR 17:29:12
    Jak to, ja nie pije???

    A w ogóle:
    Senkju, mersi, charaszo!
  • @tadman 17:19:52
    uznaję wyszszość Pańskiej wersji :-)
  • @jazgdyni 17:20:21
    Też uważam, że jest to wyłącznie sprawa indywidualna.
    I tak - kto ma i nie ma znać naszych danych - zna je doskonale. Szersza publiczność - już niekoniecznie musi.

    My, Dyletanci, zauważ - znamy się po nazwiskach, a nawet osobiście, i nikomu to nie szkodzi. Ale nas połączyła /zwłaszcza/ jajcarska robota, by tak rzec. Lubimy się, mamy do siebie zaufanie, cechuje nas poczucie sporej autoironii, humoru we wszelkich kolorach i odcieniach, swobodne operowanie pure nonsensem. Czasem sobie dajemy w ucho, ale w granicach prawa towarzyskiego /w każdej piaskownicy dzieci się w końcu o coś pobiją/.
    No więc takie Jaja.be: jak ja mam te tam dyrdymały z zakrętasami pisać do Janusza E. Kamińskiego - to mi kita opada, szczerze mówiąc. A do Ozu - JAZu i owszem!!!

    Sciskam :)
  • @Asadow 17:32:25
    No! To lubię :)
  • @KOSSOBOR 17:41:50
    A, OZu, jeszcze jedno:

    jak ja mam sobie robić jaja z takiej Glorii pod moimi licznymi nazwiskami??? Hę? No kompletnie nie wypada!!! Się przodkowie w Niebie wqurzą! A tak - może nie zauważą ;)
  • @KOSSOBOR 17:41:50
    A ja szanując twoją mglistą i zawoalowaną tajemniczość, w momentach uniesienia będę nazywał H.
    Zresztą każdy już wie, że to skrót od Hermenegilda Kociubińska. Nasz ojciec chrzestny (OC) to wyczaił ;]

    ps. Czyli kto, kotku?
  • @KOSSOBOR 17:48:25
    No tak, to jest argument, jak przymusowy odwyk alkoholowy.
  • @bez kropki 13:20:00
    "..."Stara Baba" (n.b. wcale nie baba i pewno też nie stara),..."

    Dlaczego pan tak pisze? Nigdzie nie ukrywałem ze jestem facetem.
    Zawsze pisze "em" a nie "am". Co więcej wytłumaczyłem już kiedyś dlaczego mam taki "nick". Co do starości, miedzy innymi kiedyś pisałem
    ze moja niania, już wtedy starsza kobieta, urodziła się około 1880 roku.
    (dokładnie podając musiał bym poszukać). Ja nie muszę kłamać
    bo za mało mi zostało a wybrałem "nick" gdyż żadnych politycznych korzyści z tego nie ciągnę i chce zostać anonimowy. Proszę moja
    decyzje uszanować.
    Kilka lat temu zapisałem się do jednej polskiej organizacji. Po jakimś czasie z mojego e-mail box zrobił się śmietnik z rzeczami które ciężko nawet opisać. Myślicie ze tylko w USA są złodzieje i świry? Wszystkie "spamy" dostawałem tylko z Polski. Zajęło mi kilka ładnych dni aby
    po tym posprzątać. Mówicie o jawności? Proszę bardzo ale nie ze mną,
    ja dziękuje, obejdzie się!
  • Nick vs. Name
    Wziąłem się za jedną sprawę o wymiarze publicznym i musiałem podać swoje namiary. Dwie osoby spośród moich znajomych, w tym jedna pani dość dociekliwa, zamęczali mnie pytaniami czy to ja za tym stoję, że się nie spodziewali i takie tam różne rzeczy. Odpowiedziałem pani, że ja też się nie spodziewałem.
    Okazała się fanką lokalnego Koła Gapola i zaczęła próbować mnie wciągnąć, bredząc, że potrzeba im takich ludzi (hi, hi, hi).
    Skończyło się na tym, że wzięła się ostro za agitowanie żony.

    A było tak spokojnie.
  • @jazgdyni
    A ja zrobiłem odwrotnie niż Ty. Od dwudziestu lat pisałem w Internecie używając imienia i nazwiska, ale jakieś trzy lata temu to zmieniłem - imię i nazwisko zostawiłem w opisie moich blogów, ale podpis zmieniłem na inicjały. Uznałem, że tak jest lepiej, krócej, czytelniej i bardziej charakterystycznie - po prostu łatwiej to zapamiętać.

    Zrozumiałem to gdy odbyło się spotkanie urodzinowe Salonu24. Tam wielu blogerów poznałem osobiście - bo było tak, że można było przy wejściu wziąć nalepkę, napisać swój nick i sobie przykleić, by inni poznali kto zacz. No i większość blogerów z nickami jakoś kojarzyłem po tych nalepkach, a tych z nazwiskami zapomniałem. No to sobie pomyślałem, że inni mnie też nie kojarzą. I dlatego zmieniłem podpis na inicjały.
  • @Stara Baba 19:16:45
    Stary Babo (chyba można, jak był Ali Baba). A tak naprawdę po arabsku baba to ojciec, lub osoba godna szacunku.
    No więc, niech każdy trzyma się swojej metody. Ja nagle zachciałem być sobą. Może mam w sobie więcej pychy... nie wiem.
    Jednakowoż w pełni szanuję indywidualne postawy. Mamy tyle różnych doświadczeń i o czym się generalnie zapomina, żyjemy w bardzo gwałtownych czasach. Moje ostatnie 30 lat życia poleciało, ot tak, pstryk, i gdyby nie zona, to nie pamiętałbym, czy coś było 5, czy 10 lat temu.

    To wszystko zmusza mnie do pewnego uporządkowania spraw i z tym się z wami dzielę.

    Pozdrawiam
  • @tadman 19:45:51
    Na takie ryzyko jesteśmy narażeni w każdej chwili. Gapolowcy są jak świadkowie Jehowy.
  • @jazgdyni
    A!, jeszcze a propos polecam to: http://gps65.salon24.pl/106885,anonimowa-mentalnosc
  • @KOSSOBOR 17:41:50
    Wiesz, może mi się wydaje, ale jako Klub Dyletanta i jajcarze odcisnęliśmy już na NE trwałe piętno. Ludzie jakby swobodniejsi, a i barwniejszego języka używają. I chyba spada poziom wzajemnych animozji.
    Nie ma to jak się wspólnie pośmiać. Zobacz jaka wzorcowa atmosfera u nas na jajach.
    No chyba, że ja mam okres, lub następny ołtarzyk stawiam.


    pś Dobra dobra... OZu, jazu pozostaje, nie dręcz misia
  • @GPS 19:54:14
    Och Ty ! O zaistnienie ci chodzi.
    Nie, to żarty. To prawda, nick łatwiej wpada w ucho i szybciej się utrwala.
    Ja poczułem wewnętrzny mus. Ja nie mam długiej praktyki w internecie.
    Przed NE dwa lata pod nazwiskiem byłem na popularno naukowej kognitywistyce. Tam to była prawdziwa praca. Nawet myślałem o doktoryzowaniu się... na prawdę :)))
  • @GPS 20:02:06
    Trafiłeś w sedno !!!

    Ta anonimowa mentalność mnie zadręczała !
  • @jagna 20:26:04
    Bądź rozważna. Nie rób tego, jeżeli to może za dużo kosztować.

    Pozdrawiam
  • @jazgdyni 20:10:05
     //byłem na popularno naukowej kognitywistyce// 

    To znaczy gdzie dokładnie, jeśli wolno spytać?
    Sam się tym trochę interesuję. Na tyle, że namówiłem syna na studiowanie neurokognitywistyki ;-)
  • @Asadow 20:40:56
    Niestety dyskusja, dosyć burzliwa, chyba spowodowała zakończenie działalności forum. Ono jest, ale w postaci archiwalnej. Wartościowe, bo setki wpisów i pasjonujących dyskusji. Ja tam też utworzyłem parę tematów.
    Oto adres:
    http://forum.kognitywistyka.net/

    To ciężkie studia. Ja byłem zwolennikiem, by najpierw ukończyć jedno z poniższych: medycynę, filozofię, psychologię lub informatykę/robotykę.

    To jest doprawdy pasjonujące. Mam całą bibliotekę tego.

    Pozdrawiam

    Ps. Forum prowadzili naukowcy z UMK z Torunia.
    a kognitywistyka jest teraz chyba w Poznaniu i w Krakowie (świetny prof. Nęcki)
  • @jazgdyni 18:31:31
    Naturalnie że Hehmenegilda!

    Kto? Wytłumaczę Ci przy szprotkach. Bosz, jaki z Ciebie romantyczny misio.........
  • @jazgdyni 20:05:23
    "No chyba, że ja mam okres, lub następny ołtarzyk stawiam."

    Kotku, masz za to mrożoną wręcz wódeczkę /finlandię/ i swobodne popalanko w fotelach ;)
  • @mambatyodtaty 21:24:53
    Przyznam, że to nowe odczytanie. Takie Brzechwowe. Tylko tam był ten mały Mambo, co w Afryce mieszka.

    Dobre, dobre ;]

    Ps. Twój nick jest chlubą poezji blogerskiej
  • @KOSSOBOR 21:22:50
    No właśnie :))))))... Gildzia.

    Pasuje ?
  • @Michaello 10:52:01
    Z ust mi to wyjąłeś. Wahałam się, czy napisać taką nieprzyjemną rzecz, ale chyba muszę ostrzec. Otóż, doświadczenie uczy, że jak ktoś (w dodatku ktoś, kto sam niewiele robi a jak już, to tylko dym) uporczywie podbechtuje innych do takich, czy innych działań, to ten ktoś przeważnie jest prowokatorem. Albo pożytecznym idiotą. Trzecią możliwość ciężko znaleźć.
    Ponadto ludzie kulturalni zrozumieją, zaakceptują cudze stanowisko w kwestii "chcę być anonimowy". Albo okażą zwykłą pobłażliwość wobec cudzej fanaberii. Rzucać oskarżenia będzie... znowu tylko prowokator lub zdalnie sterowany pożyteczny idiota. (To nie do Ciebie, "jazgdyni", to o innej osobie mowa).
    Wśród kulturalnych anonimowość nie będzie problemem. Będzie kwestią osobistego wyboru. Nacisk na ujawnienie się to sprawka kogoś, kto sam ma za uszami.
    A powody do "utajania się" mogą być banalne: szef w pracy, małomiasteczkowe gnioty społeczno-psychiczne, zazdrosny mąż, inne, jakie tylko chcesz. Widzenie we wszystkim służb jest oznaką... bycia na pasku, na ogół;))).
  • @Stara Baba 19:16:45
    UPS! Spieszę ze sprostowaniem, bo jakoś niejasno wyszło, najwyraźniej źle mnie odebrałeś a nie o to mi chodziło. Pozwoliłam sobie otóż wziąć Cię za przykład tego, że nick wcale NIE MUSI, nie ma obowiązku określać osoby. Pozwoliłam sobie na to, pomna Twego publicznego oświadczenia (w jednej z dyskusji), że nie jesteś babą. Zresztą czytając Twe komenty, poświadczam, że psychologicznie babą (czyli np. płaksą i tchórzliwym krzykaczem) raczej NIE jesteś.
    Jeśli powyższym wyrządziłam Panu jakieś zło, to przepraszam. W pełni popieram (zbożne i uzasadnione) chęci pozostania anonimowym. Sama mam podobnie. Tym bardziej, że od ukochanego kraju i niektórych "ukochanych" osób w nim, mnie nie oddziela Ocean;).
    W pełni rozumiem oraz podzielam Pańską argumentację w tym temacie.
    Pozdrawiam
  • @bez kropki 22:09:23
    To już omówiliśmy - pełna zgoda
  • @night rat 22:13:27
    Głębokie myśli rzucasz XO.

    Ale trafiłeś - babcia z dziadkiem w maskach, on Pierrot ona Colombina, to doprawdy hardcore.
  • @jazgdyni 20:05:23
    No właśnie... Jajabe (z akcentem na ostatnią sylabę). Wyobrażasz sobie prowincjonalnego nauczyciela/urzędnika/innego takiego "świecznika" pod nazwiskiem piszącego limeryki na jajach?! Chyba by go zlinczowali! I to wcale nie jest śmieszne. A wszak człek ma prawo do godziwej rozrywki, czyli do pojajczenia sobie (nie mylić z jojczeniem). Banalne? Może. Ale znam osoby, dla których ujawnienie niewinnych żarcików (publicznie acz anonimowo robionych w sieci) byłoby służbowym ostracyzmem lub społecznym wykluczeniem. Tak bywa... Pewien znany mi pracownik techniczny średniego szczebla ukrywa fakt, że chodzi z żoną do filharmonii... Bywający tamże melomani, w stosunkach służbowych pilnują się, by go nie "wydać"... Bywa tak, panocku, łoj, bywo.
  • @mambatyodtaty 21:24:53
    To identycznie jak z tą piłą. Starą piłą. Był sobie otóż taki dowcip raz, chyba na demotach. Pointa była taka, by pilnować znaków przestankowych. A tekst szedł tak:
    1. Moja stara piła, leży w piwnicy.
    2. Moja stara piła leży w piwnicy.
    :)
  • @bez kropki 22:09:23
    Jeżeli Pani tak sądzi to dlaczego oberwałem?

    ..."Stara Baba" (n.b. wcale nie baba i pewno też nie stara), ... :-( :-)
  • @Stara Baba 22:23:52
    Przepraszam, trochę się gubię.
    Jeśli "oberwałem" ma oznaczać problemu po ujawnieniu się, to ponownie przepraszam za swą niedyskrecję.
    Jeśli zaś owo "oberwałem" ma się odnosić do mego tekstu, to z przyjemnością powtórzę, że chętnie czytuje Twe komenty - życiowe, oparte na znajomości twardych realiów. Ani babskie, ani jojczące (co bywa częstą przypadłością starości) - czyli NIE "stary" (w tym złym znaczeniu,bo, uwaga! Starość może być pełna doświadczenia i mądrości a może być ograniczona do jojczliwości).
    Anonimowość pozwala zachować pewien komfort i mówić prawdę. Tak uważam i tu się chyba zgadzamy. Namolne nagonki na ujawnianie się uważam za podpuchę pożytecznych idiotów, w dodatku idiotów zdalnie sterowanych przez służby a widzących wszędzie te służby i ich spiski (nawet tam, gdzie tego nie ma). Ciekawe bowiem, że piewcy ujawniania nie dostrzegają złożoności zjawiska, wielości powodów, które każą się ludziom ukrywać pod nickami.
    Ukłony.
  • @jazgdyni 22:16:16
    Wybacz powtórzenie. Pewne sprawy wymagają jednak powtarzania. Choćby to, że... za jakiś czas powiem "a nie mówiłam?" mając na myśli szkodników, którzy nie akceptują cudzych prywatnych powodów "tajniaczenia się" i szkalują zarzutami o przynależność do służb. Heh. Z paroma wybitnymi jednostkami miałam już kiedyś rację. Ale to już zbyt daleko idący offtop.
  • @bez kropki 22:34:11
    OK. :-)
    http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ0pAgMcQODKNK4rq34p1VXQcAyX8c0k8ppJpMwnzZXByA5bXfA19XgAAoO
  • @bez kropki 22:21:10
    Bo ponury naród jesteśmy, ot co.

    Ja jestem raczej międzynarodowym wesołkiem i spotyka się to z przychylnym odbiorem. A gdy jeszcze dobrego kumpla do żartów złapię, to jedziemy na całego.

    Ostatnim razem był to starszy mechanik (autentyczny ćwierć-Eskimos i zajebisty gość).
    I otóż razu pewnego, w duńskim porcie Esbjerg, sejsmici (głównie Amerykuny i Australopiteki) ruszyli w tango i wrócili rano schlani w trzy d.
    Hałasowali jeszcze przez chwilę i zalegli w kojach.
    W południe, jak pragnienie zaczęło ich budzić, poufnie i pojedynczo, zaczęliśmy, w formie dyskretnych pytań, wypuszczać informację, że jeden z tych drobnych pijaczków narąbał kupę w łóżku i steward miał wstrętną robotę. Oczywiście sprawa jest szaaa i ciiii i ogólnie tuszowana.

    Następnego dnia, oprócz standardowego kaca mieli również okropnego moralniaka, bo już wszyscy wiedzieli, cały statek szeptał, a spośród nich nikt się nie przyznawał. Ciepieli tak parę dni okropnie.
    A my popuszczaliśmy co chwilę we wspaniałych humorach.
  • Spacer
    Tadzinek wlazł na SG i powłóczył się trochę tu i tam. W jednych wątasach podniecenie, bo biją rekordy, a w innych piszącym zwisa, a jeszcze w jednym rada starszych uradziła, że oni są długodystansowcami i wezmą tych sprinterów na wytrzymanie.
  • @tadman 22:49:36
    Etam... mały z dużym nie ma szans. Tak, jak podwładny z szefem. Jak chłop z babą. Jak mały z dużym. Jak Jarek z Donkiem. [...]

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej