Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
267 postów 9390 komentarzy

Janusz E. Kamiński

jazgdyni - Navigational Officer, Marine Engineer, Trained Lifeguard, Electrical Engineer, Radio Officer, Medical Advisor, Firefighter, A Lifesaver, A Leader..A MARINER. The Workplace rated among the Top 3 Most Hazardous Places to Work. No Fixed working hours, No Hol

Co robic z energią? - glossa do dyskusji u Cyborga

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zieloni i nawiedzeni nie bójcie się wiatraków. Od nich się nie pochorujecie. Niech sobie pracują. Ale co zrobić z tym co wytworzą?

 

 

 

 

Gdy Cyborg59 zamieścił słuszną uwagę krytyczną do PiSowskiego projektu odsunięcia wiatraków na 3 kilometry od siedzib ludzkich, rozpętała się kolejna dyskusja. Dyskusje o energii i sposobach jej pozyskiwania, są dosyć powszechne na nE. Oczywiście, zwolennicy niczym nieskażonej przyrody, wyznawcy utopii, czyli raju na ziemi, po raz kolejny wydali głośny okrzyk – ELEKTROWNIOM WIATROWYM MÓWIMY STANOWCZE NIE!. Pies z nimi, tak długo, jak nie są w stanie przedstawić realnej i efektywnej alternatywy. Nie mrzonek, które może się zrealizują za kilkadziesiąt, a może nawet za kilkaset lat, jak zimna fuzja. Choć nigdy nie wiadomo. Postęp jest nieco przewrotny i fenomenalne odkrycie może być dokonane choćby jutro. Tylko żeby jakiś Exxon, czy Gazprom nie położył na tym łapy i ukrył w lochach swoich skarbców, do czasu, jak na Ziemi nie będzie już ani kropli ropy i butelki gazu.

 

Zostawię tu źródła energii w spokoju. Wg mnie jest tu dużo możliwości i to zarówno w dziedzinie paliw, jak też źródeł energii odnawialnej.

Bardzo istotnym zagadnieniem jest magazynowanie energii. Z tym ciągle jest duży kłopot.

Bo wytwarzać energię i ją natychmiast zużywać, to nie ma problemu. Taka, na przykład Belgia, kraik nieduży, wybudowała dużo elektrowni jądrowych i teraz stawia latarnie nawet przy czwartorzędnych drogach, bo musi wytworzoną energię natychmiast zużyć. Tak się składa, że sąsiedzi mają pod dostatkiem swojej, więc nie ma komu nadmiaru sprzedać. Inna by była sytuacja, gdyby to dało się jakoś zmagazynować.

 

Z paliwami nie ma problemu. Można je składować pod ziemią, jak robi się to u nas czy w Norwegii, albo budować potężne farmy zbiorników. Popatrzcie sobie na największe na świecie składowisko ropy naftowej w Cushing Oklahoma, gdzie trzyma się obecnie 46,3 milionów baryłek ropy naftowej ! (dane na koniec 2009) http://www.energyindustryphotos.com/largest_oil_storage_facility_in.htm

Największym właścicielem ropy w magazynach jest podobno Veba Oil Netherlands. Oczywiście również olbrzymie ilości ropy i gazu znajdują się w zbiornikach tysięcy tankowców i gazowców.

 

Teraz pomyślmy – jak przechowywać energię, a nie tylko to, co się spala i drażni fanatyków CO2.Na brak samej energii nie cierpimy specjalnie. Niestety, problemem jest to, żeby jej mieć tu i teraz, tyle ile potrzeba. Więc trzeba by ją zmagazynować, jak kartofle na zimę.

Dobrze opanowaną metodą są naturalne i sztuczne zbiorniki wodne. To fantastyczny bufor przechowujący energię płynącej wody i generalnie nie ma się do czego przyczepić. Za pewnymi wyjątkami. Decyzja o budowie tamy musi być dobrze przemyślana. Gdy trzeba przesiedlić tysiące, zasiedziałych od wieków ludzi, niszczy się dziedzictwa kultury i szpeci się krajobraz, to warto się zastanowić, czy jest sens budowy. Porąbka była dobrze przemyślaną inwestycją; Czorsztyn, jest niestety kontrowersyjny.

Bardzo skutecznym i efektywnym magazynem energii są też elektrownie szczytowo – pompowe. W dobrze zbalansowanej sieci energetycznej, dobowe wahania zapotrzebowania na moc są dosyć duże. W godzinach słabego zapotrzebowania (nocnych zazwyczaj) można śmiało pompować wodę „pod górkę”, do wyżej położonego zbiornika retencyjnego. W godzinach szczytu zapotrzebowania otwiera się zawory, uruchamia turbiny i prąd płynie do sieci.

 

Jak by tu jeszcze magazynować energię? Można też mechanicznie. Każdy kiedyś nakręcał kluczykiem zegar. Choć młodsi czytelnicy to już raczej nie. W ten sposób, nakręcając zmagazynowaliśmy pewną energię w sprężynie, a ona potem, przez całą dobę powoli ją oddawała. Czyli można zmagazynować energię w wydajnych, potężnych sprężynach i jak trzeba, to one szybko, albo wolno tą energię mogą oddać. Podobnie daje się magazynować energię w kołach zamachowych. Wprowadzone w szybki ruch wirowy są w stanie przechować dużo energii przez dosyć długo. Zresztą te metody były i są wykorzystywane w komunikacji miejskiej. Gdybyście tak zechcieli pogłówkować, to można by jeszcze podać parę innych przykładów mechanicznego magazynowania energii.

 

Inaczej można zmagazynować w sposób chemiczny, czy to poprzez syntezę, czy poprzez odwracalny rozkład. Ważne jest tylko żeby w trakcie reakcji powrotnej dawało się energię efektywnie odzyskać w sposób kontrolowany, a nie jak w przypadku nitrogliceryny w sposób wybuchowy.

 

Energię można też przechować na długo poprzez sprężanie gazów i przechowywanie ich w butlach ciśnieniowych.

 

Zanim przejdę do baterii i akumulatorów elektrycznych (wprowadzam tu rozróżnienie: baterie – ogniwa jednorazowego użytku, akumulatory – ogniwa, które można wielokrotnie ładować), jak również nowoczesnych, wielko-pojemnościowych kondensatorów, warto się zastanowić, jaki powinien być ten „magazyn energii”.

Praktycznie najważniejszym parametrem jest gęstość energii, którą możemy uzyskać. Np. z jednego kilograma, albo jednego decymetra sześciennego. Taką jednostką, którą się tutaj używa jest specific energyopisywana w wato-godzinach na kilogram (Wh/kg lub kWh/kg) lub też w megadżulach na kilogram (MJ/kg) Otrzymać, to znaczy również zmagazynować. Oczywiście, nie ma tu żadnego porównania z energią atomową, ale tym zajmiemy się później. Niezmiernie ważne jest, jak ta bateria tą energię może oddawać. Czy błyskawicznie silnym i szerokim strumieniem, czy cicho i powolutku. Najdoskonalej by było, żeby tak i tak, w zależności do potrzeby. Również ważne jest, by bateria spokojnie czekająca sobie na użycie, sama z siebie energii nie traciła. Warto tu wspomnieć, że zwykła bateryjka R6, czyli paluszek, czekając na użycie, może tracić nawet do 30% pojemności przez miesiąc. Istotnym jest też, żeby bateria była bezpieczna, co nie zawsze jest takie oczywiste. Miałem kiedyś zmienić baterię w podwodnym transponderze, oczywiście po wyciągnięciu na pokład (bateria typu lithium-cobalt-oxide, 90Ah). Pierwsze zdanie wytłuszczonym drukiem rozkazywało, aby ewakuować wszystkich ludzi z otoczenia. Nie czułem się zbyt pewnie…

Jest jeszcze sporo ważnych parametrów, m.in. ilość cykli ładowania, długość czasu ładowania, odporność na temperaturę zewnętrzną, napięcie ogniwa, itd.

 

Powoli świat zmierza w kierunku wyłączności baterii, a już akumulatorów kompletnie, litowo – jonowych (Li-Ion, albo LIB). Ciągle się je doskonali. Obecnie ich przeciętne gęstości oscylują w granicach kilkudziesięciu watogodzin z kilograma, w użyciu już są moce 1 kW z 1 kg. Ale tu odnalazłem http://arstechnica.com/science/2011/08/new-solid-state-compound-beats-old-school-lithium-ion-batteries/

informację, że już są w opracowaniu nowe baterie litowe, które w stosunku do tych z 2011 (wtedy to opublikowano) będą lżejsze i 3 krotnie bardziej wydajne.

Obecnie najnowsze baterie zainstalowano w samochodzie Tesla, a na naszym rynku są one w iPadzie iw Kindlu. Gdybyśmy nadal tkwili w komunizmie (zamiast jak teraz w czymś jeszcze gorszym) to byśmy tych cudeniek nie oglądali, bo by było na nie embargo. M.in. przez te baterie. Obecnie przebojem są rapid-charging lithium-titanate battery.

 

O pewnym przełomie w magazynowaniu, w tym wypadku energii elektrycznej będzie można mówić, gdy się przekroczy granicę 10 kW z jednego kilograma. Jadąc samochodem na takie baterie, nie trzeba się będzie zatrzymywać co 100 kilometrów, wyjąć rowerek na nóżkach z bagażnika, podłączyć dynamo i kręcić pedałami przez godzinę.

 

Pracuje się też, tym razem celem magazynowania energii, nad tak zwanymi super-kondensatorami. Postęp jest duży, ceny spadają. 3 kilo-faradowy kondensator (3 kF) w roku 2000 kosztował 5000 $, a już w zeszłym roku tylko 50 $. Te kondensatory nie są jeszcze tak dobre w gęstości energii, jak najnowsze litowe, ale jest w nich duży potencjał. Najważniejsza jest niesamowita szybkość ładowania. Miłośnicy Formuły 1 dobrze pamiętają jaką sensację wzbudziło zastosowanie układu KERS i jakiego kopa można było dołożyć na prostej. To tam właśnie energię hamowania magazynowano w super-kondensatorach. A duża przyszłość czeka je przy współpracy z ogniwami fotowoltaicznymi, jak to mądrzy koledzy nazywają, a popularnie ogniwami słonecznymi (solar cells), gdyż natychmiast mogą odbierać i przechować energię słońca. (http://en.wikipedia.org/wiki/Super_capacitor ).

 

A co takiego w dziedzinie zimnej fuzji? Ano nic. Już trzydzieści lat naukowcy się męczą (http://en.wikipedia.org/wiki/Tokomak_Fusion_Test_Reactor ) , aby uzyskać z kontrolowanej reakcji jądrowej więcej na wyjściu, niż włożyli na wejściu. Jest pewien postęp, ale przełomu nie ma. Paru kolegów podnieca się doniesieniami z prasy popularnej. Na szczęście są na tyle uczciwi, że piszą to w dziale Niekonwencjonalne, a nie w dziale Nauka i Technika. Przełom zapewne w końcu nastąpi. Może dożyję…

 

Tak więc sobie powytwarzaliśmy trochę energii ( ja pisząc straciłem i acha… nie poruszaliśmy tu wcale energii żywych organizmów i wspaniałej skłonności grubasów do magazynowania ogromnych zasobów energii, niestety, gorzej z jej oddawaniem, no może u zawodników sumo) i problemem jest, żeby coś z tą energią zrobić.

Potrzymać na koncie, nawet bez procentów, a nie natychmiast wszystko wydać, bo to prosta droga do biedy i bankructwa.

 

__________________________________

KOMENTARZE

  • @
    Przedostatni akapit : tokamak to jednak gorąca fuzja !
  • @@@
    Pominięta powyżej, fizyczna energia żywych organizmów coraz bardziej zaczyna interesować naukowców. Sięganie do przyrody będzie się pogłębiać. Już obecnie telewizory i monitory OLED są najlepsze. A reakcja fotosyntezy to coś wspaniałego. Tak samo cykl Krebsa.
    Na pewno kiedyś to wykorzystamy. Tylko pomyślcie.
  • @jazgdyni 19:46:30
    Najistotniejsza zmiana to jednak zmiana pokoleniowa. Socjalizm wbił nas w tunel z końskimi ( ;-p) klapkami na oczach : wybrać ten jeden jedyny,
    jedynie słuszny, i dać się zabić w jego obronie. Albo nagle pierdut :
    macie pięć lat na spłacenie kredytu (łaskawcy!) i proszę mi rozebrać to badziewie ! .
  • @cyborg59 19:42:41
    No nie wiem, użyłem nazwy tokomak zbiorczo - fuzji kontrolowanej. Teraz jest tyle odmian tych eksperymentów w wielu krajach (tabelka w linku).

    Ale zapewne masz rację, w tym to siedzę naprawdę po łebkach.
  • @jazgdyni 20:00:10
    Jak też poszedłem o krok dalej i napisałem o chinskiej akumulatorowni
    buforowej, to dopiero zostałem przeczołgany : do czwartego miejsca po przecinku w przeliczeniach yen/dolar. (A o technice nic).
  • @cyborg59 19:42:41
    Odpowiem ci jeszcze tak, po zastanowieniu - jak już nikomu nie udało sie powtórzyć eksperymentu Ponsa I Fleischmanna to zimną fuzję (cold fusion) zakwalifikowano do pathological science.
    Więc używanie tej nazwy zrobiło się be i zaczęto używać określenia lowe energy nuclear reaction LENR.

    Oceń czy tokomak też tu nie pasuje. Fakt tam do tych wszystkich pól wokół plazmy używa się mnóstwo energii.
  • @cyborg59 20:07:17
    Gugle i wikipedia dodają niektórym skrzydeł (lepiej niż Red Bull). A, że nic w temacie nie mają do powiedzenia to ci będą forex przywoływać.
  • Warto zwrócić uwagę,
    że na pięć kotłów w gospodarce skojarzonej (w Polsce) - cztery pracują na "ciepło", a jeden - na prąd.
    Wynika z tego, że istnieje proste rozwiązanie na odsunięcie problemów energetycznych w daleką przyszłość.
    Izolacja i rekuperacja są w stanie zmnejszyć o 70% średnie zapotrzebowanie na energię.
    Wiem, że to niemodne, jak i pompy ciepła.
    Ale to całkiem skuteczny lek na i energię i - bezrobocie.
  • @BTadeusz 20:39:23
    To prawda co pan pisze. Lwią część naszych opłat stanowi ogrzewanie. I cała filozofia grzania jest postawiona na głowie. Grzeje się powietrze, a jakie są właściwości cieplne powietrza każdy wie.
    Też instaluję rekuperator, bo przy dwóch poziomach, gdy ma się otwarte schody, to jest mus.

    Pozdrawiam
  • @jazgdyni 20:55:59
    Pozdrawiam wzajemnie.
    Jateżzgdyni-:)))
    (chwilowo z Gdańska)
  • @jazgdyni 20:10:52
    LENR jest jak najbardziej rozwojową dziedziną. Wiosną była konferencja w
    w CERN . Nieszczęśnie, bo akurat ta instytucja była na widelcu, zamiast
    dodać splendoru , odjęli wiarygodności (w oczach mediów !).
    Duetu F & P nie było, Rossiego tyż. Byli ludzie z sukcesami, mający aparaturę która na zawołanie produkuje neutrony o energii typowej dla
    fuzji. Bilans energetyczny do kitu, ale neutrony bez bomb berylowo
    amerykowych lub polonowych, osłon ołowiowych.
  • @BTadeusz 20:39:23
    100 % racji !
    Do ludzi nie dociera że Japonia jako kraj rozwinięty mogła natychmiast
    zastąpić brakującą energię "na grzanie" blokami gazowymi.
    Natomiast latem, niestety musiała uruchomić jedną elektrownię jądrową
    bo do pomp ciepła, czyli klimatyzatorów potrzebny jest prąd.
    Od pewnego czasu mam kiepski kontakt z elektroenergetyką więc nie wiem
    ile obecnie jest elektrowni przeciwprężnych, czyli korzystających z wysokich
    parametrów pary do produkcji energii elektrycznej, a reszty na ciepłownictwo. Pamiętam jak "psuto" sprawność elektrowni w moim mieście
    pobieracąc parę z upustów międzystopniowych. Nie była do tego zaprojektowana.
  • @jazgdyni 19:46:30
    Nad sztuczną fotosyntezą juz pracują. I tylko dziwne opory spotykają. Ale to inna bajka.
    Sednem sprawy (z którego nie zdają se sprawy zaklapkowani) jest zróżnicowanie, czyli mówiąc nowomodnie dywersyfikacja - czyli bierzemy to, co w danym miejscu/czasie/okolicznościach ma największy sens ekologiczny/ekonomiczny/techniczny/STRATEGICZNY. Są to rzeczy różne, źródła różne, o różnej mocy, wydajności, przeciętnym czasie pracy itp.
    No, ale weź mów do zakutych łbów... Nic tylko te atomy i jądra (własnych nie mają, czy co?! Przepraszam za wulgaryzm, ale tak mi się jakoś freudowsko kojarzy ten ośli upór w sprawie jądrówek).
  • @BTadeusz 20:39:23
    O to, to : izolacja, rekuperacja i... zaprzestanie marnowania energii (patrz smog świetlny, lampa w oczy, hałąs zwany muzyką na full wszędzie i inne przejawy energożernego debilizmu).
  • @cyborg59 21:19:14
    Popatrz, nie wiedziałem, że jest taka polska nazwa "elektrownia przeciwprężna".
    Raz w życiu byłem tylko na turbinowcu parowym, tankierze VLCC - dwa kotły, każdy piec z sześcioma palnikami, przegrzana para ok. 400 stopni, 80 atmosfer. Ale żarł 80 ton paliwa na dobę. Mało jest speców od turbin w żegludze.
  • @bez kropki 21:33:59
    Jak najbardziej racja. Jak wiadomo, Duńce mają już kupę tej energii z wiatru, plus ciągle funkcjonujący, a za Gierka otwarty, most węglowy Szczecin - Dania. A ja sobie tu jadę, przez płaskie łąki z Aalborga do Skagen i na polach wielkie walce słomy i trzciny. Pytam się kierowcy, czy tu na samiutkiej północy kraju mają duże hodowle, a on, że nie, te walce słomy to paliwo do specjalnych pieców, którymi ogrzewają siedziby i szklarnie.
    Ot spryciule... I prawda, że od przybytku głowa nie boli.
  • @cyborg59 21:04:13
    Pewnie prym wiedli panowie z Berkley i Californi. Ich pirofuzja to ciekawa sprawa. Olać nawet samą fuzję. Szybkie neutrony = efektywne reaktory na torze bez potrzeby stosowania uranu czy plutonu. Czysta energia atomowa... brzmi prawie absurdalnie, ale kto wie?
  • @Andarian 21:54:37
    Rozumiem, że pirofuzja to pyroelectric fusion.
    My tego trochę używamy, konkretnie jako generatory neutronów w poszukiwaniach ropy maftowej
  • jazgdyni
    "Jadąc samochodem na takie baterie, nie trzeba się będzie zatrzymywać co 100 kilometrów, wyjąć rowerek na nóżkach z bagażnika, podłączyć dynamo i kręcić pedałami przez godzinę."

    To mną wstrząsło! Albo źle odczytałem, albo nie ten teges..żarcik?
  • @cyborg59 20:07:17
    Pamietam, chce wiecej i to nie z jakiegoś wprostu, czy innego badziewia! (he, he postawa roszczeniowa!)
  • @jazgdyni 22:04:06
    To miałem na myśli. Nie wiedziałem, że już stosują to w praktyce. Pierwszą fuzję osiągniętą przez rozpędzanie jąder deuteru polem wytworzonym przez szybko ogrzewany kryształ uzyskali zaledwie 6 lat temu?
  • @jazgdyni 20:55:59
    Powietrze jst zaliczane do izolatorow, ale kiedyś...jakby to ująć...technologie byly 500x mniej efektywne, a ceny 100x niższe.;p
  • @Torin 22:18:33
    Pewnie, że żarcik ;))).

    Tesla już możne przejechać bodajże 400 kilometrów. Nic nie wiem o czasie ładowania po takiej jeździe.
  • @jazgdyni 22:28:12
    Ulżylo!!!:)))

    Bez kropy, czy to nie jest nudne, że muszę się z Toba ciągle zgadzać?;)
    Aby zaakcentowac swoja niezalezność - mła, niezgodzę sie z tym discozpola. Nie twoja rzecz, na co energie przeznacza odbiorca. Chce to sobie młóci zboże diskiem i też fajnie..:))
  • @Andarian 22:21:02
    Pierwszą fuzję zademonstrowali Cockcroft i Walton w 1932 roku!

    O czym ty mówisz, to zapewne demonstracja przeprowadzona przez UCLA przez swojsko brzmiącego profesora Gimzewskiego i profesora Puttermana, z wykorzystaniem tungstenu. To rzeczywiście był rok 2005.

    Te generatory co my mamy to stara sprawa.
  • x
    Wracając do treści, bo was zaraz wszystkich za OT pociągnę (:xD), to problem lezy trochę w sprawnościach...
    Może zaczne od czego innego. Wodne i szczytowo-pompowe stanowią powazna inwestycje materiałowa i wpływaja powaznie na znaczny obszar. Do tego bardzo zaburzają ekosystem wodny.
  • @Torin 22:23:39
    Powoli, powoli filozofia ogrzewania się zmienia, choć właściwie można powiedzieć, że powraca do starych zasad, jak choćby system, który stosowali Krzyżacy w zamku w Malborku i innych.
  • @jazgdyni 22:37:39
    Sama fuzja to oczywiście stara sprawa. Tą demonstrację miałem na myśli, dlatego zdziwiły mnie Twoje słowa, że używacie generatorów opartych na fuzji piro elektrycznej.
  • @Torin 22:34:31
    Musi być, że występuje tutaj rzadka synchronizacja częstotliwości w odniesieniu do przebiegu procesów myślowych .
  • @Torin 22:38:40
    Jeśli chodzi o magazynowanie energii, to kompresja gazów jest też niezłym sposobem.
  • @Andarian 22:51:20
    To to policz. Weź sprawności pomp i wielkosci zbiorników i zobacz ile upakujesz. Amortyzację i inne pierdoły do rozwazań na tym etapie pomińmy sobie.
    Wyglada fajnie i ekologo, ale.. no nie wiem. Mozna by to ewentualnie pchać w stare szyby. Odpadlyby zbiorniki, tylko oni w te szyby chcą teraz CO2 wtykać. Jak sobie czasem pomyślę..jakim cudem te debile zostaly elitą? To chodzi o brutalność i bezzględnosc? Bo inteligencja na pewno nie..
  • @Andarian 22:51:20
    Mnie od dłuższego czasu pasjonuje wodór. No wiem, że chimeryczny... może związek wodoru lepiej. Bardziej stabilny, by był i mniej wyrywny..
    Mozna robić, można magazynować, można na tym jexdzić. Taki iesz - standard pasowny do wszystkiego..
    Oczywiście, żeby zrobić to energie trzeba podac, to nie jest tak jak się fantastom eko wydaje, że jak mają samochod na sztrum, to już nie dymi..;p
  • @Andarian 21:54:37
    Poczytaj dokładnie o prawdziwych reaktorach z torem .
    Mną wstrząsnęło. Czytalem o niemieckim. Tor jest rozbijany neutronami
    pochodzącymi z bardzo czystego U235 (96%) . Pluton prawie nie powstaje bo do tego potrzeba U238 którego jest mniej niż 4% .
    Co mną wstrząsnęło ? To że Niemcy posiadali znaczne ilości i eksperymentowali z ultraczystym U235 ! Wydawało mi się że były jakieś umowy zabraniające im posiadania materiałów na bombę.
    W praktyce ; moderator grafitowy miał tendencję do samozapłonu.
    Ważne dla zrozumienia : jądro toru do rozszczepienia wymaga "obcego"
    neutronu. Produkty rozszczepienia toru nie mogą rozszczepić kolejnego
    jądra toru. Potrzebny jest neutron o konkretnej energi pochodzący np.
    z uranu , precyzyjnie spowolniony zderzeniami z grafitem, do energii rezonansowej.
  • @Andarian 22:51:20 & Torin
    Już raz to poruszaliśmy : ma to sens w wykonaniu amerykańskim dla turbin
    gazowych . Turbiny mają wąski zakres pracy ekonomicznej, więc można sobie robić zapas lekko sprężonego powietrza w wyrobisku pogórniczym
    by w szczycie nie marnować energii na potrzeby własne.
  • @All
    Widzę w dyskusji ciągłą fascynację "zimną fuzją". I dobrze. Ta drogą trzeba iść, choć to kosztowna sprawa. Fascynuje mnie użycie tutaj metali ziem rzadkich. Po coś do cholery one są i co ciekawe, mają bardzo różnorodne cechy. Drugim tematem godnym eksploatacji jest wodór. Jak się go okiełzna, to będzie z tego ogromny pożytek.
    Mało słychać z dziedziny baterii elektrycznych i magazynowania prądu, choć to właśnie jest mój "konik". Spodziewam się przewrotu i może nawet nobla, jak to miało miejsce w przypadku materiałów magnetycznych, co zrewolucjonizowało elektroniczne zasoby pamięci.

    Ktoś słusznie zauważył - efektywność jest najważniejsza.
  • @cyborg59 23:47:43
    Dlatego właśnie wspominałem o fuzji piroelektrycznej. Ona może być właśnie źródłem obcych neutronów zamiast U235. No ale istnieje wiele źródeł energii. Można nawet wyciągnąć energię ze zmian temperatury atmosferycznej... albo hodować chomiki do napędzania prądnic.
  • @Andarian 07:41:47
    Co pewien czas parę kawałków puzzla wskakuje i mamy nową jakość.
    Wszyscy liczą na nanotechnologię w wersji przemyslowej.
  • @jazgdyni 06:00:27
    Zwolennicy wodoru mówią o ilości energi na kilogram, przeciwnicy o tym że
    kilogramy oznaczają metry sześcienne.
    Mam gdzieś rysunek poglądowy: linia energetyczna 1MV kontra rura 110" !
  • @cyborg59 08:07:21
    Nanotechnologia ma potencjał. Gigantyczny potencjał, praktycznie w każdej dziedzinie. Z ciekawostek jest jeszcze nadprzewodnictwo wysokotemperaturowe. Temat bardzo ciekawy, w szczególności, że na chwilę obecną pozbawiony podstaw fizycznych tłumaczących zjawisko. Ponoć uzyskują już ten efekt w temperaturze pokojowej. Może z gromadzeniem energii nie ma wiele wspólnego, ale to póki co.
  • @Andarian 08:36:53
    A ja myślę, że ma. Jeżeli wprowadzić gęsty prąd w nadciekły toroid, to może on płynąć bezstratnie w nieskończoność. Gdzie płynie prąd, jest SEM więc coś można wprawić w ruch. Oczywiście, nigdy nie będzie tak idealnie.
  • @cyborg59 00:13:38
    takie coś trenowali już Czesi jakie 20 temu; na lotniczych turbinach poresursowych o mocy ~1MW, w dolinach sprężarka sprężała powietrze, a w szczytach pracowała turbina na sieć - ale z mocą większą "o sprężarkę"
    Obecnie "amaerykańskie" turbinowe tradycje robi firma Capstone
  • @jazgdyni 10:04:47
    Nie pisałem, że nie ma nic wspólnego. Faktem jest, że potencjał jest. Cały problem polega na tym, że wszelkiego rodzaju technologie by wdrożyć je do powszechnego użytku po pierwsze nie mogą naruszać obecnego status quo międzynarodowych korporacji. Tym samym upłynie jeszcze wiele wody w Wiśle zanim na poważnie zacznie się rezygnować z paliw kopalnych.
  • TOKAMAK rosyjski pomysł z lat 50tych.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Tokamak

    http://en.wikipedia.org/wiki/Tokamak
  • @cyborg59 08:20:31
    "Mam gdzieś rysunek poglądowy: linia energetyczna 1MV kontra rura 110" "
    He, he:) to musial go robić jakiś wrog wodoru z PO.:)
    W wodorze masz magazynic, nie koniecznie przesylać. Ma to szczegolne znacznie przy takich eko dżinksach. Raz wieje - magazynisz, nie wieje ciągniesz z wodoru. Swieci - magazynisz, noc - ciagniesz z wodoru itd..
    Nie robisz rurociagow przyjaźni! Po co? Przy rozproszonej produkcji? Sieci owszem pozostana i to w 1MV nawet jak taka potrzeba, ale powiedz ile zapasu w tego druta upakujesz??? Więc madry był ten od rysunku propagandoego, czy nie?
    A gazociagu z drutem nie porównywał? W gazie ziemniakowym upakujesz 5x mniej energii w stosunku do objetości (nie liczylem - nie bijcie - poglądowo tylko) i kto bedzie mial cieńsza i krotszą niż przez calą europe rurę?? (To byl akurat kawalek mojej propagandy:D Do wodorku potrzebna jest trochu inna rura i to się nie da tak banalnie przełozyc:))
    Zreszta pisałem, że związek wodoru mogłby być wlasciwszy. Mniej energetyczny, ale za to poreczniejszy..
  • @jazgdyni
    A entropia Panie rośnie i rośnie.
  • @tadman 15:10:20
    Nie damy się. Inteligencja jest przeciwnikiem entropii.
    A zresztą, niech sobie gulgocze.
  • @tadman 15:10:20
    No, ale ze co z tą entropią?
    Temat jest o magazynowaniu. Podziel sie tadman..
    Cyborg obstaje przy szczytowo pompowych i ma prawo. Technologia sprawdzona, dziala, chocby w anglii, tylko ma mankamenty. Tego nie można postawić wiele, ani malych. Duze i duze oddzialywanie srodowiskowe. Prawda, ze nie toksyczne nawet przy awarii. Brak mozliwosci rozbudowy obiektu - niemodulowosć. Rolls-Royce..

    Kondensatory, akumulatory elektryczne - drogie, nie wdrozone, problematyczna przyszlość. Pojemności, trzymanie, sprawnosć ladowania.
    To jest tylko prad, nie nosnik. Przewalanie z bakterii do bakterii w wypadku pojazdów?

    Spreżanie gazu. Malo energii, koniecznosć wyrobisk, najlepiej gigantycznych, aby to upchnąć i na tym dopiero trzeba stawiać elektrownie. Reszta jak szczytowki wodne.

    Wodor, związki wodoru. Czysty wodor kłopoty z kompresją. Jeszcze wieksze ze skraplaniem. Specjalne zbiorniki. W zasadzie gra warta świeczki do 300atm.
    Wytwarzanie proste i sprawdzone. Wydmuchnąć moze. Skazić nie. Oprocz magazynowania energii, jako paliwo do pojazdow. Mozna tym obracać, wozić, sprzedawac, jezdzić, robić prad, wykorzystywać w przem chem. Nie jest przyspawane do lokalizacji. Postawic w beczce i niech stoi.

    O czymś zapomniałem?
    Reszta dyskusji to mniej lub bardziej przyszlościowe ZRÓDŁA energii!
    Z fuzjami na czele, a jakze, od 50lat..
    Niech wkońcu zbuduja cos co działa i będziemy gadać, ale to i tak bedzie źrodło, a temat jest o magazynowaniu.
  • @cyborg59 23:47:43, @Andarian 21:54:37
    Zaraz zaraz.

    To tor jest w ogóle rozszczepialny? Jestem zdziwiony, bo o torze coś tam czytałem i nigdzie się na wzmiankę o tym nie natknąłem. A czytałem w kontekście reaktorów, a konkretnie pewnego bardzo obiecującego typu reaktora - LFTR.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Liquid_fluoride_thorium_reactor
    http://energyfromthorium.com/

    Mam poważne podejrzenie, że mamy do czynienia z nieporozumieniem, bo nie chce mi się wierzyć, żeby ludzie piszący o wykorzystywaniu toru w reaktorze nawet nie wspomnieli, że tor można rozszczepić bezpośrednio.

    Z całą pewnością energię z toru można uzyskać poprzez przekształcenie toru do uranu 233U i rozszczepienie tego uranu. Oznacza to że do uzyskania energii potrzeba średnio ponad 2 neutrony na jądro toru (jeden do przekształcenia w uran i drugi do rozszczepienia uranu), a nie jednego jak w przypadku materiału rozszczepialnego. Tak się jednak składa, że średnio w wyniku rozszczepienia 233U powstaje również ponad 2 neutrony i przy odpowiednim projekcie reaktora reakcja może przebiegać w sposób ciągły bez potrzeby dodawania innego materiału rozszczepialnego. Można wykorzystać neutrony szybkie jak w przypadku cyklu 238U -> 239Pu, ale ogromną zaletą toru (przynajmniej z punktu widzenia entuzjastów LFTRa) jest właśnie to, że z uranu 233U średnio uzyskuje się wystarczająco dużo neutronów również w paśmie termalnym (w przeciwieństwie do cyklu 238U -> 239Pu, gdzie konieczne są neutrony szybkie i w głowach konstruktorów rodzą się takie horrory jak reaktory chłodzone ciekłym sodem) .

    Oczywiście w zależności od pomysłu na reaktor bilans neutronów można sobie poprawić i z innych źródeł, jak na przykład owa wspomniana pirofuzja.

    Kolejną zaletą jest to, że materiał paliworodny

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Materia%C5%82_paliworodny

    (czyli tor) bardziej różni się chemicznie od materiału rozszczepialnego czyli uranu 233U niż w przypadku cyklu uran 238U- pluton 239Pu i jest możliwe ich rozdzielenie za pomocą prostej reakcji chemicznej. Jeśli połączy się to z pomysłem na paliwo w stanie ciekłym, w którym możliwa jest ciągła obróbka chemiczna to można sobie po LFTRze bardzo wiele obiecywać.

    Nie wiem co Andarian ma na myśli pisząc o „czystej” energii atomowej, bo nie należy mieć wątpliwości, że jest to reaktor atomowy, w którym powstają produkty rozszczepienia podobne do tych jakie powstają z uranu 235U i plutonów. Faktem natomiast jest, że powstaje bardzo mało plutonu i w większości jest to pluton 238Pu – bardzo drogi i bardzo pożądany przez NASA materiał promieniotwórczy (rozpad alfa) ale nie rozszczepialny, wykorzystywany jako źródło energii dla sond do badania „głębokiego” kosmosu. Plutony rozszczepialne o liczbach masowych 239 i więcej powstają w ilościach śladowych. Bardzo ważne jest to, że w stanie ciekłym można na bieżąco oddzielać produkty rozszczepienia i dzięki temu zużywać tor prawie w 100%. W dzisiejszych reaktorach uranowych pręty paliwowe traktuje się jako zużyte i wyjmuje z reaktora, jak produkty rozszczepienia stanowią około 3% zawartości. Jakieś 95% to uran 238U, 1% wciąż nie zużyty uran 235U i chyba 1% plutony o liczbach masowych 239 i więcej. Oznacza to że LFTR po wyprodukowaniu takiej samej ilości energii co LWR i pochodne wygeneruje 35 razy mniej odpadów i o mniejszej radiotoksyczności, bo bez najpaskudniejszych transuranowców.

    A wracając do tematu
    Co robić z nadmiarem energii? Syntetyzować paliwa i/lub odsalać wodę morską. W przypadku LFTRa można wykorzystać bezpośrednio energię cieplną bo reaktor pracuje w temperaturach powyżej 600 a nawet 700 stopni.
  • @Torin 22:34:31
    Ja, ja. Niby tak. Niby jak chce, to niech młóci zboże diskiem. Ale może jednak nie kurna w sytuacji gdy dobry diadia Vołodia może nam w każdej chwili zakręcić kurek a my nie mamy rezerw itp. Są otóż sytuacje, w których władza ma prawo ingerować w życie ob-la. Np. klęska suszy i zakaz napełniania basenów. - To się zdarza w życiu. Ergo: jak chcesz mieć bajery-lasery na dachu obory, żeby sąsiad z zazdrości zielony był i chory, to se je miej:). Ino z własnej energii. Z biomasy. Z biogazu;). Z energii rezonansu diskopolo. Stać Cię - proszę bardzo - walnij se dowolną siłownię i miej z niej na światło w zamkniętej lodówce i ogrzewanie w chłodni:). Widzę tu jednak podstawowy warunek: zrób to ze źródeł odnawialnych, "niczyich", bez naruszania (bez marnowania na pierdoły) źródeł strategicznych takich jak ropa, gaz, węgiel. Bo ropa, gaz, węgiel to są sprawy STRATEGICZNE. Ważniejsze nawet niż armia.
    [I też tylko poza godzinami "ciszy/ciemni nocnej" te iluminacje se rób. . Inaczej jesteś chuliganem, który niszczy innym zdrowie (chodzi o "lampę w oczy" i jej skutki zdrowotne). Ale to inny temat, dlatego w nawiasie.]
  • @jazgdyni 22:40:12
    A hypocaustum dopiero wraca do łask:)... Ogrzewanie podłogowe. Albo ścienne. Takie mocno staroświeckie:)
  • @Torin 22:59:04
    Wtykanie CO2 w niektóre szyby to JEST rzecz przyszłościowa. Te tam mikroogranizmy jakieś staroświeckie i bardzo prymitywne gaz ziemny z tego CO2 w warunkach pół-technicznych (ponoć) wytwarzają. Więc ja bym nie potępiała w czambuł takiego recyklingu węgla...
  • @Maciej H 17:55:04
    No ba! Z tym syntezowaniem paliw. TO choćby i do "głupiej" pirolizy "głupich" śmieci można taką nadmierną energię przeznaczyć. I się uniezależnić od dostaw ropy z dziwnych państw. Dosyć iluzoryczne to uniezależnienie, ale bo ja wiem... Zastanowić się zawsze można.
  • @Maciej H 17:55:04
    Synteza paliw, jak najbardziej (to miałem na myśli mówiąc o reakcjach chemicznych), natomias nie za bardzo rozumiem, co z tym odsalaniem wody morskiej. Może produkcja wodoru?
  • @jazgdyni 21:49:52
    No właśnie - biomasa! Są miejsca i zastosowania, w których ona ma najgłębszy sens! Weźmy taką Polskę: bina na wsi, bezrobocie. Bida na wsi (bo bezrobocie i taniocha na rynkach rolnych), to nie stać na węgiel. A kurna, chata, nieoddymiona!!!! A dać ludziom robotę przy wytwarzaniu paliwa (biomasy) tańszej od węgla (dla tych biedaków) to nie łaska??!! A węgiel tośmy powinni na diesla przerabiać a nie spalać w piecach jak idioci! TFU!
    Osobiście znam kurnik (no, z tych większych, taki przemysłowy), który jest ogrzewany balami słomy z własnych pół (kukurydza, pszenica i coś tam, co się dla tych kur uprawia, żeby je karmić własną paszą). Na węglu by zbankrutowali... A tak, to prosperują stanowiąc sól w oku niektórych, ale to już insza bajka.
  • @jazgdyni 18:12:41
    Podobno jest kryzys z wodą pitną. No dobra może w przypadku Polski to przesada, ale są miejsca na ziemi gdzie takie źródło wody byłoby zbawienne.
  • @Maciej H 18:22:20
    W PL TEŻ bywa problem z wodą pitną... W tej sytuacji odsalanie wód kopalnianych to może i egzotyczna możliwość, ale ja bym jej jednak nie odrzucała tak z góry.
  • @Maciej H 17:55:04
    Nie jestem specjalistą z zakresu energii atomowej, przyznaję. Interesowałem się tematem jakiś czas temu i czytałem kilka różnych opracowań na ten temat. Oczywiście pisząc "czysta energia" miałem na myśli, że jest ona wielokrotnie czystsza (mniej odpadów) od standardowych elektrowni atomowych. Co więcej odpady z procesu można śmiało stosować jako paliwo do elektrowni uranowych (tak czytałem). Co więcej czytałem, że w takiej reakcji nie istnieje problem wygaszania reaktora. Jak już pisałem, nie jestem specjalistą. Nie znam się na tym zbyt dobrze.
  • @Andarian
    Ale z torem mialeś do czynienia (katody lamp elektronowych) ;-p
  • @cyborg59 19:22:30
    a i owszem... wala mi się tego parę pudeł jeszcze w garażu
  • GŁĘBOKA GEOTERMIA
    alternatywa i inne się nie umywają. Nie zajmuje całych połaci na powierzchni i jest bardzo tania.
    A wiatraki ...szczególnie te większe niekorzystnie na serce wpływają. Z czasem zabierają co 8 uderzenie (ósemki nie jestem do końca pewien, ale jednak mają niekorzystny wpływ)

    http://www.youtube.com/watch?v=IbAPuukmZfc

    Pozdrawiam
  • Szukajcie szukajcie
    http://www.youtube.com/watch?v=yzDS7uD5kOk
  • @Pablo Pakero 22:52:37
    Rozumiem - geotermia jako źródło energii a nie przechowywanie wytworzonej uprzednio.
  • @Andarian 18:56:32
    >Co więcej odpady z procesu można śmiało stosować jako paliwo do elektrowni uranowych (tak czytałem)

    Raczej odwrotnie :). Dodatkowe produkty rozszczepienia na nic się w reaktorze uranowym nie zdadzą. Natomiast zużyte paliwo z reaktora uranowego zawiera jak pisałem tylko jakieś 3% produktów rozszczepienia. Reszta jest do zagospodarowania i można to wprowadzić do roztworu będącego nośnikiem paliwa w LFTRze i zużyć. Podobnie można w LFTRze zużyć pluton z likwidowanej broni jądrowej.

    No chyba że "odpady" to w tym przypadku coś innego niż produkt reakcji.

    Roztwór zawierający paliwo w LFTRze można spuścić do specjalnych zbiorników, w których nie ma warunków krytycznych i reakcja wygasa. Roztwór oddaje ciepło zupełnie pasywnie bez żadnego aktywnego chłodzenia wymagającego dostarczania energii. Wyłączenie reaktora sprowadza się do udrożnienia rury i pozwolenia grawitacji działać. Udrożnienie polega na zaprzestaniu aktywnego chłodzenia rury i pozwoleniu na stopienie się zatykającego ją czopa z takiej samej soli, jak roztwór zawierający paliwo.

    W latach sześćdziesiątych w Oak Ridge National Laboratory eksperymentowano nad czymś takim przez 4 lata. W tygodniu pracowano non stop, ale na weekend ekipa szła do domu. W piątek spuszczali sól z paliwem do zbiornika, gasili światło i wychodzili. W poniedziałek uruchamiano reaktor w ten sposób, że zastygłą sól topiono elektrycznymi grzałkami i przepompowywano z powrotem do reaktora.
  • @Maciej H 07:16:36
    To mi się bardzo podoba.
  • @jazgdyni 10:12:00
    Obawiam się, że gdy wygra u nas lobby pro-atomowe, a wszystko na to wskazuje, to kupią klasyczną elektrownię, taką ze 30 lat starą, od Francuzów i raczej żadnych innowacji nie będzie.
  • @rip LunarBird CLH 11:54:38
    Podobna komora jest też gdzieś w południowo - wschodnich Niemczech i parę miesięcy temu była nawet u nas panika z tego powodu.

    To prawda, wielu żywiołów jeszcze nie potrafimy ujarzmiać i miliony dżuli przewalają się bezpowrotnie. Anglicy zaczęli bodajże próby z wykorzystaniem energii falowania i energii pływów. Są to system modularne, przypominające długie grube rury zanurzone w morzu.

    Ale podkreślam, energii jest mnóstwo wkoło problem, jak w tytule - jak to magazynować.
  • @Mirosław Dakowski 10:29:30
    Bardzo mi miło, ze zaszczycił Pan nas głosem w dyskusji i co więcej, popiera pan tezę, że mamy problem z magazynowaniem.
    Nie zdawałem sobie sprawy, że wodór dysponuje tak wysoką sprawnością.
    W moich dziedzinach, bezpośrednio związanych z morzem, bardzo poważnie zaczyna się mówić o ogniwach paliwowych (Burmeister&Wein, Ulstein). A specjalistyczne jednostki, które obsługuję, mają już w przeważającej części napęd typu diesel - electric, a spaliny utylizuje się przy pomocy mocznika.

    Szacunek
  • @rip LunarBird CLH 11:54:38
    W Yellowstone nie pozwola Ci patyka wbic w ziemie. Oni i bez tego przekuwania sie martwia z balonik peknie i zakonczy zywot Stanow Zjdnoczonych.
    Podobnie innych takich miejscach. Geotermie sie ciagnie w warstwach ustabilizowanych...

    Pioruny - brak technologii i podejrzenie powaznych implikacji. Pioruny nie wala dla zgrywy..
    huragany - jak wyzej, z tym ,że konsekwencje raczej mniejsze.
  • @Mirosław Dakowski 10:29:30
    Milo mi, że ktos taki jak Pan widzi kwestie podobnie. Już się mialem zastanawiac... wie Pan: Jak Ci trzy razy powiedza, ze jesteś koniem..
  • @bez kropki 18:14:58
    Kropeczko, odpowiedx na postawione przez Ciebie kwestie nadaje sie na osobny post. Wiec wybacz skrotowość.:)

    W kwestii wykorzystywania indywidualnego energii proponujesz totalitaryzm. Wiem, ze intencje twe szczytne, ale powinnas widzieć jak to sie skonczy. Uderzasz w fundamenty ostatnich wolnosci.
    Co innego, gdybys chciala "uswiadamiac", ale Ty mowisz o obligatoryjnym "strategicznym" nakazowym.
    Nasza sytuacja energetyczna wynika wyłacznie ze starań kolejnych "wolnych" wladz po '89, nie z polozenia, braku czegos, czy tez innych problemow zewnetrznych...
    Wiec jak chcesz komus strategicznie wylaczyc diskozpola, to zgaś swiatlo w URMie..

    Wiesz dobrze, że w kwestii biogazowni będe stał przy Tobie do samego końca!:)
    Rozproszone, mozna małą, mozna duza. Zuzywa się kupę, zamiast ja wywalic. Same plusy, ale nie wszedzie sie da. ostatnio docieraja do mnie glosy o uciazliwosci srodowiskowej. Wyobrazam to sobie tylko w jeden sposob - gowniana technologia, ktora pozwala uciekac gazowi i smierdzic.
    Albo kutasy wypuszczaja do atmo specjalnie nieprzetworzony siarkowodor - odpad.

    Piroliza warta uwagi, ale jest i pozostanie wedlug mnie niszowa i jednak dosc "brudna" i skomplikowana.
    Na slomie energii nie postawisz. Mozesz wspomagac, to policzone. Eksperymenta z rzepakiem nie nastrajaja optymistycznie.

    Ale jak bys nie zrobila i tak jakos musisz upchac w wazony na zaś!;p
    No i my z Dakowskim przychodzimy i dostawiamy Ci tentegesik modulowy do rozbijania wody, albo czegos wodorowego. Wodor peklujemy w banki, a tlen puszczamy luzem i tak go pelno lata, a jak bedzie potrzebny to sie go z powietrza wychyci. W sumie sam przybiegnie:))
  • @Torin 13:52:49
    Pamiętacie taką zabawkę?

    Samochodzik który miał na ośce trybik i ten trybik przekazywał moment obrotowy na okrągły ciężarek.

    Volvo ostatnio przymierza się do wprowadzenie tego w samochodach, kinetic drive się ten tajny ;) program zwie.

    Myślałem żeby dzięki odpowiedniej cewce i namagnesowanemu walcowi można by np. schwytać błyskawice, co wy na to?
    Da radę?
  • @LosHelios 23:56:51
    akumulator kinetyczny
  • @LosHelios 00:10:21
    Ktoś łowi ryby, ktoś błyskawice:P
  • @LosHelios 00:21:09
    Miec brania blyskawic nie problem, ale sie jeszcze taki nie narodzil, co by na brzeg wytargal i zrobil paluszki rybne..
  • @LosHelios 23:56:51
    Nie da rady z tymi błyskawicami. Na razie...
    W Laboratorium Wysokich Napięć na PG robi się za to błyskawice. Różne, ale ja chcę o jednych. Dwie pionowe szyny do których podłącza się 5 kV z sieci. Między szyny, które są tak w półmetrowej odległości, pakuje się cieniusieńki drucik, który powoduje zwarcie. Obserwatorzy stoją w znacznej odległości - na uszach słuchawki, na oczach ciemne okulary. I włącza się prąd. Bum! Drucik natychmiast wyparował, ale zwarcie trwa. Błyskawica dostojnie, przez grawitację, spływa sobie na dół. To czysta nieskażona plazma, o temperaturze przekraczającej 20 000 stopni.
    Ciężko by było schować to do jakiegoś pudełka, albo przekształcić w inną energię.
    Jeszcze nie teraz.
  • Zastanawiam się nad celem tego artykułu...
    Te wszystkie wymienione sposoby magazynowania energii znane są każemu profesjonaliście.
    Powiem więcej - każdy profesjonalista nie tylko wie o tym o czym pisze autor, ale wie również jaka jest sprawność, koszt, trfałość i realna możliwość ich zastosowania - łącznie z tymi nowinkami "z przyszłości".
    Coś takiego jak teorie spiskowe i chowanie technologii pod dywan przez wielkie koncerny - coś takiego NIE ISTNIEJE. Jeśli mozna na czymś robić pieniądze bo się ma coś czego inni nie mają, to się pieniądze na tym robi a nie chowa pod dywan.

    Zamiast więc krytykować w czambuł i sugerować że wszyscy wokół są idiotami a my sami wiemy dobrze jak energię magazynować, moze lepiej było by przedstawić rzeczywiste dane, sprawności i koszt każdej z wymienionych technologii?
    Jeśli zaś ich się dobrze nie zna - łącznie z ich wszystkimi wadami i kosztami, to moze lepiej powstrzymać się od wypisywania recept?

    Albo jeszcze lepiej - skoro wiemy jak to wszystko pięknie i sensownie robić, to proponuję zainwestować wszystkie swoje oszczędności w wiatraki wraz ze "zbiornikami" energii, i... robić na tym pieniądze. Dostarczać prąd taniej niż jest on produkowany obecnie. Chętnych na tak tani prąd będzie wielu... Nic nie jest lepszym dowodem na szczerość naszych intencji niż wpakowanie własnych pieniedzy w idee które głosimy...
  • @Krzywousty 07:16:31
    Drogi Panie

    Wie Pan zapewne, czym jest popularyzatorstwo. W tym momencie artykuł przeczytało 751 osób. Sadzi pan, że to sami specjaliści? Wiedzę trzeba szerzyć i wspólnie zastanawiać się nad rozwiązywaniem problemów. Nie jest to wprawdzie w pełni "burza mózgów", ale wypowiedział sie i profesor fizyki, paru inzynierów energetyki, elektronicy i humaniści. I mamy obraz sytuacji obecnej. Nikt nie wie , jak Pan to ujął, jak wszystko pięknie i sensownie zrobić. Gdybyśmy wiedzieli, to zarabialibyśmy na tym pieniądze.

    Zresztą niektórzy z nas zarabiają.
    Ale nie zmusi mnie Pan do pisania specyfikacji technicznych.
  • @jazgdyni 05:32:45
    Gdyby uzwojenie cewki zrobić z szyn kolejowych to raczej by się nie przepaliła.
  • @LosHelios 10:32:20
    Szyna nie, ale gdzieś coś by walnęło.
    Na szczęście elektrycy wszędzie wkładają zabezpieczenia.
  • @jazgdyni 11:28:17
    Policzcie Panowie to sobie, bo na moje inżynierskie oko, to taka szyna spokojnie może się wyprostować (albo skręcić), jak dostanie prądu takiego o który tu chodzi ?!
  • @bodziopl 11:35:10
    Oj może, jak najbardziej. Dlatego szyny miedziane, po obliczeniu skreca się mocno kluczami dynamometrycznymi. Gdzieś tam szafę liczyłem i wyszło przy 3000A i 440V chyba prawie 10 ton naprężenia.
  • @LosHelios 23:56:51
    Wpisz(cie) w google : żyrobus.
    Rozwiązanie jest znane od lat. Powinno zostać odkopane bo jest "zeroemisyjne".
    Mało kto pamięta że ośrodki obliczeniowe posiadały "UPS"-y dwumaszynowe. Silnik- koło zamachowe - prądnica wielonapięciowa.
    Energii w kole starczało do czasu włączenia zasilania zapasowego lub agregatów dieslowskich.
  • @cyborg59 15:02:00
    To właśnie wpisałem podając przykłady komunikacji miejskiej. Mylnie tylko nazwałem to kołem zamachowym.
  • @jazgdyni 07:57:50
    Coś mi sie zdaje że zbliżyliśmu się do tajemnic ukrywanych przez koncerny
    bo po pierwsze zaczynają zaprzeczać, po drugie żądają źródeł i kalkulacji
    by wiedzieć co my wiemy, a po trzecie grzecznie (na razie !) proszą by nie
    pisać i nie rozgłaszać tajemnej wiedzy "profesjonalistów" znzjących nawet
    przyszłe rozwiązania.
  • @cyborg59 15:23:34
    A my swoje wiemy. Coś nagle ucichło z przesyłaniem energii na odległość. Ta 60 watowa żarówka zasilona z 7 metrów w polu. Nagle po paru miesiącach cichutko. Może SAMSUNG kupił i Apple się wścieka?
  • @jazgdyni 16:31:56
    To musiała być niezła szynka tej miedzi.

    cyborg59 = żyrobus

    to nawet autobusy sobie pomykały, nic nowego..
    To teraz tylko indukcyjnie przekazać napięcie na przystanku do takiego kinetycznego akumulatora i jazda.
    I już nam baterie litowo jonowe nie potrzebne.
    Ile lżej i ile taniej, trzeba tym solarisa zainteresować.

    Ciekawe jak przy większej skali wyglądały by możliwości takiego koła, a może kuli?
  • @LosHelios 19:46:52
    Żyrobus firmy Celikon , z zamocowanym poziomo ciężkim kołem zamachowym i pantografem na dachu.

    Na początku lat siedemdziesiątych w San Francisco, w mieście bardzo mocno zagrożonym spalinami zdecydowano się na eksploatację żyrobusu wyprodukowanego przez lotniczą firmę Lockheed. Pojazd napędzany był wirującym z prędkością około 20 tysięcy obrotów na minutę kołem zamachowym o średnicy 1,1 metra i masie 3,5 tony. koło zamachowe napędzane było silnikiem elektrycznym o mocy 200 kW, zasilanym po podłączeniu pantografu do sieci elekrycznej na przystankach. Obroty wirującego koła były przenoszone na wirnik generatora. Wytwarzany w ten sposób prąd zasilał silnik elektryczny, który napędzał koła jezdne. Zasięg tego żyrobusu wynosił około 10 kilometrów. Po przebyciu tej odległości spadały obroty koła zamachowego do 10 tysięcy obrotów na minutę.
  • @LosHelios 19:59:33
    Nie chciałem kopiować do notki, ale dokładnie o tym tekście myślałem.
    Nawet pośpieszne, powidziałbym nawet PKS'y częściej mają przystanki.
    Przy obecnej automatyce nie potrzeba konduktora, który latał i pantograf
    podłączał. Pomysł z idukcyjnym rozpędzaniem ciekawy, ale obecnie jak
    sądzę da się zastosować podobne układy jak w samochodach hybrydowych.
  • @LosHelios 19:46:52
    Re: żyrobus
    Nie wiem czy to Solaris, ale jeżdżą po Gdyni autobusy wyposażone w żyroskop, jako akumulator energii. Gdynia sporo eksperymentuje z pojazdami, są tez autobusy na biogaz. Analogicznym rozwiązaniem jest KERS (ten od Formuły 1). Tutaj energie hamowania ładuje się w bardzo pojemne kondensatory. W odróżnieniu od baterii mogą one natychmiast przyjąc i natychmiast oddać energię. Jak żyroskop.
  • @rip LunarBird CLH 23:27:09
    To są bardzo ładne i przyszłościowe źródła. Nie trzeba zerkać w kosmos, nasza Ziemia jest dostatecznie przepełniona energią. Lecz z uporem maniaka powracam - musimy się nauczyć zbierać i magazynować energię w jakiejkolwiek postaci. Tu są wyraźne opóźnienia, bo potęgi wydobywcze sobie tego nie życzyły.
  • PYTANIE DO WSZYSTKICH
    W prasie opisującej eksperymenty kosmiczne spotyka się określenie - BATERIE ZASILANE ENERGIĄ ATOMOWĄ,
    Co to znaczy, lub co to jest?
  • @jazgdyni 04:11:10
    Termopary półprzewodnikowe napędzane ciepłem kapsuły z izotopami
    promieniotwórczymi ( również pluton !).
  • @cyborg59 04:34:05
    Zobacz:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Radioizotopowy_generator_termoelektryczny
  • @cyborg59 04:37:37
    Dzięki, przeczytałem o RGT i bateriach jądrowych.
    No tak, kieszonkowe nigdy nie będą.
  • @jazgdyni 06:13:29
    Z akumulacją to ma niewiele wspólnego. Pewnie za względu na terroryzm
    w bojach i innnych łatwo dostępnych miejscach przestali stosowac.
  • @jazgdyni 01:56:08
    Chyba nawet nie o to chodzi.
    Bylo mniejsze, nie tyle zapotrzebowanie, co zapotrzebowanie na ciaglosc dostaw.
    Nie bylo wojen energetycznych. Wiec i zbroic sie nie bylo po co.

    Tak, czy tak to zawsze jest przemiana i sprawnosci. Ten caly burdel trzeba postawic i utrzymywac. Technologie wytarzania klasycznego mialy raczej staly przebieg, ewentualnie zuzycie "pulsowalo". Te popierdulki eko pracuja strasznie skokowo.

    rip LunarBird CLH przyznasz, ze argument raczej slaby - Nie podpinamy sie pod yellow, bo tam jest duzo pradu.
    To wole jednak zostac przy swoim pogladzie..

    Pioruny i tornada to regulatory. Chcesz zaburzyc ten proces. Proces, ktorego do konca nie rozumiemy i z pewnoscia nie kontrolujemy..
    Efekt skali. Jak sobie wexmiesz z takiej burzy 5kWh to sie nic nie stanie znaczacego, ale jak zajumasz 5GWh, to sytuacja moze ulec zmianie..
  • @Torin 12:19:39
    A, bo mi umknelo jak dalem sie w dygresje:
    No wiec bardziej im sie oplaca produkowac na bierzaco i sprzedawac obwoxnie, niz magazynowac.
    Im napewno, ale czy nam? W ile czasu mozna nas rzucic na kolana?
    To nie jest perspektywa dobrze rokujaca negocjacjom cenowym, ale dla kalkulacji producentow energii nieistotna. Powiem wiecej! Dla nich nie ma znacznia cena paliwa, a nawet im wyzsza tym lepiej dla nich. Oni przeciez tez ostatecznie przycinaja procent, nie?
  • @Torin 12:25:22
    Męczyła mnie ta niebotyczna moc " thunderbolt electricity power" .
    Skutek guglowania : http://en.wikipedia.org/wiki/Lightning
    Terawat (10^12 W) w ciągu 30 do 90 mikrosekund daje nam 30.000 kWs
    a to po ludzku jest 8,3 do 24 kWh !!!
    Znając trudności techniki wysokonapięciowej i himeryczność wyladowań ;
    tym razem ja , nie widzę uzasadnienia ekonomicznego.
  • @cyborg59 15:03:21
    To licząc 60 gr za kWh
    to ile będzie warta błyskawica?
  • @LosHelios 17:18:15
    Coś pomiędzy piwem z kija, a piwem z kija + 100 gram śląskiej z grila.
  • @cyborg59 21:26:05
    Zostałeś honorowym członkiem obalaczy mitów ;)
  • @Torin 13:52:49
    Oj! NIe proponuję żadnego stalinizmu;). Po prostu się osobiście wkurfiam na debilizm lduzi, którzy (nie że Ty, tylko tak ogółem) równocześnie narzekają na uzależnienie energetyczne, na koncerny i teroie spiskowe a równocześnie marnują energię jak... (tu brak mi porównania, bo nie znam nic równie bezmózgiego). W dodatku marnują ją na szkodzenie sobie i innym. Tego to już nie kumam absolutnie. No, bo żeby tym dyskiempolem i laserem w oczy ktoś jakiegoś panatadzia napisał, albo lek na raka wynalazł, albo głodne dzieci odział, czy co - to bym jeszcze pojęła. Ale szkody na zdrowiu swoim i cudzym?! W moim łbie to się nie mieści. Możliwe, ze biogazownie za dużo juz w nim miejsca zajęły;).
    (A ten H2S to albo na biofiltr, acz to trudne, albo utleniać. A najlepsza degradacja, już wsio ryba czy piroliza, czy hydroliza. - Tak w dużym skrócie, ale cały czas mamy przed oczami jedno założenie: rozwiazania przyjmujemy ELASTYCZNIE - stosownie do istniejących w danym miejscu uwarunkowań a nie "odgónych zaleceń po linii").
  • @jazgdyni 21:44:32
    Chila, minutka z tym obalaniem. (Pamietajcie, ze nie jestem zwolennikiem tykania tego).
    Nawet jesli zalozymy, ze obliczenia Cyborga sa correct (nie mam podstaw niewierzyc), to nie mowimy o jednym tander-grzmocie.
    Nie prowokowana burza wali kilkadziesiat razy. Poszczuta moze oddac ze.. 100 strzalow?
    To bedzie juz - 2,4GWh. powiem wam, ze chcialbym miec tyle zapeklowane i z tym co nic nie ma i mu burza druty nieaktualizowane od poxnego gierka pozrywala, do nastepnej burzy wytrzymam..
  • @cyborg59 04:34:05
    Bywają też takie wysokonapięciowe; to kondensator kulisty, z umieszcznym na centralnej elektrodzie ładunkiem izotopu promieniującym beta (minus na masie) niewielki prąd, ale spore napięcie
  • @cyborg59 21:26:05
    raczej: chimeryczność i gramów (za "amper" miałem tylko czwórkę na semestr z metrologii)
  • @jazgdyni 07:57:50
    Sam artykuł byłby bardzo fajny i edukacyjny dla dużej grupy ludzi, gdyby traktował o sposobach magazynowania energii. Ja jedynie dodał bym do niego również wady i zalety każdej z metod.
    Jednak nie o tym artykuł traktuje. Od samego początku w artykule jest jasno napisane, że mówi on o sposobach magazynowania energii z elektrownii - wiatrowych w szczegulności. Jest to wielka różnica, bo mowa więc o realnych jak mniemam sposobach magazynowania gigantycznych wprost ilościi energii. Dlatego koło zamachowe i większość wymienionych sposobów magazynowania można miedzy bajki odłożyć.

    Jeśli więc celem artykułu miało być rozwiązanie energetycznych problemów tego świata, to powinien on był realnie do tych problemów podejść i z nimi się zmierzyć, zamiast wypisywać wszystko, łacznie ze sprężynką. I o to tylko mi chodziło.

    Przykład jak można było napisać:
    1. Magazynowanie energii w postaci sprężonego powietrza.
    Zaleta: prostota
    Wady: sprężanie do wysokich ciśnień wiąże się z dużym wzrostem temperatury gazu a tym samym ogromną stratą energii.
    Sprężanie do niskich ciśnień wymaga z kolei gigantycznych zbiorników (ogromny koszt jeśli nie są to sztolnie pokopalniane), no i wymaga ogromnych turbin zdolnych to niskie ciśnienie zmienić znów na pracę (wielki koszt, bo turbiny muszą być gigantyczne).
    Z tego właśnie powodu bardziej ekonomicznym okazało się wykorzystywanie sprężonego do niskich ciśnień powietrza do doładowania turbin gazowych opalanych gazem lub paliwem ciekłym (wzrost sprawności turbin), niż do bezpośredniego napędu turbin powietrznych. Wciąż pozostaje jednak problem magazynowania wielkich ilości nisko-sprężonego powietrza.

    W ten sposób (i to bardziej szczegułowy) należało potraktować jako wstęp do dyskusji każdy realny sposób magazynowania energii z elektrownii. Najlepiej z podaniem bilansu energetycznego, żeby jasno pokazać czy skurka warta jest wyprawki. W przeciwnym wypadku małolaty wychowane w sieci będą rzeczywiście święcie przekonane że wielkie koncerny chowają przed nimi zabawki...
  • @Krzywousty 04:33:45
    Ależ nic nie stoi na przeszkodzie by Pan napisał swój artykuł mając własną koncepcję.
  • @Mirosław Dakowski 10:29:30 ... mała przesada
    Z tymi 100 miliardami lat życia przed naszym Słoneczkiem to pan przesadził... powiedzmy tak 15 razy. Nieładnie.
    Jeśli pożyje jeszcze aktywnie 6-7 mld lat to będzie naprawdę sędziwym staruszkiem...
    Nie chodzi jednak o to jak długo Słońce produkować będzie jeszcze energię, bo dla nas to nieistotne. Chodzi o podawanie faktów i rzeczywistych danych w artykułach i komentarzach naukowych. Przynajmniej w Ameryce jest taki zwyczaj, że jeśli się kogoś złapie na jednej nieścisłości, to zaczyna się kwestionować wszystko co mówi bądź pisze.

    Ten 1 kW/m2 też jest dyskusyjny, bo znów mamy do czynienia z podstawowym problemem poruszanym w artykule - jak go magazynować na czas gdy jest go 0 kW/m2? Jak i jakim kosztem.
    Kradzenie naszej planecie gsporego procentu energi która w tej chwili do niej od Słońca dociera, też nie zostanie nam chyba łatwo darowane. Cały ziemski klimat, od wiatrów i prądów moskich rozprowadzających ciepło z obszarów równikowych aż pod bieguny, napędzany jest tą właśnie energią cieplną Słońca. Wiatry, pory deszczowe tudzież such... Nie wiemy jak skończyć sie może ingerencja człowieka w ten ostatni bastion przyrody do tej pory nie ruszany przez człekokształtne, podobno myślące...

    Dla porównania, zamiast 1 kW/m2, czemu samemu na własne potrzeby nie produkować 65 MW/m2? O ile pamiętam tyle wynosi moc metra kwadratowego powierzchi Słońca. Tysiące kilometrów głębiej, w rdzeniu Słońca, gdzie jest ona w tej chwili produkowana (za kilka miliardów lat będzie produkowana również bliżej powierzchni) wartość ta jest tysiące razy wyższa...
    Dlaczego więc należy pozbawiać trzci i wiary tych którzy ciężko pracują nad najbardziej popularnym we wszechświecie źródłem energii - nad kontrolowaną syntezą jądrową (gorącą dodam, a nie żadną tam zimną)?
    Wbrew pozorom reakcje termojądrowe zachodzące na Słońcu są jak najbardzie "pod kontrolą" i zachodzą stosunkowo wolno. Te 4 miliony ton wodoru zamienianego każdej sekundy w energię jest kroplą w morzu masy Słońca. Oczywiście nie jest to wszystko, bo dużo więcej wodoru zamienia się również każdej sekundy w hel, nie tylko w energię. Tak czy inaczej... kropla w morzu.

    Czyż więc opanowanie KONTROLOWANEJ reakcji termojądrowej nie jest koniecznością i przyszłością ludzkości? Niekontrolowaną opanowaliśmy już dawno... więc? Może nie na Ziemi, gdzie w stanie wolnym nie występuje, ale we wszechświecie paliwa do tego procesu jest najwięcej z całej materii! Wodór jest podstawowym pierwiaskiem wszechswiata, można go będzie nawet importować spoza orbity Marsa jeśli nie będziemy chcieli ruszać przeogromnych zasobów ziemskich drzemiących w wodzie.
    Nawet jeśli ktoś powie że nam potrzeba do reakcji deuteru a nie zwykłego wodoru, to nawet ten jest w szóstce czy siódemce najbardziej pospolitych pierwiastków i izotopów we wszechświecie.
    Dlaczego wspomniałem o tych paru milionach ton deuteru "spalanego" każdej sekundy przez Słońce? Any by unaocznić, że wodoru i deuteru jest tyle w kosmosie, że akurat zużywając to paliwo, nie zrobimy najmniejszej wyrwy w kosmicznym bilansie...

    Wdług mnie, przed tą formą produkcji energii ani ucieczki, ani alternatywy nie ma. Oczywiście można mówić o wiatrakach, pokryć Saharę solarami, tudzież inne próbować półśrodki, ale podobnie jak 200 lat temu - nie pójdziemy dalej bazując wyłącznie na zaprzęgach konnych. Czy ktoś zdaje sobie sprawę co by było gdybyśmy dzisiaj przewozili tę samą ilość towarów i ludzi co kiedyś... ale wciąż końmi?
    A jakie spustoszenie wyrządziły by uprawy pod pasze dla tych miliardów(?) koni? Niby technologia przewozu zielona, ale...
    Czy ograniczenie przewożenia było by dobrą alternatywą? Nie wiem, wątpię...
  • @jazgdyni 05:05:11
    Nie w tym rzecz co kto może. Chodzi mi o to, by w dziale Nauka i Technika, artykuły były na wysokim poziomie i coś konkretnego rzeczywiście wnosiły zamiast zabobon szerzyć (akurat tu nie odnoszę się do pańskiego artykułu który sam w sobie byłby bardzio ciekawy, gdyby jak mówię traktował o sposobach magazynowania energii wogóle).
    Jeśli zaś o mnie chodzi, to pomimo tego że wiem sporo o niektórych sposobach magazynowania energi na olbrzymią skalę, to jednak nie znam większości z nich dogłębnie, dlatego nigdy bym się tego tematu nie podjął publicznie.
  • @Krzywousty 05:35:51
    Pan sobie życzysz aby artykuły były na wysokim poziomie i w ogóle.
    A przedtem jedzie Pan banialuką, jakie to fantastyczne jest nasze słońce i jak się zawiniemy to te marne megawaty zaraz wyprodukujemy. Jasne, zamawiam u Pana 3 tony deuteru i rozpoczynam.
    My tu nie liczymy gruszek na wierzbie, tzn. wodoru w kosmosie, bo najtęższym fachowcom z gruuubymi milionami dolarów jakoś to nie wychodzi, ale Pan, Panie Krzywousty zachęca, bo widzi Pan, że sobie damy radę.
    Czepiasz się Pan profesora o rzetelność. Jak ja mówię za 100 lat, to znaczy, że może być i za tysiąc. Ale ja chciałem powiedzieć, że wtedy, jak już nas nie będzie. To samo używa profesor, a pan się czepiasz. Trzeba odróżniać nic nie znaczące imponderabilia od meritum. Sam żeś Pan wykazał, żeś marzyciel, a nie suchy naukowiec. A już w żadnym wypadku inżynier.
    Tak najbardziej mi Pan pasuje na studenta pierwszego roku stosunków międzynarodowych.
  • @bodziopl 23:35:42
    Za literówkę przepraszam ! Śpieszyłem się. Natomiast "gram" użyłem
    świadomie jako zapożyczenie z gastronomii stosowanej.
  • @Torin 23:26:01
    Teraz mam ciut więcej czasu i mogę rozwinąć sprawę "chimeryczności burzy". Obecny rok obfituje w burze, ale były lata kiedy nad Szczecinem nie przeszła ani jedna. Na peryferiach miasta, niedawno przyłączonych,
    mamy ulicę Zeusa ! Jakiś decydent w czasach barejowskich postanowił nie nadkładać drogi i zmniejszyć koszty (wicie inwestycyjne ! ) ; skrzyżowanie
    linii tranzytowych Bardzo Wysokich Napięć znajduje się ......(?) na wzgórzu !
    Budynki są tylko na początku i końcu ulicy, z dala od miejsca działalności
    Zeusa Gromowładnego. Tak więc są miejsca "lubiane" .
    Niemniej jednak mogę traktować "dojenie błyskawic" za skrajny przypadek przy którym wiatr jest bardzo statecznym źródłem energii.
  • @Krzywousty 05:35:51
    Przepraszam i proszę pominąć ostatnie zdanie. To poranna złośliwość po nocnej pracy.
  • @cyborg59 09:22:07
    Ja bym sobie życzył, żeby ktoś podał chociaż zarys, jak tą energię wyładowań przejmować.
  • @jazgdyni 10:16:10
    Ja sądzę że jedyną możliwością byłaby metoda termiczna. Topić gnoja w
    cieczy roboczej ! Uderzenie pioruna składa się z wielu faz, które jednak
    mogą miec różny wkład energetyczny. Wielokrotnie zmienia się kierunek przepływu i nośnik prądu : elektrony, jony (+,-).
    Nie widzę możliwości "prostowania" lub zamiany na energię kinetyczną
    ( F=m*a) bo siła F aczkolwiek gigantyczna to działa mikrosekundy.
  • @cyborg59 10:42:08
    Dobrze brzmi z tą cieczą. Tylko jak przekonać pioruny by biły w miejsce z nią?! Bo nie każde miasto ma ul. Zeusa Gromowłądnego;). Są jakieś specjalne sposoby perswazji zachęcajace piorun do uderzenia w dane, konkretne miesjsce:)? - Ergo: jak sam piszesz, to już wiatr jest mniej chimeryczny niż te burze.
  • @jazgdyni 10:14:05
    Masz rację ! Wstałeś lewą nogą. Fulbright Senior Advanced Research.
  • @bez kropki 10:46:23
    Właśnie mam zamiar pojechać i wykonać dokumentację dębu trafionego,
    (wrrróć !), rażonego piorunem. Wszystko na około ma piorunochrony i jest
    położone wyżej od niego.
    Chyba już publikowałem coś fajnego... zaraz ..zaraz...
  • @bez kropki 10:46:23
    No właśnie ! Jak zmusić ?
    [IMG]http://i45.tinypic.com/2it26n4.jpg[/IMG]
    Złośliwe bestyjki !
    Nie wyglada by tak łatwo dały się skusić na darmowe dojenie !
    [IMG]http://i48.tinypic.com/2gvsju9.jpg[/IMG]
    Zajmijmy się magazynowaniem i oszczędzaniem !
  • @cyborg59 11:48:04
    Żeliwny 10 tonowy walec umieszczony pionowo w kolumnie wiatraka, poprzez przełożenia można by go rozkręcić do 30 tyś obrotów na min.

    To ile by można kWh zmagazynować w ten sposób?

    Odbieranie energii z takiego walca to prościzna, koszty takiego urządzenia są niskie.

    Zawieszając walec magnetycznie sprawność urządzenia była by ogromna.
    Nie porównywalnie większa od tego sprężonego czegoś tam...

    a koszta o wiele niższe niż szczytowa pompowa.
    Ale że nie mówi o tym jakiś profesor tylko zwykły człowiek to już jest be.
  • @cyborg59 12:01:30
    rakieta na holu świetnie się nadaje.

    Koszty takiej rakietki i przewodu to około 500 zł
  • @LosHelios 12:10:50
    a kto to na latawce i klucz łapał bo zapomniałem.
    To tak dawno było...
  • @cyborg59 12:01:30
    na zdjęciach które pokazujesz...
    Chodzi o geologie, jak wiesz do zejścia błyskawicy najpierw potrzebne jest wyładowanie prowadzące...
  • @LosHelios 12:20:23
    Ktoś tam gdzieś tam laserem jonizował szlak dla zejścia wyładowania
  • @cyborg59 12:01:30 i jazgdyni
    Fajne zdjęcia:).
    A z tym magazynowaniem i oszczędzaniem - no ba! Ja bym zaczęła od oszczędzania, bo to jest technicznie prostsze a także dostępne dla każdego. No, ale paczpan, jak wyjadę na dysko-rżysko i lasery po oczach, to mię spotykają uwagi takie, że zamordyzm, zamach na złota wolność szlachecką i takie tam:).
    N.b. przez "oszczędzanie" rozumiem nie tylko ograniczenie rozbuchanej i nieuzasadnionej oraz nieracjonalnej (taka prawda) konsumpcji. To także zarządzanie siecią, przesyłem, wydajniejsze wykorzystanie energii (róóóóżne sposoby). Rodzajem oszczędzania jest zróżnicowanie (zwane modnie dywersyfikacją). Jest to bowiem oszczędzanie (jakby ktoś nie wiedział) paliw "klasycznych" poprzez użycie paliw "nie z tej ziemi" (dosłownie, bo branych od Słońca W RÓZNYCH FORMACH), czy jakichś tam łajen, śmieci lub paździerzy konopnych.
    Dobra, pisanie o tym do Ciebie to przekonywanie przekonanego.

    @jazgdyni: Dzięki za dmuchnięcie polarnomorskie! No pacz! Wczoraj zapotrzebowałam, dziś dostałam. Tylko na drugi raz dmuchaj trochę słabiej;), bo przesadziłeś z siłą wiatru:).

    A swoją szosą, jak mowa o pogodzie, to za mną chodzi temat (wiem, że od czapy) - co by tu wykombinować, żeby to k*skie gorąco zmagazynować tak (powiedzmy skromnie) do listopada. - Mury mamy nagrzane jak piece akumulacyjne. Chłodzę je teraz przeciągiem (wbrew protestom somsiaduf, bo wg nich to okropne świeże powiecze powoduje raka i choroby puc), bo jak jutro znów przygrzeje, to nic tylko umierać z gorąca.
    No dobra, mury się grzeją, Szwedzi mają podobno jakieś podziemne zbiorniki olejowe (?) na to ciepło cholerne (do wykorzystania w zimie) a my co? Ciepła mamy więcej niż Szwedy, oleju (zwł. we łbach) trochę mniej, ale czy to powód, by nie znaleźć sposobu wykorzystania tego draństwa (gorąc mam na myśli)?? Wiem, wiem, rozproszone, strumień energii za mało gęsty, ciepło to w ogóle trudne do "zbierania do kupy", te tam izolacje, kubatury, rułociongi i inne. Wiem, że to trudne technicznie. Ale ogień jakoś ujarzmiliśmy (Nie mówcie mi , że nie, bo w moim własnym aucie koła napędza żywy ogień - hihi.), to inne takie mają stanowić problem??
    Śni mi się po nocach chałupa orurowana rurkami z glikolem(?) Glikol odbierał to cholerne ciepło od murów (chłodząc je a tym samym zmniejszając potrzebę chłodzenia chałupy) i leciał z nim do podziemnego zbiornika. W zimie - apiać ten glikol zaiwaniał po zewnętrzu tej chałupy zbierając zimno i pakując je do "drugiego" zbiornika (zapas zimna na lato). Odbierał ciepło z zapasu letniego podgrzewając mur. - Tak to w skrócie leciało. Są gdzieś takie realizacje, czy to tylko mi się z gorąca mózg lasuje??;))
  • @LosHelios 12:22:35
    Też o tym słyszałam. Tylko nie zdobyłam info ile też energii poszło na ten laser i tę jonizację. No i jaki był skutek (ile % pewności "rąbnięcia" w zadanie miejsce). Co nie znaczy, że nie należy próbować:).
  • @LosHelios 12:14:27
    Koniecznie musisz przeprowadzić analizę kosztową wariantu rakietowego
    i latawcowego. Koniecznie z uwzględnieniem leczenia operatorów systemu.
    Rakietki stosowano do ostatecznej ochrony wahadłowców na starcie,
    z wodorem w zbiorniku.
  • @cyborg59 12:32:01
    zazwyczaj przed frontem burzowym następuję zjawisko konwekcji które świetnie nadawała by się do wpuszczenia w chmurę latawców.

    A mało to ludzi nie związanych z łapaniem jest rażonych?

    klatka faradaja jest ostatnio bardzo popularna wśród konserwatorów lini wysokiego napięcia.

    Dzięki niej konserwują na żywca
  • @LosHelios 12:07:40
    To z grzmotami dobrze prawisz, ale to:

    1"Żeliwny 10 tonowy walec umieszczony pionowo w kolumnie wiatraka"
    2"poprzez przełożenia"
    3"30 tyś obrotów na min"
    4"koszty takiego urządzenia są niskie"
    5"Zawieszając walec magnetycznie sprawność urządzenia"

    Zmuszony jestem zaoponowac:
    2
    Wagner oglosil konkurs na przekladnie bezstopniowa. Startujesz?:))
    Moze sie da na stopniowej, ale ze zmiennym skokiem na lopatologii..

    3
    Wiesz jaka musialaby byc dokladnosc wykonania i wywazenia tego kloca i konstrukcja samego stojana? Pewnie wiesz..

    4&1
    To zesmy pozartowali!;xD

    5
    Bardzo ciekawe z tym zawieszaniem, tanio, magnetycznie, kloca 10tonowego, aby uzyskac poprawe sprawnosci o...0,01%
    A wieszalbys na tanich jak barszcz neodymach, czy na polu elektromagnetycznym miedzianych cewek? Tak tylko pytam..

    P.S
    "To ile by można kWh zmagazynować w ten sposób?"
    Raczej niewiele, ale tez bym chetnie sie dowiedzial konkretnie. Cyborg robi u nas za skrybe? ;xD
  • @cyborg59 12:32:01
    Cyborg nie potrzebujesz do tego zadnych operatorow, wiec koszty leczenia wynosza zero. Za to jak cos xle pomyslisz, to bedziesz musial kilka nowych rzeczy kupic, a moze nawet zasypac lej. Zalezy jak i w czym planowales magazyn...
    :))
  • @Torin 15:47:20
    Ja cały czas szukam (po Polsku !) awaryjnego zasilania centrów obliczeniowych z lat 60-tych gdzie w kole zamachowym było wystarczająco energii by doczekać startu agregatu spalinowego.
    Kochani ale fizyka się kłania. Nie chudy walec, ale torus o tej samej wadze !
    Magazynujesz w momencie bezwładności (uproszczenie) , czyli :
    masa * odległość od osi obrotu - nas interesuje.
    Energia kinetyczna to przez analogię do 1/2 mv^2 wstawiasz "omega"
    czyli prędkość obrotową zamiast liniowej.
  • @cyborg59 17:08:59
    O ja pinkole! Tośmy TAKIE rozwiazania mieli?!?!?
    Coś takiego jak z GAGiem (górniczy agregat gaśniczy by WSK) co to w ciągu paru dni gasił to, czego reszta świata nie mogła ugasić miesiącami... I tyż w sieci prawie nic nie ma a jak już, to nie po polsku... Chyba jakas Buka się uwzięła na polską myśl techniczną, czy co?!
    Sorry za offtop.
  • @bez kropki 17:15:04
    Tylko eskimosi z polskiej wiki. Tu jest :
    http://en.wikipedia.org/wiki/Gorniczy_Agregat_Gasniczy
    Ciekawe że przyznają bez bicia polskie pierwszeństwo.
  • @cyborg59 17:08:59
    Oczywiscie, ze opona, zaraz tam torus. Koledze wyszedl walec to sie tego trzymalem. Latwiej sie wywaza..:))
    To moze od razu zrobmy 20tonowy pednik do wiatraka z zeliwa? Zaoszczedzimy na tych przekladniach?
    Takie piecdziesieciotonowe smiglo z zeliwa na lozyskach magnetycznych zmienny skok smigla, no i ten slupek jeszcze do tego zzzz... co jest najtansze? Sznurek?
    Tak wiem, wy chcecie u gory wiatraczek na lodyzce, przeniesienie i pod ziemia jak to w szwajcarii sie nazywa.. CERN do rozpedzania z naddxwiekowymi zeliwa..

    Nie kupuje, za duzo zeliwa w tym. Co wam szkodzi zamiast zeliwa nawalic kachlotow w to? Tansze sa, ale i tak tego nie widze...

    Cyborg to obliczysz mi ile pradu jest w takim 10tonowym klocku o srednicy..3m z zeliwa (niech sobie bedzie nawet z pierza) i rozpedzonym do 30tysi? Moze byc opona i nie uzgledniaj hamujacych i oporow..
  • @@@
    Po przejściu na szukanie po angielsku :
    Kinetic power storage, znajdujemy ciekawe rzeczy .
    Dla materiałów klasycznych granicą jest 0,4 kWh/kg , prędkości obrotowe
    20 000 - 50 000 obr/min !
    Warto skoczyć tu: http://en.wikipedia.org/wiki/Flywheel_energy_storage
  • @cyborg59 18:26:10
    http://www.beaconpower.com/products/about-flywheels.asp

    I tak zawsze jest coś wymyślę to ktoś już to robi.....

    Our 4th-generation flywheel, the Smart Energy 25, can instantly absorb and inject up to 25 kilowatt-hours of electricity in response to power grid requirements

    I akurat pasuję do wiatraka
  • @Torin 15:50:28 ..poprawa sprawności o 0,01%!!!
    Torin, przywróciłeś mi wiarę w rozsądek na Nowym Ekranie swoim zdaniem: "Bardzo ciekawe z tym zawieszaniem, tanio, magnetycznie, kloca 10tonowego, aby uzyskac poprawe sprawnosci o...0,01%"

    Jedyne pytanie - czy wielu zrozumiało co powiedziałeś? Jak wielu to zrozumiało?
  • @LosHelios 22:46:24 Przestań Waszmość BZDURy pisać jeśli nie wiesz o czym mówisz.
    Ten cały "Smart energy 25 flywheel" jest w stanie zmagazynować całe... 25 kWh energii. Czy wiesz ile to jest?
    Jak by ci to wytłumczyć by cię nie urazić.... to jest... to jest gówno. Jedno WIELKIE gówno, czyli NIC.

    Gdyby była to jakakolwiek rozsądna ilość, to już od daaaawna było by to w użyciu, bo koła zamachowe znane są dłużej niż prąd i prądnice.

    Żeby ci to jeszcze inaczej zobrazować - moja malutka firma skonsumowała by tę ilość energii w dokładnie 22 sekundy. A takich firemek wokół mnie jest kilkaset. Co więc proponujesz byśmy wszyscy w okolicy (jedynie 3 km x 3 km) chodzili na tych kołach zamachowych przez powiedzmy pół dnia? 173 tysiące tych kółek? A wszystko tylko dla jednego małego "industrial zone"?
    Ludzie - zanim zaczniecie pisać, radzić, i spisków szukać, najpierw policzcie to o czym piszecie...
  • @cyborg59 17:08:59
    Jest w tym tylko mały problem Cyborg: nie tylko energia rośnie wraz z promieniem, ale również naprężenie które ten promień limituje (dla danego rpm).
  • @Krzywousty 05:18:24
    Bardzo ciekawe komentarze. Dzięki nim zdobyłem odrobinę wiedzy, potrzebnej do mojej pracy.
  • @Krzywousty 05:12:56
    Nie rąbnął się pan z tym poborem? 25kWh w ciągu 22 sekund? To nie malutka firma, to jakaś huta konsumująca megawaty przez godzinę.
    Przeciętny polski dom nie potrzebuje więcej mocy zasilania niż 20 kW. I tak trzeba patrzyć na naszą dyskusję. Ziarnko do ziarnka, a nie tylko mega projekty dla milionów odbiorców. Mnie wystarczy magazynowac codziennie 500 Ah i jestem samowystarczalny. I można to już osiągnąć. Tylko klasycznym sposobem będę potrzebował 5 akumulatorów 100 Ah, każdy circa 32 kg. i UPS 12000 VA, by czuć się swobodnie, a to już spora szafa.
    Trwonimy energie na duperele. W nocy, czy w dzień gdy odpoczywamy, wszystkie domowe urządzenia, co są na standby'u ciągną 150 W w każdej chwili.
  • @jazgdyni 07:08:23
    Wystarczyło skoczyć pod podane hasła , by po pierwsze wyeliminować
    "kamloty" i żeliwo jako materiał na wirnik. Nic nie musialem liczyć, ale ciekawie jest dowiedzieć się że ludzie kombinują, materiały lompozytowe stosują. To nie sa wydumanki. Najciekawszą dla mnie informacją techniczną było to: wartością graniczną dla materiału niekompozytowego (litego)
    jest 0, 4 kWh /kg ! Przyjmijmy dla rozwiązań cywilnych 0,2 kWh/kg.
    Dla twojego domowego UPS z chińskim ołowiowym akumulatorem kwasowym wynosi ten współczynnik 0,05 do 0,08 .
    To spostrzeżenie spowodowało natychmiastowy telefon do Niemiec.
    Jak pamiętasz jest tam instalacja w której uruchomieniu brałem udział.
    Są w niej stosowane akumulatory kwasowe od widłaków. Wodór i opary kwasu wymagają by pomieszczenie było wyniesione poza budynek, i jest.
    Odbiorcami takich UPS z energią kinetyczną są np. szpitale.
    Znajomy jest specjalistą od "masy upadłościowej" firm przemysłowych.
    Nigdy nie likwidował szpitala lub instytucji państwowej.
    W przypadku akumulatorów liczy się ilość cykli i czas eksploatacji.
    W przypadku łożysk tylko czas. Jest to system lepszy dla zastosowania
    buforowego dzień/noc czyli nie mniej jak 365 cykli.
    Zrobiło się ciekawie !
  • @Krzywousty 05:12:56
    25kwh na 22 sek??
    Sprawdź czy spięcia nie masz...

    Dla mojego mieszkania 25kWh starczy na miesiąc.
    Jak zrobię dwa prania i raz coś upiekę.

    dałem linka to nie łaska zerknąć tylko piłujesz buzie nie potrzebnie.
    Ten system stabilizuję skoki napięcia w Nowym Yorku, korku:)

    Beacon Power opened a 20 MW, (5 MWh over 15 mins)[26] flywheel energy storage plant in Stephentown, New York in 2011.[27] Lower carbon emissions, faster response times and ability to buy power at off-peak hours are among some advantages of using flywheels instead of traditional sources of energy for peaking power plants.[28]
  • @cyborg59 09:10:08
    jak będziesz zakładał spółkę to daj znać, może skołuję jakiegoś inwestora i załatwię dojście do rynku detalicznego (markety budowlane)
  • @LosHelios 09:23:53
    np gospodarstwa rolne, mogły by być klientami detalicznym

    to przy tonie pędnika można uzyskać 400kWh alle jaja:)
    tylko obudowa i osprzęt to będzie jeszcze z 500kg

    this is future

    To ile autobus by przejechał na 400kWh?
  • @Krzywousty 05:18:24
    "również naprężenie które ten promień limituje (dla danego rpm)"
    Zepsules mi zabawe! :) Mielismy dopiero do tego dojsc jaka jest wytrzymalosc zeliwa i zmienic je na wysokogatunkowa stal o bardzo precyzyjnym wykonaniu i kontroli struktury. Co by wyszlo niezwykle tanio przy klocu 10tonowym..
    Co i tak byloby ulamkowa kwota przy cenie tego lozyska magnetycznego dla tego kloca, a ktore pozeraloby 3x tyle energii, niz ta ktora mozna by tym zmagazynowac..

    Z lozyska stosunkowo latwo sie wycofaja. Z kloca trudniej..
    Wiem jak to jest. Z tym moim wodorem tez bajki nie ma. Bralem udzial (od pewnego momentu jako obserwator, bo to co sie dzialo wykraczalo znacznie poza moja mozliosc weryfikacji) w zazartych walkach pozycyjnych. Chlopie! Co oni tam juz obliczali! Ale dobrze! Tak trzeba. Ostatecznie wodoru mi nie obalili, wskazali tylko na komplikacje i koszta, ktorych wczesniej, naiwnie, nie uwzglednialem..
  • @cyborg59 09:10:08
    Jeszcze ci zapodam, że Szwedzi już robią tanie łożyska o 100 000 godzinach przy pracy poosiowej.
  • @jazgdyni 10:36:57
    główny ciężar spoczywa na poduszce magnetycznej, ilość energii potrzebnej do utrzymania takiego ciężaru nie jest duża, nie wiem dokładnie ile.
  • @cyborg59 09:10:08
    Mam pomysla jak wam to obtanic troche i poprawic kalkulacje tego klocka, ale nie wiem, czy powinienem tak za darmoche...;p
    Siadzie troche efektynosc, ale to bedzie stosunek
    efektywnosc 1:5 koszt..
    Moim zdaniem warto.
    Cyborg, podejdz od drugij strony. Mianowicie ile bedzie kosztowac zmagazynowanie 1kW. Amortyzacje i zuzycia zostaw na razie.

    PS
    Napewno widziales materialy mowiace o tym ile energii trzeba zuzyc do wyprodukowania i postawienia takiego kreciola. To teraz policzmy ile to wyniesie dla takiego litego kloca. Zreszta nie wazne czy on jest lity. Wazne, ze stosunek masa/rpm/promin musi byc duzy i to generuje koszt...
    Correct?
    Przekonaj mnie..:)
  • @Torin 10:36:38
    No widać że po przejściach jesteś, zamiast wejść na podany link i zobaczyć działające i zarabiające na siebie, akumulatory kinetyczne
  • @LosHelios 10:46:42
    "ilość energii potrzebnej do utrzymania takiego ciężaru nie jest duża, nie wiem dokładnie ile."
    To jest dokladnie oddzialyanie magnetyczne >10T, non toper..
  • @LosHelios 10:50:37
    Kocham Cie, ale zostaw to lozysko magnetyczne! Robia Cie w dupe! Ono sie spradza dla bardzo waskiego zakresu zastosowan, a handluja nim, bo mozna je zrobic i szukaja rynku. Twoje urzadzenie bedzie dzialo 1000x taniej na klasycznym, chocby ze zgledu na mase rotora wlasnie i koniecznosc oszczednosci energii..
  • @Torin 10:50:51
    http://www.youtube.com/watch?v=I1ZFh1vMkZQ
  • @LosHelios 11:01:02
    Albo jestem genialny, albo bardzo glupi. (obie rzeczy na raz sie chyba wykluczaja?)
    Z moim upgrade'm kupuje i sadzam na normalnym lozysku.:)
    Kurcze, to i tak sie nie nadaje do tego co wodor, ale do pikow i wyrownania... czemu nie..
    No i ten caly UPS, ale to mnie mniej interere..

    Oczywiscie zdajecie sobie sprawe, ze mamy strate... kolo >40%?
    Dla kogos to tajemnica?
  • @LosHelios 11:01:02
    to szybko ładujący się magazyn już jest.
    teraz trzeba tylko zrobić bufor do delikatnego podprostowania błyskawicy i jedziemy z koxem ;)
  • @Torin 11:11:25
    w którym miejscu ta strata?
  • @LosHelios 11:12:59
    Może butelka lejdejska wielkości basenu
  • @LosHelios 11:12:59
    Prrr szalony! Jak szybko ladujacy?! Raczej wolno..
    Albo inaczej - szybkosc ladowania bedzie zalezna od kosztu i wielkosci motora do tego ustrojstwa i dlatego uwazam, ze raczej wolno ladowany niz szybko...
    Ile to wedlug Ciebie jest szybko? Moze sprecyzujmy, aby sie nie gubic w niedopowiedzeniach..

    Aby nie bylo tak, ze tylko we dwojke sobie gaworzymy, o stratach niech opowie kto inny..:)
    Do blyskadelka to chyba mamy jeszcze kawal drogi i juz mowilem, ze od tej zabawy moze babci porwac iskrzacy moher 30km dalej..?
  • @Torin 11:24:50
    UFO nad Toruniem :)

    Ok do mojego pomysłu Smart Energy 25 raczej się nie nadaje.

    Potrzebne jest błyskawiczne ładownie, konwencjonalne silniki raczej odpadają.
  • pewne inspirację dla takiego silnika czerpię od tego Gościa
    http://www.youtube.com/user/rwg42985
  • @LosHelios 11:45:57
    Co błyskawicznie ładować i czym.
    Ściślej proszę szanownego.
  • @Torin 11:24:50
    Jedno jest wielkosc magazynu, drugie jest przepustowosc drzwi. Przepustowosc jest zasadniczo taka sama w obie strony.
    To samo co laduje, potem wyladowuje. Budowa dodatkowych urzadzen zaladowczych podnosi koszty, a niemoznosc uzycia ich do wyladunku, obniza rentownosc.

    LosHelios, chrzanie ten silniczek i tak mamy komplikacji sporo do rozwiazania w zadanym budzecie, zeby jeszcze silniczki ze strefy 22 wprowadzac w rownanie.
    (silniczek ze strefy 22 - wszyscy slyszeli, nikt nie widzial. To mnie lepiej zadziala swiety graal, ma duzo lepsze parametry i nie trzeba wlozyc, zeby wyjac...)

    PS
    Czy aby napewno wszyscy czuja roznice miedzy 1kW, a 1kWh?
    Po lekturze powstala we mnie pewna podejrzliosc..
  • @Torin 10:36:38
    Nie do mnie pisałeś , ale wyszło szydło z worka !
    Bawiliśmy sie w tę samą grę , nie wykładając atutów na stół i damy pod impas ! A o problemach ze skraplaniem wodoru to będzie osobna notka.
    A co ? Mam tak bez gwiazdek dawać d... znaczy się wiedzę? Niedoczekanie !
  • @jazgdyni 10:36:57
    Czyli 10 lat eksploatacji takiego łożyska.
    Trzeba powiedzieć że lepsze chińskie firmy wyraźnie piszą w specyfikacjach
    że droższy model jest na europejskich, szwedzkich łożyskach o 5-cio lub
    10-cio letnim resursie. We wiatrakach jest to ogromnie ważne.
  • @LosHelios 11:16:30
    ...// w którym miejscu ta strata? /...
    Na kazdym kroku kochanieńki ! Co byś nie robił , to strata ! ;-p
    Weź pierwsza lepsza tabiczkę znamionową silnika elektrycznego;
    będzie tam cos fi , ale i taka grecka literka ni , n - sprawność .
    Zwykle coś między 80- a max 96 % , prądnice podobnie, a 80% z 80% daje 64% . Smutno ?
    Jak ładujesz akumulatorek NiCad to przez 14 godzin ; prądem który
    pobierzesz przez 10 godzin , czyli 70% sprawności (strat w ładowarce nie
    liczyliśmy !), Podobnie jest w gigantach szczytowo-pompowych.
  • @cyborg59 14:02:04
    tak się zapytałem, myślałem że Torinowi chodzi o jakiś inne straty.

    jazgdyni

    odnośnie tego co i czym, to oczywiście kulę lub walec cewką gwiaździstą
    http://www.youtube.com/watch?v=Ygdy3avimEM
  • @cyborg59 14:02:04
    To się tak ładnie pokazuje - grubą strzałą na początku, a potem uciekają do góry i na dół małe strzałeczki - to straty. I na końcu dobrze, jak z grubej strzały zostaje chociażby połowa.
    Tylko durne klimatyzatory tego nie chcą. Wsadzasz 1 kW a wyciągasz 3,5kW. Jakieś głupie takie.
  • @LosHelios 15:11:14
    Kurde chcialem wstawic film o talerzu z "nic smiesznego" ale nie mam na szukanie calego dnia.
    -Ty tez ogladasz ten talerz?
    -Ta..
    Ja pier...! Pokazuja w telewizji jak sie robi talerz. Nie jakis kosmiczny, czy inny specjalny. Po prostu talerz! I ja siedze, jak ten idiota i sie patrze w ten talerz!..

    Podczas poszukiwan natknalem sie na to..te. Skoro juz zaiwestowalem energie w poszukiwania, to moze komus sie spodobaja i sa zwiazane z tematem, moim zdaniem. Choc luxno..:)

    http://www.youtube.com/watch?v=dQr_P6tsjfI

    http://www.youtube.com/watch?v=B2ZzkB6Wars
  • @cyborg59 13:20:00
    Problemy ze skraplaniem H sa niewatpliwe..
    Dlatego raczej do 300atm pisalem i to ze wzgledu ma konstr/koszt zbiornikow. Choc dupa mi na osikach jexdzi z tym skraplaniem..

    Przyznacie, ze baba na filmiku ma moc w miednicy, co? Co prawda chwilowka i musi 9mies kumulowac, ale zawsze..

    PS
    "Bawiliśmy sie w tę samą grę , nie wykładając atutów na stół i damy pod impas !"
    Mnie sie nawet podoba i nikt nikomu nie probuje przy tym narobic w beret. No moze prawie nikt..
  • @jazgdyni 07:08:23
    Tak, pomyliłem się trochę bo liczyłem w biegu w pamięci - za co przepraszam. Nie pomyliłem się jednak na tyle, bym musiał łagodzić mój komentarz.
    Największym problemem jaki obserwuję jest to, że ludzie nie zdają sobie sprawy z tego jak przegigantyczne ilości energii są zużywane, a tym samym jak gigantyczne ilości muszą być produkowane przez tzw. zielone technologie jeśli mają one zastąpić kenwencjonalne.
    W tym wypadku, również jak przegigantyczne ilości należało by kumulować by mieć na czas kiedy nie wieje lub nie ma słońca.

    Czas więc na dane rzeczywiste. Pracuję w ośrodku badawczo-rozwojowym gdzie żadna produkcja nie ma miejsca. Jedyne co pochłania energię to kilkadziesiąt silników napędzających urządzenia testujące, sprężarki utrzymujące sprężone powietrze "pod parą", oświetlenie, komputery, no i duża część idzie na klimatyzację. Jak napisałem, takich ośrodków i małych fabryczek w promieniu kilku kilometrów mamy tu kilkaset. Podobnych "industrial zones" jest wokół mojej nie tak wielkiej miejscowości aż kilkanaście. I tak jest w całej Ameryce. Człowiek nie zdaje sobie sprawy dopóki nie popatrzy na zdjęcia satelitarne swojej miejscowości.

    Pobór energii elektrycznej przez moją firmę wynosi od 500 tysięcy kWh miesięcznie zimą, do 725 tysięcy kWh latem. Tych dodatkowych 225 tysięcy kWh latem to klimatyzacja. Dla ciekawskich - opłaty wynoszą 9 centów za kWh (czyli latem za prąd firma płaci 65 tysięcy USD miesięcznie).

    Średni pobór prądu latem wynosi więc 1 MW. Ponieważ jednak wiekszość aktywności odbywa sie na pierwszej zmianie, zmiana ta pobiera około 3 MW. W moim poprzednim komentarzu założyłem 5 MW, za co przepraszam.
    Tak więc przy poborze mocy 3 MW podczas dnia, koło zmachowe które zgromadziło 25 kWh, oddało by całą swoją energię w... 30 sekund. Jeśli gdzieś pomyliłem się w obliczeniach, proszę mnie poprawić.

    Jeśli chodzi o akumulatory, to stanowczo chciałbym pana od tego pomysłu odwieść. Jeszcze nie dysponujemy technologią która pozwala robić to ekonomicznie. No i żywotność której nie da sie przeskoczyć: od kilkuset (dla kwasowo-ołowiowych) do ok. półtora tysiąca cykli dla tych najdroższych, i po akumulatorze. Trzeba inwestować w nowy. Na dodatek już po przekroczeniu połowy tych cykli, pojemność bardzo spada. W wiekszości akumulatorów nie możemy wykorzystać ich całej pojemności bo nie wolno ich rozładować poniżej powengo poziomu (ok. 65% dla ołowiowych).
    Są to dobre rzeczy do zasilania awaryjnego, ale gromadzić dużą ilość prądu w celu codziennego z niego korzystania w sporych ilościach... bardzo droga zabawa.

    A wracając do kół zamachowych - trzymanie ich w próżni da znacznie lepszy efekt niż łożysko magnetyczne. Tym niemniej jest to potencjalna bomba gotowa w każdej chwili eksplodować z siłą... prawdziwej bomby. Jest to powód czemu nie ma ich w seryjnych samochodach.
    W tej chwili zamiana nadmiaru prądu w wodór wydaje się być najbardziej obiecująca, przynajmniej jeśli chodzi o bilans energetyczny. Niestety nie jest to wcale ani tak proste ani tak tanie (zwłaszcza transport i magazynowanie) jak to się wydaje. Czy większość ludzi zdaje sobie sprawę że wodór ucieknie nawet przez stalową ściankę? -Jedynie kwestia czasu, tak małe i wścibskie są te jego atomy... A magazynowanie wodoru w stanie płynnym wcale nie jest takim hop siup...
  • @Krzywousty 00:33:58
    Kumulacja w kinetycznej moze miec sens tylko w urzadzeniach stacjonarnych. Jesli ktos ma watpliosci powinien policzyc mase pojazdu dzielona przez energie w "zbiorniku". (w przyblizeniu. To i tak od razu wyjdzie..)
    Nawet tylko tonowy kloc zyro w aucie spowoduje koniecznosc podniesienia masy samego pojazdu z tony do 1,5 - 2 + 1T zyro i pojazd ma duze szanse przestac byc sterowny. Jak powiedzial prof Kuppelweiser - "to niemozliwe!" i bez sensu..

    "Tym niemniej jest to potencjalna bomba gotowa w każdej chwili eksplodować z siłą... prawdziwej bomby."
    hmm. Kazde gromadzenie energii, szczegolnie duzych ilosci mozna tak opisac. Nawet szczytowo-pompowe mozna uznac za... mokra bombe.

    Co do H.
    No wiec gdy sie policzy ten bilans i to az do skroplenia. To rozu (roza - taki kwiat, ale bez alta wyglada durnie) nie ma, niestety..:(
    Dlatego wlasnie uwazam, ze do 300atm. Tansze zbiorniki i mniej trzeba upychac ten wodor na co idzie kupa pradu..
    Sa jeszcze inne nieprzyjemnosci. Taki wodor ma odwrocona termiczna.
    Oznacza to, ze robi sie zimniejszy przy sprezaniu, a cieplejszy przy rozprezaniu. To duza przykrosc w razie nieszczelnosci..
    Jak sie rozbija zwykla wode to tam wystepuja izotopy o znacznie roznych wlasciwosciach i nalezy je oddzielac. Znowu przykrosc...

    Wodor przez stalowa scianke nie cieknie bardziej niz klasyczne uklady zasilania benzynowego, czy ziemniakowego. Ludzkosc sobie z tym radzi. Wentylowac trzeba i nie tworzyc komor. Pozatym zbiorniki o ktorych spomnialem sa kompozytowe. Tansze i lzejsze..

    Mysle ostatnio, zeby ten nerwowy i krnabny wodor znieczulic najpierw przed tym peklowaniem tworzac jakis zwiazek. Ta metoda, bardziej chyba zasada, jest stosowana od dana w mat wyb dla co wiekszych wrazliwcow. Gupia nitrogliceryne naszego znajomego Nobla sie zobojetnia. Wiem, ze troche co innego, bo mowie o zwiazku nie mieszaninie, ale chodzi o zasade.
    Przez to wartosc energetyczna paliwa nieco spadnie, ale wzrosna walory peklowania i obracania paliwem. Pewnie nawet wyliminujemy straty ucieczki i bedzie bardziej skory do uplynniania..
  • @Torin 12:36:24
    Ze wszystkim się w 100% zgadzam, za wyjątkiem dwu rzeczy:
    (1) - skali przenikania wodoru przez stalowe ścianki. Molekuły benzyny i innych gazów są o wiele większe i mają inne właściwości chemiczne: (http://www1.eere.energy.gov/hydrogenandfuelcells/pdfs/03_babu_transfer.pdf)

    (2) - że kumulacja energii ma sens tylko w urządzeniach stacjonarnych. Otóż teoretycznie ma ona również sens w pojazdach, zwłaszcza jako bufor - ta część energii która krótkotrwale może być szybko zmagazynowana i szybko oddana (hamowanie/przyspieszanie). Coś jak superkondensatory.
    Oczywiście masz Torin rację, że metalowe koła zamachowe sensu żadnego nie mają ze względu na masę, ale też nikt nie bierze ich poważnie pod uwagę. W testach i badaniach używa się wyłącznie kół kompozytowych które gromadzą energię w "ogromnej prędkości obrotowej" rządu 30-100 tys obr/minutę (z oczywistych powodów używa się od kilku do kilkunastu małych kół zamachowch w pojeździe zamiast jednego większego). Niestety by takie bomby były dopuszczone do użytku w normalnych samochodach, muszą być umieszczone w osłonach które zwiększają ich masę i objętość wielokrotnie, co z kolei przestaje mieć sens.
  • @Krzywousty 18:51:06
    1) To zwykle nieporozumienie. Mialem na mysli kulture techniczna i wykonania. Szczegolnie plynne, benzyne, rope, robi sie na odwal i jeszcze zaklada odpowietrzniki! Co leci z takiego odpowietrznika? W tym towarzystwie to pytanie retoryczne..:))
    2) Z tym ostroznie sie zgodze. Do wygladzenia charakterystyki zespolu napedowego i odzysku hamowania - zgoda, ale panowie chcieli tym cala fure napedzac i zasieg miec gdzies kolo 200kmow, zdaje sie? Tego nie widze..
  • @Torin 20:08:42
    Ad.2 Nie tylko ty - tego NIKT nie widzi kto ma jakieś pojęcie o skali problemu i wie jaka jest ilości energii niezbędna do zakumulowania.

    Wszystko jest proste dla tych, którzy nie muszą tego sami robić...
  • @@@
    Wy się nie dziwcie że mi sie podoba mechaniczna akumulacja.
    Właśnie wymieniłem małą partię akumulatorów żelowych z dumnymi
    napisami o 5-cio letniej eksploatacji HD . Podwyższona jakość ! Tia...
    Pracowały 13 miesięcy (12 mies. gwarancji). Raz na kwartał był robiony test, ładowanie sprawne, bez przeładowania, nigdy nadmiernie nie rozładowane. Może raz zapracował, tak naprawdę z powodu zaniku.
    Poezja sitodrukowa na chińskim badziewiu.
  • @cyborg59 02:30:15
    Jak dotychczas najbardziej zachwycony jestem monoblokami Optima. To nie chińszczyzna. A CCA przekracza na prawdę 1000A. Małe żelki, to niestety dosyć równe badziewie. Raz na kwartał robię 30 minutowy test wytrzymałości pod obciążeniem (wymogi DNV) i jest różnie. Trzy lata to max.

    Jak dokładnie wykonał odbieranie energii ten nasz świetny człowiek w tych zderzakach. Tam też zachodziła zamiana na duże prędkości wirujące.
    Ktoś wie dokładnie?
  • @jazgdyni 05:48:07
    Daj se z nim spokój ! Wpadł w ręce sekty, teraz to tajemnica.
    Twierdzą że wysyła energię w czwarty wymiar. Pirx dał kiedyś linki do nich.
    Staszą prawnikami za jakiekolwiek publikacje.
    Coś na kształt hamulca odśrodkowego z napędem zębatkowym jak w tarczy telefonicznej. Akumulacji nie widzę, wszystko na ciepło idzie.
  • @cyborg59 07:50:33
    http://mlodyfizyk.blox.pl/2007/03/Akimow-oszukal-Lagiewke.html
    ALBO:
    http://www.epar.pl/category/informacje/
  • @jazgdyni 05:48:07
    Tylko błagam nie róbmy "niekonwencjonalnych" tu i teraz !!
    Ale to jest Twój blog ........
  • @cyborg59 09:13:44
    Ja się tylko pytam ! Choć nie tylko, uczciwie przyznając.
    Ja to sobie wyobraziłem, że zgodnie z naszym prostym równaniem energii kinetycznej, daje się bezpiecznie ją przetransformować w rozpędzanie żyroskopów, a nie jakieś tam zębatki. Tym bardziej, że prędkość jest w kwadracie. Czyli zamiana: energia o dużej masie i niezbyt wielkiej prędkości ruchu posuwistego przechodzi w bardzo krótkim czasie w energię odbiornika o relatywnie małej masie ale wielkich prędkościach obrotowych.

    A pan Łagiewka wykombinował inaczej? Naprawdę nie wiem.
  • @jazgdyni 09:55:24
    Panowie którzy podczepili się pod zręcznego mechanika , zapodali taką
    bzdurę : wewnątrz malucha hamowanego urzadzeniem nie obowiązuje
    F=m*a (!!!) na przedmioty wewnątrz nie działa bezwładność ! Nie spadną
    z siedzenia. Energia kinetyczna nie istnieje a pęd ma inny wymiar.
    Jest możliwe że już się z tego sam Łągiewka wycofał, bo na portalu twierdzą
    że ze starymi artykułami nie polemizują.
  • @cyborg59 09:13:44
    Luz:) Jak tykamy kinetyczne krecioly, lagiewka musial wyplynac:)

    Probuje znalesc wiarygodne dane o charakterystykach uzytkowania lipoli, ale ciezko mi idzie..
  • @Torin 14:56:04
    Kocham slang ! Chodzi o akumulatory litowo -polimerowe.
    (musiałem przeanalizować litery z Altem i bez).
    Charakterystyki ?
  • Zderzak Łągiewki
    Swego czasu też krzyczałem że nie ma różnicy między zderzakiem Łągiewki a na przykład zderzakiem sprężynowym, wiskotycznym itd. Zamiana energii kinetycznej w inną formę. To wszystko. U Łągiewki w energię gromadzoną w kole zanachowym.
    Ogromnym minusem jest duża masa i gabaryty zderzaka Łągiewki. No ale o tym wszystcy poważnie zainteresowani trematem wiedzą. Żadna korporacja nie próbuje torpedować pana Łągiewki by móc kontynuować produkcję "badziewii" jak to dziennikarze wypisywali.

    Tym niemniej życzę panu Łągiewce powodzenia, bo z pewnością są zastosowania w których właśnie ten zderzak będzie miał przewagę nad innymi. Podczas analiz tego zderzaka doznałem małego szoku. Otóż publicznie mówiłem, że jest to tak oczywisty mechanizm zamiany jednej formy energii w drugą, że żadnej Ameryki nie odkryto i że jest to oczywista oczywistość dla każdego od inżyniera w górę. Mój szok spowodowany był tym, że po przeanalizowaniu całej masy patentów, rzeczywiście NIE ZNALAZŁEM ŻADNEGO patentu (od początku odkąd wydawano patenty) wykorzystującego ten mechanizm by pracował jako zderzak. Były jakieś próby by wykorzystać go w amortyzatorach zawieszenia pojazdu.
    Skoro więc udało się to ochronić patentem, to dobrze by było, by facet znalazł dobre zastosowania dla swojego pomysłu i zaczął robić na tym pieniądze.

    Acha, nie mam czasu ponownie analizować charakterystyki hamowania pojazdu tym zderzakiem, ale o ile dobrze pamietam to była ona dosyć niekorzystna. W zderzaku wiskotycznym siła hamowania jest stała. W sprężynowym - zaczyna w miarę łagodnie po czym wzrasta liniowo. Zderzak Łągiewki chyba zaczyna z wielką siłą po czym siła hamowania maleje - dosyć niekorzystny rozkład przeciążeń.
  • @cyborg59 15:33:59
    Przepraszam i za slang i za alta:))

    Ta, to one som;p
    Chodzi mi o charakterystyki bez picow do kalkulacji ekonomicznej i do utraty, powiedzmy, 50%. W tym rowniez jaki odsetek szlak trafia, w sensie stricte, czy to w wyniku bledow fabrycznych, czy innych zdarzen niezaleznych. Wiem, ze niektore rozdyma i po balu. Mozna sobie zrobic brelok..
    Ta, Cyborgu, kwestie balanserow i rownomiernego ladowania cel mozemy pominac jako oczywistosci.
    Jeszcze zaleznosc od pradu ladowania jest interesujaca. Nie wymagam szybkosci, tylko trwalosci. Moglbym rozwazyc nawet ladowanie 1/10C a nawet moze 1/20C, a nawet jakies fikusne metody ladowania, byle tylko wydluzyc trwalosc..:)

    Krzywousty sama prawda. Wiem, ze bylo kombinowane, aby odboje w portach z tego robic, ale jak to sie potoczylo to nie jestem na bierzaco.
  • O magazynowaniu wodoru.
    Wiele pojazdów ma dzisiaj amortyzatory powietrzne w których powietrze pod ciśnieniem 3 do 14 atmosfer dostarczane jest nylonowym wężem ze sprężarki do amortyzatorów. W tanich wersjach - ze zbiornika ciśnienia do amortyzatorów.
    Po miesiącu ciśnienie potrafi spaść z 3 nawet do 2,6 atmosfery, całkowicie zmieniając charakterystykę amortyzatora. Na początku za ten spadek winiono uszczelki tłoczków i połączenia. Szybki eksperyment polegający na zaślepieniu przewodów wykazał że ciśnienie wciąż spada w tym samym tępie. A więc ucieka przez ścianki nylonowej rurki (ok. 1mm grubości).
    Zrobiliśmy eksperyment - nylonowego węża zanurzyliśmy w wodzie. Tu i tam powoli tworzyły się bąbelki ale ciężko było powiedzieć czy pochodzą z wnętrza węża czy nie.
    Następnie powietrze zastąpiliśmy helem który jest łatwo dostępny w sklepach z asortymentem do spawania. Własnym oczom nie mogliśmy uwierzyć - cały wąż pokrył się bąbelkami. Hel uciekał przez ścianki jakby miały one tysiące dziurek!
    Pytanie - czy ten nylon jest tak porowaty, czy też molekuły helu przedostają się pomiędzy molekułami nulonu?
    Nie chcę sobie nawet wyobrażać co bym zobaczył, gdybym zastąpił hel wodorom pod ciśnieniem, którego cząstki są jeszcze dwa do czterech razy mniejsze niż helu (w zależności czy jest to H czy H2).
    Jest to właśnie jeden z problemów przesyłania i magazynowania wodoru który "przecieka" nawet przez stal. Nie wspominając o tym że jest odpowiedzialny za to że stal, zwłaszcza ta o wysokiej wytrzymałości staje się krucha i słaba (hydrogen embrittlement).
  • @Krzywousty 17:15:06
    (biezaco..)

    Moze byc jedno i drugie i trzecie. Np utlenianie, wloknina.. jak oni to kleja z wloknin.. rury na ten przyklad sa ze szwem i bez..
    Mikro uszkodzenia... Taki nylonowy waz napewno musi pracowac..

    Ktos mial zamiar poganiac wodor wezem ogrodowym?

    Zbiorniki kompozytowe..
    Zwiazek wodoru..
    - moze odpasc izotopienie
    - zmiana izotermiki
    - wielkosc czastki
    - skorosc do skroplenia..
  • @Torin 18:18:12
    Niezupełnie ogrodowym a przeznaczeniem było jedynie powietrze.
    To był wysokiej jakości nylon (automotive grade), bez szwów (extruded), a pokazałem to jako przykład tego, że to co wydaje się proste dla kogoś kto w danej działce nie siedzi, w rzeczywistości może być o niebo bardzie skomplikowane.
    Diabeł jak zwykle siedzi w szczegułach...
  • @Krzywousty 22:51:40
    Oczywiście, że tak jest. Wlejesz dokładnie 1.oooooo litra wody do super laboratoryjnego naczynia, a wylejesz z powrotem 0.98 litra. Natomiast azot z akumulatorów ciśnienia prawie się nie wydostaje. Tu jest jeszcze taka sprawa, że istotne jest to co na zewnątrz. Nylon nylonem, ale może hel np. ma dużą tendencję do penetrowania do powietrza, a już do oleju nie. Pewnie ktoś to badał. Jest przecież cała mechanika gazów.
  • @jazgdyni 02:09:54
    Ciekawostek jest dużo : gumowa opona na metalowej obręczy lepiej "trzyma " cisnienie napełniona azotem mimo ze ten ma mniejsza cząsteczkę
    niż powietrzem w którym przecież nawet co2 jest , i powinno pozatykać pory generatory energetyczne (wirniki) pracują w atmosferze wodoru
    choć miedź nie znosi wodoru (jeżeli zawiera tlen; jest rozrywana powstającymi cząsteczkami wody)
  • @jazgdyni 02:09:54
    Z wodą znam większe ciekawostki. Doświadczenie wymaga podciśnienia
    do odpompowania bąbelków powietrza.
    Menzurka 1 000 ml do której nawkładamy waty wiskozowej i nalejemy
    1 000 ml wody, po odgazowaniu = 988 ml !!
    Niestety trzeba się bawić w ważenie osuszaczy silikonowych, by udowodnić że nie odessało się pary wodnej. Demonstracja dla studentów kiepska.
    Ale tak jest.
  • @cyborg59 11:37:10
    No tak..:))
    Wiec niech wam bedzie. Winny jest Torin, bo chce wodor pchac nylonem w aucie i to w taki sposob aby nawet spoczynkowo byly tam 3atm w szczelnym garazu.
    Co prawda polowe komentarzy temu przyznalem, ze wodor jest lepszy od Connery'ego w "Twierdzy" i pomysla mialem aby zaradzic, ale co ja tam wiem. Nie robie, to latwo mi ciagle gadac o nylonie..
    Ok, niech tak zostanie. Korona mi nie spadnie od tego - przybita gwozdkami;p
  • @Torin 13:56:29
    Dałem linka do filmu, wątpię żeby ktoś obejrzał...


    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=yzDS7uD5kOk

    to jeszcze dola tych co wolą poczytać,

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=yzDS7uD5kOk

    żelować wodór ziemią okrzemkową?
    Nieźle...

    Energia maserowa a stabilizacja nią wodoru
    Może o tym porozmawiacie.
  • Drobne nieścisłości i parę uwag
    Po pierwsze, fuzja jądrowa pomylona jest z zimną fuzją a to zupełnie różne fuzje.
    Warto również wspomnieć o projektach wdrażanych obecnie:
    Za pomocą butli ze sprężonym powietrzem Niemcy planują magazynowanie energii wiatraków, których mają tysiące.
    Duńczycy myślą również o wykorzystaniu akumulatorów samochodów elektrycznych do magazynowania energii w sieci tzn kiedy auto nie jedzie akurat i jest podłączone do gniazdka może nie tylko się ładować ale również w miarę potrzeb oddawać prąd do sieci. Kiedy aut na prąd są miliony zaczyna powstawać nowa jakość (nowy ważny sposób hurtowego magazynowania energii) choć nie zmienia się technologia.
  • @LosHelios 15:20:23
    "żelować wodór ziemią okrzemkową?
    Nieźle..."

    No! Tylko trzeba starannie gradacje dobrac, zeby sie wtryski nie zapchaly...
  • @LosHelios 15:11:14
    Znalazlem talerz!!
    Oczywiscie szukajac czego innego, czego nie moge teraz znalexc..ehh

    http://www.youtube.com/watch?v=0Srq_80n1fs&feature=related
  • @Torin 15:05:02
    No to ja już dobiję, żeby były dwie stówy.

    Wszyscy zapomnieli o magazynowaniu poprzez zmianę stanu. (gaz ->ciecz -> ciało stałe).
  • @LosHelios 15:20:23
    obejrzalem piramidki i co?
    moze najpierw obron seans z talerzem..

    Te piramidki juz widzialem, nawet sobie troche kombinowalem o tym. Na przyklad taki Deniken, cos Ci mowi? Polecam..
    Tylko wex to jakos powiaz. Tzn co? Mamy sobie z kamulcow postawic piramide i drapiac sie w glowe zaczac zastanawiac, jak tam upchnac prad?

    Jazgdyni, grubo pojechales. O uplynnianiu wodoru bylo troche, ale zeby robic wodorowe cegly..:)

    No dobra, wiem:)
    Ale co? Azot? Ile to by wyszlo na watowni z metra, powiedzmy, szesciennego?
    Widzisz, taki wodor, to on jest paliwem, jak go upchniemy to insza inszosc. Nawet nie upchany w stezeniu 4% ma imponujacego kopa - szacun!
    A taki azot? Na moje - psiary.. Cale hektary musialbys tego postawić. Podlewac, dogladac, a i tak by rdzewialo hektarami, wiec amortyzacja konkretna, a pradu?..
    Nie upieram sie - bron sie umiejetnie! :))
  • @Torin 22:01:38
    "Tzn co? Mamy sobie z kamulcow postawic piramide i drapiac sie w glowe zaczac zastanawiac, jak tam upchnac prad?"

    http://www.e-spawalnik.pl/?krotka-teoria-piezoelektrycznosci,263

    ehh torin prosze

    Tesla !!
    różnica potencjałów
    Bardzo pobieżnie do tego podszedłeś...
  • @LosHelios 00:05:44
    No fakt podszedlem. Zmarnowales mi znowu kilka godzin zycia:p
    Bylem zobaczyc co tam nowego w tych piezoelektrykach i nic specjalnego...

    Jesli snujemy sobie opowiesci z mchu i paproci to ok. Serio, ale jak tak blizej rzeczywistosci to slabo to widzę..

    Zeby postawic taka piramide, trzeba mieć piramide szmalu. I ok. Idziesz do takiego inwestora i mowisz:
    -Szefie, wiem czego nam trzeba! Wybudujemy w Malopolsce wieeelka piramide! Ona taka mala, to jak dostanie piramide to sie uciszy!
    - Taa? A co ja z tego bedę mial?
    - Pomnik! Na koniu, albo bez. Jak szef woli..
    - Malo..
    - Karty historii?
    - Malo..
    - Ta piramida bedzie magazynowac i robic prad. Prad mozna sprzedac...
    - O widzisz! Jak chcesz to potrafisz mnie zainteresowac!
    Ile trzeba miec stracic?
    - Eee, nie wiem. Nie liczylem..
    - Dobrze, ja mam ludzi od liczenia. Oni mi policzą. A ile mozna wyjac tego pradu?
    - Eee, tez nie wiem, ale co najmniej na oswietlenie ulicy.
    - Ulicy powiadasz..a to chociaż bedzie taka ulica z zakladami przemyslowymi?
    - Mialem na mysli, raczej oswietlenie uliczne i to pod warunkiem, ze zgodza sie przejsć na diodowe..
    - Aha...
    - A powiedz mi jeszcze.. ktos takie cos ostatnio postawił?
    - Ostatnio to Egipcjanie!
    - Ta, no ta.. Oni dosć dawno zbankrutowali.. Idź myślec dalej...
  • @Torin 20:34:54
    Ok to idę coś zrobić bo tego myślenia już starczy....
  • @LosHelios 02:24:11
    Moze bysmy tak o Mikolaju pogadali? Tesli - oczywiscie. Zostawil nam caly worek prezentow, z czego jeszcze nien wszystkie wyciagniete.
  • @jazgdyni 08:00:59
    no to z grubej rury.
    Tesla stworzył piorun kulisty który wyładował się, uziemił na Syberii,
    powodując tzw. katastrofę tunguską.
    Skąd miał dostateczną ilość energii?
  • @LosHelios 02:24:11
    Krotka pilka:
    - ile kosztuje tona piezoelektryka
    - il wynosi jej pojemnosc
    - ile cykli roboczych możemy przyjac

    Tylko magazynowanie, czy zamiarujesz wytwarzac? Jak? "Cyborgiem"? Skad weźmiesz mase? Woda?

    Bron sie umiejetnie! Olsnij mnie! Chce zostać zdruzgotany! Naprawde!
    Moge nawet zostac wyznawca, tylko daj jakaś pozywke...

    (Wszystkie niezbedne dane do obliczen sa dostepne, ale to twoj projekt, Ty licz..)


    no to z grubej rury.
    Tesla stworzył piorun kulisty który wyładował się, uziemił na Syberii,
    powodując tzw. katastrofę tunguską.
    Skąd miał dostateczną ilość energii?
    LosHelios 15.08.2012 11:17:32

    Skad Helios ma te dane? Za chwile, bedzimy musieli sie przeniesc do "niekonwencjonalne"...
    To jakies plotki są, tam wtedy, wywiexli mojego pradziada, a on mial gazy i ktos musial, niechcacy, zaproszyc ogien..
    Dzisiaj powiedzielibysmy, że to byl terrorysta..

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej